Szef ambasady USA w Polsce, Bix Aliu uważa, że ustanowienie rocznicy ataku ZSRR na Polskę z 1939 roku świętem, państwowym na Białorusi „świadczy o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości” białoruskich władz.

Przypomnijmy, że Aleksandr Łukaszenko podpisał dekret ustanawiający 17 września jako święto państwowe – Dzień Jedności Narodowej. W uzasadnieniu służba prasowa Łukaszenki napisała, że dzień najazdu Związku Radzieckiego na Polskę był „aktem historycznej sprawiedliwości wobec narodu białoruskiego, rozdzielonego wbrew jego woli w 1921 roku zgodnie z warunkami ryskiego traktatu pokojowego”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

We wtorek sprawę skomentował na Twitterze szef amerykańskiej misji dyplomatycznej w Polsce Bix Aliu, chargé d’affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Kuriozalny pomysł reżimu Łukaszenki, aby ogłosić „świętem” rocznicę ataku ZSRR na Polskę przeprowadzonego w porozumieniu z nazistami, świadczy o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości i jest kolejnym dowodem na to, jak niebezpieczne i antydemokratyczne są „władze” Białorusi” – napisał Aliu.

Dodajmy, że część internautów wytknęła amerykańskiemu dyplomacie to, że w jego wpisie jest mowa o ataku ze strony ZSRR, ale nie ma nic o III Rzeszy i Niemcach.

Przeczytaj: Szef ambasady USA: polska gospodarka traci miliardy dolarów przez nierówne traktowanie osób LGBT

Zobacz: Flaga LGBT przy ambasadzie USA w Warszawie. „Dyskryminacja i stygmatyzacja osób LGBTQI+ musi dobiec końca”

Czytaj także: Obama: Polska i Węgry to w gruncie rzeczy państwa autorytarne

Jak pisaliśmy, Instytut Pamięci Narodowej (IPN) odniósł się do ogłoszenia przez władze Białorusi nowego święta w rocznicę agresji ZSRR na Polskę.

Demonstracją przyjaźni obu agresorów stała się wspólna defilada niemiecko-sowiecka w Brześciu nad Bugiem. ​Współpraca niemiecko-sowiecka przyniosła zniewolenie milionów obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – także mniejszości narodowych. Jej owocem było następnie zniewolenie innych państw i regionów – podkreślono w oświadczeniu IPN. „17 września 1939 Stalin wypełnił wobec Hitlera zobowiązania wynikające z tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow. Agresja Armii Czerwonej pozwoliła Rzeszy Niemieckiej na przyspieszenie podboju Polski. (…) W istocie 17 września 1939 to 'dzień jedności dwóch totalitaryzmów’ ” – dodano.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Za rządów Aleksandra Łukaszenki Białoruś utożsamiła się z tradycją polityczną ZSRR oraz Białoruskiej SRR. Przyjęto godło i flagę będące lekką modyfikacją godła i flagi republiki radzieckiej. Dniem niepodległości na Białorusi nadal jest 3 lipca – dzień odbicia Mińska przez Armię Czerwoną w 1944 r. Na Białorusi powszechne są pomniki Włodzimierza Lenina, najbardziej okazały stoi przed siedzibą rządu i parlamentu Białorusi. Zachowano radzieckie nazewnictwo miejscowości i ulic. Dom Polski w Grodnie stoi na rogu ulic Dzierżyńskiego i 17 września. Konsulat Polski w tym mieście stoi przy ulicy Budionnego, który dowodził jedną z sowieckich armii najeżdżających Polskę w 1920 r.

W Grodnie przed siedzibą miejscowego Wydziału MSW stoi tablica z nazwiskami funkcjonariuszy poległych na służbie, w tym funkcjonariuszy NKWD-MGB, którzy zginęli zwalczając polskie podziemie zbrojne. Podobna tablica znajduje się na komendzie miejskiej milicji w Lidzie, gdzie jedna z większych ulic nosi też nazwisko Rybinowskiego – oficera sowieckich sił bezpieczeństwa zwalczającego Polaków. Grodno i Lida to największe skupiska ludności polskiej na Białorusi. W każdym z tych miast mieszka po kilkadziesiąt tysięcy etnicznych Polaków.

Oficjalna białoruska historiografia kontynuuje paradygmat historiografii radzieckiej w której przyjmowanie polskiego języka, kultury i tożsamości narodowej przez mieszkańców obecnych obszarów Białorusi w czasach I Rzeczpospolitej było rzekomo wynikiem przymusowej asymilacji. Polacy są ukazywani głównie jako szlacheccy wyzyskiwacze, zaś przynależność Kresów Wschodnich do II Rzeczpospolitej jako wynik jej imperializmu. Przedwojenne państwo polskie określane jest przez białoruskich historyków jako okupacyjne i kolonizatorskie. Treści taki zawarte są również w podręcznikach szkolnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Historia była główną płaszczyzną represji wobec polskich organizacji społecznych na Białorusi – Forum Polskich Inicjatyw Brześcia i Obwodu Brzeskiego oraz Związku Polaków na Białorusi. W marcu aresztowano pięcioro działaczy tych organizacji, przy czym trzy działaczki zwolniono i deportowano do Polski pod koniec maja. Powodem postępowania Prokuratury Generalnej wobec nich jest upamiętnianie przez te organizacje Armii Krajowej i powojennego podziemia zbrojnego na Kresach Wschodnich oraz nauczanie na ich temat uczniów szkół społecznych prowadzonych przez te organizacje. Prokuratura oceniła to jako „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym”. Władze Białorusi sugerują, że AK mogła dopuścić się „ludobójstwa narodu białoruskiego”.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz