Wschodnia Jutlandia oraz zachodnia część wyspy Fionia (Fyn) to odcinki Baltic Pipe, na których budowa gazociągu pozostanie zawieszona do uzyskania nowej decyzji środowiskowej – duński operator przesyłowy Energinet poinformował w poniedziałek.

Opublikowane w poniedziałek przez Energinet informacje wskazują, że parce zostaną wznowione od miejsca lądowania gazociągu do terminala Nybro, we wschodniej części Fionii od Brylle do Nyborga na Fionii, a także na Zelandii, w tym i na terenie tłoczni Everdrup. Prace pozostaną zawieszone do czasu wydania przez duńską agencję ochrony środowiska nowych pozwoleń środowiskowych na dwóch odcinkach: przez wschodnią Jutlandię i zachodnią część Fionii – podaje PAP.

Energinet zaznacza, że cały czas jest prowadzony z duńską agencją dialog, który dotyczy procedury wydania nowych decyzji środowiskowych. Konieczne będzie sporządzenie nowej oceny wpływu na środowisko. Duńska agencja ocenia, że wydanie nowych zezwoleń zajmie około 6-8 miesięcy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej Energinet deklarował, że opóźnienie budowy szacuje na 3 miesiące, jednak będzie w stanie udostępnić zamówioną przepustowość w terminie uruchomienia gazociągu – 1 października 2022 r.

W niedzielę wznowiono układanie rur na dnie Bałtyku w pobliżu Bornholmu. Proces jest prowadzony przez trzy jednostki firmy Saipem. Rury są układane przez statek Castorone, jedną z największych tego typu jednostek na świecie. Gaz-System, polski operator przesyłowy liczy, że w tym roku zakończy się cała operacja ułożenia 275 km podmorskiej rury.

Na początku czerwca duńska Rada Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności orzekła o uchyleniu pozwolenia na lądową część gazociągu Baltic Pipe, które Duńska Agencja Ochrony Środowiska udzieliła w lipcu 2019 roku. Z kolei w drugiej połowie czerwca br. spółka Energinet, duński operator systemu przesyłowego, poinformowała na swojej stronie, że Duńska Agencja Ochrony Środowiska wydała zezwolenie na wznowienie prac budowlanych w określonych częściach 210-kilometrowego duńskiego odcinka rurociągu Baltic Pipe z Norwegii do Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Projekt Baltic Pipe złożony jest z pięciu komponentów. Pierwszym jest gazociąg na dnie Morza Północnego, biegnący między norweskim a duńskim systemem przesyłowym gazu. Elementem drugim jest rozbudowa systemu przesyłowego Danii. Trzecim zaś, tłocznia gazu zlokalizowana we wschodniej części Zelandii. Czwarty element stanowić ma podmorski gazociąg między polskim a duńskich systemem przesyłowym gazu. Rozbudowa istniejącego systemu przesyłowego w Polsce zamyka inwestycję. Część podmorska realizowana na dnie Morza Bałtyckiego będzie przechodziła przez obszary trzech państw: Danii, Polski i Szwecji. Trasa całej części podmorskiej będzie wynosiła ok. 275 kilometrów. Za realizację prac związanych z ułożeniem gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego odpowiedzialna jest włoska firma Saipem Limited, z którą GAZ-SYSTEM podpisał umowę 30 kwietnia 2020 roku.

W związku z budową rurociągu dokonano podziału między Polskę a Danię bałtyckiej „szarej strefy” czyli części Morza Bałtyckiego w pobliżu wyspy Bornholm, gdzie leżeć ma Baltic Pipe. Duńczycy dostali 80 procent spornego obszaru. Wcześniej Polska stała na stanowisku, że wyłączna strefa ekonomiczna kraju kończy się 12 mil morskich od wyspy, Duńczycy chcieli wyznaczyć linię rozgraniczającą wyłączne strefy ekonomiczne krajów w równej odległości od obu państw. Umowa przyznała Danii znaczą część strefy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Szwedzki rząd wydał zgodę na budowę Baltic Pipe w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej

Oglądaj także: Andrzej Szczęśniak dla Kresy.pl: polityka energetyczna Polski jest nielogiczna

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz