Zdaniem doradcy Kremla, Jurija Uszakowa, w Eurazji wykształca się „nowa potężna siła”, która może być alternatywą dla wielu państw Afryki i Ameryki Łacińskiej, które nie tolerują „współczesnych form neokolonializmu”.

We wtorek podczas swojego wystąpienia w Moskwie, doradca Kremla, Jurij Uszakow oświadczył, że państwa euroazjatyckie formują „nową światową większość”, czyli konkurencyjny względem Zachodu ośrodek geopolityczny.

Można już powiedzieć, że nowa, potężna, konstruktywna siła nabiera kształtu na euroazjatyckiej ziemi, można to nazwać światową większością, która broni sprawiedliwych i uniwersalnych zasad i podejść” – powiedział Uszakow.

Zdaniem doradcy Kremla, takiego rodzaju „podejścia i zasady” mają być zbieżne z interesami takich regionów, jak Afryka czy Ameryka Łacińska. Uszakow twierdził, że tamtejsze kraje nie tolerują „współczesnych form neokolonializmu” czy porządku światowego opartego na zasadach Zachodu, który określił mianem „zasad ustalanych przez kogokolwiek”.

Jak twierdził, taki niezależny kurs nie podoba się „tym siłom, które trzymają się starych konstrukcji porządku światowego”. Przyznał zarazem, że ta „nowa światowa większość” dopiero się kształtuje i póki co nie tworzy jednego frontu, ale „to jest rzeczywistość, której nie da się uniknąć”. Mówił też o wewnętrznych przeciwnościach w ramach tej „nowej większości”, dodając, że w Eurazji są państwa, które orientują się na „kolektywną zachodnią mniejszość”.

Uszakow mówił też, że rosyjska polityka zagraniczna Rosji zmierza w stronę wielobiegunowości. Odniósł się też do formułowanej koncepcji budowy „wspólnej przestrzeni od Lizbony”.

Teraz dla wszystkich staje się jasne, że ten projekt się nie udał – powiedział doradca prezydenta Rosji. Dodał, że nawet Unia Europejska „machnęła na to ręką”, a Amerykanie „delikatnie mówiąc, nie przyczynili się zbytnio do jego realizacji”.

W rezultacie, mamy to, co mamy. Trzy dekady po rozpadzie Związku Radzieckiego, Rosja nie stała się integralną częścią większej Europy, nie otrzymała mieszkania we wspólnym europejskim domu, nie pozwolono nam na to – oświadczył Uszakow. – My sami teraz rozumiemy, że te oczekiwania i perspektywy były na ogół dość iluzoryczne – powiedział. Dodał też, że teraz Rosja oddala się już od tych złudzeń.

Tass / mk.ru / Interfax / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz