Staropolska biesiada (cz. 3) - widelce

/
„To są ludzie [Francuzi], którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu.”

Staropolska biesiada (cz. 2) - przygotowania

/
Warto zwrócić szczególną uwagę na trzeźwość zalecaną gospodarzowi. Co prawda w dawnej Polsce za obyczajne uważano osoby, które nie odmawiają picia, ale i na to był sposób. Jak pisał Kitowicz: „Gospodarze, którzy z obowiązku ludzkości musieli dotrzymować kompanii od początku aż do końca, a nie mieli głowy po temu, pili wodę farbowaną kolorem wina, którą im sprawnie poddawali słudzy miasto wina prawdziwego.”

Staropolska biesiada (cz. 1) - jak zasłużyć na miano „niemieckiego wieprza”?

/
Dwie były cechy uczt polskich, które w XVI i XVII w. wyróżniały je na tle ówczesnej Europy. Po pierwsze, obfitość potraw, którymi raczono gości. Po drugie, sprawne posługiwanie się przez Polaków sztućcami, w tym widelcem. Warto też podkreślić wielką dbałość o czystość, zwłaszcza naczyń. Tymczasem staropolskie biesiady przeciętnemu Polakowi kojarzą się z pijącą ponad miarę prymitywną szlachtą, której po twarzy ścieka łapczywie pochłaniany alkohol, a stoły brudzi nieporadnie nalewane do szklanic wino. Ten obraz, powstały głównie pod wpływem filmów kostiumowych, jest karykaturą historycznej rzeczywistości. Biesiada staropolska to bowiem wykwintny ceremoniał, w którym dbano o formę, gdyż sposób przyjęcia świadczył o gospodarzu, a zachowanie przy stole o człowieku. Oddzielało ono ludzi wyższych sfer od nizin społecznych; narody kulturalne od barbarzyńców.

Kartka z kalendarza: 22 października 1633 roku – husarze ze skrzydłami w walce

/
"Wydaje mi się, że nie wiesz, władco, jak trudno jest wydrzeć zwycięstwo polskiemu żołnierzowi. [...]"

Kartka z kalendarza: 9 października 1683 roku - „Większe zwycięstwo niżeli pod Wiedniem”

/
„Jest zatem jasne, że potrzeba wielu, wielu lat, by wypełnić lukę, jaką pozostawiła śmierć dwudziestu pięciu czy dwudziestu sześciu tysięcy kawalerzystów, doskonale już wyćwiczonych, zdyscyplinowanych i wdrożonych do wojny. Dlatego też, jak się dało zauważyć, w następnych latach chrześcijanie z łatwością pokonywali Turków, ilekroć przyszło im z nimi walczyć.”

Kartka z kalendarza: 8 października 1656 roku – zwycięstwo pod Prostkami

/
„Tysiąc ich wzięli nasi żywcem […] tysięcy trzy legło na placu.”

Kartka z kalendarza: 9 października 1610 roku – Polacy w Moskwie

/
„Die 9 octobris [dnia 9 października], potem weszliśmy cicho do stolicy zwinąwszy chorągwie nieznacznie, żeby nie wiedziała Moskwa o liczbie małej wojska naszego.”

Sarmaci najczystszym narodem chrześcijańskiej Europy. Brud w XVI-XVII wiecznej Europie.

/
By zamknąć temat „umiłowania” czystości na zachodzie Europy warto przytoczyć pewną prośbę starosty weselnego na weselu króla Henryka II. Proszono mianowicie, by w czasie, gdy młoda para będzie schodzić po schodach, nie oddawać moczu na tychże schodach, tak, by uryna nie ściekała na młodą parę.

Nie samą husarią żyje człowiek. Dziesięć wieków chwały polskiego żołnierza w 5 odsłonach „nie husarskich”.

/
Bez wątpienia okres XVI-XVII wieku, okres „heroiczny”, był czasem najświetniejszych polskich zwycięstw, które zadziwiały świat. Najjaśniej świeciła gwiazda polskiej husarii, fenomenu w skali światowej. Ale zarówno przodkowie jak i potomkowie tych wielkich wojowników nie raz i nie dwa pokazywali, że wielokrotnie liczniejszy przeciwnik to dla nich „furda”. Czasami ich czyny mogły swobodnie stawać w jednym szeregu z takimi wyczynami jak szarże pod Chocimiem lub Kutyszczami lub uporczywa obrona pod Hodowem.

Lisowczycy

/
Imię swe wzięli od pierwszego wodza, Aleksandra Józefa Lisowskiego, pamięć o nich przetrwała wieki chociaż istnieli niespełna lat piętnaście. Nieustraszeni, ale i bezlitośni, znakomicie wyszkoleni, chciwi i okrutni, ale mianujący się i mianowani obrońcami wiary. Można ich porównać do współczesnych sił szybkiego reagowania lub oddziałów specjalnych.

Na co chorowali i umierali sławni Polacy?

/
Władysław Jagiełło, człowiek żelaznego zdrowia, zwycięzca spod Grunwaldu, urodził się ok. 1352 roku. Był czterokrotnie żonaty a ostatniego syna, późniejszego króla Kazimierza IV Jagiellończyka, spłodził w 1427 roku, wieku 75 lat! Całe życie zdrowy poległ dopiero w starciu ze słowikami (!).

Carska korona polskiego królewicza wykuta w ogniu peruwiańskiego wulkanu Huaynaputina

/
27 sierpnia 1610 roku, prawie dwa miesiące po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem, bojarowie moskiewscy zawierają układ ze Stanisławem Żółkiewskim i wybierają polskiego królewicza Władysława na cara. Ale mało kto wie, że to gargantuiczny wybuch peruwiańskiego wulkanu 10 lat wcześniej stał się katalizatorem wydarzeń, które doprowadziły do tego wiekopomnego i chwalebnego aktu.

Wspomnienia o dziadku-Sarmacie

/
Raz – mówił – zagnaliśmy Niemców aż pod Neple (również dziedziczne dobra jego); zapędziłem się zbytnie, otoczony i pojmany byłem. A że dwór nepelski, gdzie nieprzytomny [nieobecny] ojciec mój, Andrzej, mieszkał, był niedaleko, tam mnie zaprowadzono. Radzi sobie byli Niemcy jak gdyby u siebie. Podchmieliwszy głowy, zaczęli na fryzach swoich harcować. Choć jak jeniec pilnie strzeżony, rzekłem do nich: Gdybyście mi pozwolili wsiąść na konia mego, dopiero byście postrzegli, co to koń dobry; zezwoliły Niemcy, wsiadłem, dość wysoki parkan opasywał dziedziniec. Zacząłem wspinać się, puszczać w zawód, zatrzymywać na miejscu; pobawiwszy nieco Niemców, raptem od ganku puściłem się w cwał, przesadziłem przez parkan, i tyle mnie widziano.

Obchody 410. rocznicy bitwy pod Kircholmem

/
W dniach 25 – 27 września 2015 roku miało miejsce kilka uroczystości związanych z upamiętnieniem rocznicy bitwy kircholmskiej 1605 roku. Wraz z grupą około 20 – 30 (w zależności od miejsca) rekonstruktorów siedemnastego wieku (dam, husarzy, jazdy lżejszej, szlachty), miałem przyjemność w nich uczestniczyć.

Żydzi w okresie szwedzkiego „potopu” - zdrajcy, szpiedzy i wierni poddani

/
4 października 1656 roku, Żydzi, ramię w ramię ze szwedzkim okupantem, bronili Łęczycy przed wojskiem koronnym. Ten akt nielojalności spotkał się ze srogim odwetem Polaków.

Kolaboracja Żydów ze Szwedami w Krakowie

/
21 lipca 1655 roku armia szwedzka wkroczyła na terytorium Polski. Tak rozpoczęła się wojna, zwana dziś „potopem”. Po kilku miesiącach Szwedzi byli już w Krakowie, gdzie doszło do gorszących scen kolaboracji miejscowych Żydów z najeźdźcą.

Urodzeni żołnierze

/
Polacy to urodzeni żołnierze – taka, dość powszechna opinia panowała o polskich mężczyznach, zwłaszcza szlachcicach, już co najmniej od XVI wieku. Skąd to się brało? Nie tylko z wybitnych czynów wojennych, którymi w XVI – XVII wieku mogli poszczycić się mieszkańcy Rzeczypospolitej, ale również z tego, jak wyglądali i jak się zachowywali.

Chwała i apologia husarii

/
Husarze są elitą ludzi odważnych i zwinnych. [...] W sumie można powiedzieć, że jest to najpiękniejsza i najlepsza kawaleria świata.

Bitwa pod Tczewem 1627 roku

/
Bitwa pod Tczewem w rzeczywistości wyglądała zupełnie inaczej, niż się ją dotychczas przedstawia w literaturze. Duża wina jest tu polskich historyków, którzy nie podjęli się jej kompleksowego opracowania, a często bezrefleksyjnie przyjmowali ustalenia swoich szwedzkich kolegów...

Latarnia 3 lipca 1577 roku

/
Dzieje tej roty husarskiej, to gotowy scenariusz na kasowy film. Nie tylko dlatego, że husaria sama w sobie była formacją wyjątkową. Ale i dlatego, że wśród tylu jej jednostek, które pojawiły się na kartach historii, chyba nie znajdzie się taka, która mogłaby konkurować z rotą Marcina Kazanowskiego. W ciągu kilku lat od powołania jej do życia, zapisała na swoim koncie tak wiele, tak spektakularnych sukcesów, jak chyba żadna inna w historii.

Pogrom Tatarów pod Martynowem: 20 czerwca 1624 roku

/
„Potężnie te chorągwie natarszy na Kantemira, y wielką podolską milę [ponad 10 km] pędziwszy, wparli w Dniestr z wysokich brzegow. Tam naszy strzelbą, z rusznic, z łuków, iako kaczki po wodzie pływaiące, pogaństwo strzelali, a drudzy z końmi tonęli, tak że wiele bachmatów, wiele pogaństwa potopionego pływało w Dniestrze, a drudzy od szkap przywaleni na dnie w Dniestrze zostali, że tylko kołpaczki y insze rzeczy po wodzie pływały; postrzelono w wodzie Kantemira y konia pod nim zabito.”

Polska u szczytu potęgi

/
Fragmenty te najlepiej dowodzą iż w tamtym okresie to Francuzi na Polaków patrzyli z podziwem i zazdrością. I zaprawdę porównując ówczesną sytuację obu krajów, mieli ku temu powody.

O wyginięciu rasy konia polskiego

/
Zbaraski chciał pokazać Turkom, że wbrew ich wyobrażeniom, Polacy mają swoje konie. I to takie, z których mogą być dumni.

Husarzu, ściągnij skórzane rękawice!

/
"[Polscy husarze noszą] rękawice także żelazne, z wierzchu rękę pokrywaiące; Albowiem Polacy, nie zażywaią Rękawic Łosich, choć [jeżdżą] na koniu"

Strategia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej w latach 1569 – 1795 (cz.2)

/
„Niechajże tedy zawsze piersi cnego Polaka murem Ojczyzny będą i niechaj na tym murze Amor Patriae [miłość ojczyzny] postawiony będzie. Polak od pola nazwany, za płotem nieprzyjaciela czekać nie ma, ale między Ojczyzną a nieprzyjacielem on sam płotem być powinien.”

Strategia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej w latach 1569 – 1795 (cz.1)

/
„Polacy, ufając swej sławnej potędze kawalerii, chełpią się, że gardzą siłami Niemców w otwartym polu.”

Curtea de Argeş 1600 roku – bitwa o Rumunię

/
O husarzach na moskiewskim Kremlu słyszała już spora grupa Polaków. Ale kto pamięta, że husaria była także w Bukareszcie, instalując tam propolskiego władcę? Wkrótce potem zmuszona była bronić go przed groźnym rywalem. 25 listopada 1600 roku doszło do bitwy, w której husarze pokonali kilkukrotnie liczniejszą armię rumuńskiego bohatera Michała Walecznego. Dzięki temu zapobiegli zjednoczeniu etnicznych ziem rumuńskich w jedno państwo.

Na drodze do katastrofy. Polska polityka zagraniczna w dobie Sejmu Wielkiego i Konstytucji 3 maja

/
"(...) początkowo starano się akcentować interes własny Rzeczpospolitej, próbowano go definiować i proponować drogi do realizacji celów. Jednak z czasem owa „racja stanu” była coraz mocniej utożsamiana z konkretnymi podmiotami politycznymi oraz ich gwarancjami. Dotyczyło to zarówno naszych sąsiadów, jak i mocarstw oddalonych od granic państwa. Czy dzisiaj nie dzieje się podobnie?"

Spektakularne zwycięstwa oręża polskiego – subiektywny przewodnik

/
Staropolska sztuka wojenna święciła triumfy przez okrągłe dwa stulecia. Poniższy, bardzo subiektywny wybór najciekawszych, najbardziej spektakularnych bitew, ma za zadanie wprowadzić w fascynujący świat militarnych dziejów Polski XVI i XVII wieku.

Wczesne karaceny w Polsce

/
Zamiłowanie szlachty polskiej do karacen wiąże się z jej przekonaniem o sarmackim pochodzeniu. Ale kiedy tak właściwie zaczęto je w Polsce nosić?

Targi białych niewolników

/
"Jest to widok, który poruszyłby zapewne serce najbardziej nawet nieludzkie, owo odłączanie mężów od żon, matek od córek, bez żadnej już nadziei na przyszłe spotkanie tych, którzy stają się niewolnikami u pogańskich mahometan, czyniąc swym ofiarom tysiączne niegodziwości. Okrucieństwo Tatarów skłania ich do niezliczonych wprost podłości, jak to gwałcenie dziewcząt, zniewalanie żon w obecności ojców i mężów, a nawet obrzezywanie dzieci w obecności rodziców, by móc je ofiarować Mahometowi."

Spodnie husarzy XVII i XVIII w.

/
“Spodnie są z sukna fioletowego, obcisłe w łydkach, nie całe zszyte, lecz zapinające się z tyłu na żelazne haftki, słowem – na sposób węgierski.”

Bitwa pod Kryżborkiem (Jakobstadt), 5 sierpnia 1704 roku

/
Bitwa pod Kryżborkiem powinna zainteresować przede wszystkim miłośników husarii, ponieważ zachował się kapitalny opis jej walk ze Szwedami. Walk, które zakończyły się pogromem szwedzkiej kawalerii.

Kryzys polskiego mocarstwa

/
„Bo jest godne podziwienia, że on [Szwed] wojska naszego tak małego, jako o nim pisano, nie mając jeno to jedno impedimentum [tę jedną przeszkodę], nie jest aggressus i nie szukał z nim starcia”

Dlaczego husaria była najlepsza?

/
„Wydaje mi się, że nie wiesz, władco, jak trudno jest wydrzeć zwycięstwo polskiemu żołnierzowi. Nie liczba tam walczy, lecz mężowie. Mają zaś taki rodzaj wojska, zwany jazdą husarską (miał na myśli kopijników), których komendanci, wiedz, że cieszą się takim poważaniem, że gdyby stanęli przed tym murem (sułtan akurat w czasie rozmowy siedział zwrócony w stronę okna pałacu, przez które widać było obwarowania miasta) i polecili wojsku uderzyć w niego kopiami, sam nie wiem czy nie przesunęliby go.”

Wychowanie szlachcica polskiego

/
„W Polsce mężczyźni z wyższych sfer posiadają zniewalającą powierzchowność i nigdzie nie znajdzie się znakomitszych kawalerów. Są oni biegli we wszystkich ćwiczeniach ciała, celują jednak w konnej jeździe – Polak rodzi się na koniu – niezmiennie zachowują oni tę pierwotną cechę charakterystyczną dla ich sarmackiego czy scytyjskiego pochodzenia. Nie widziałem nigdy mężczyzn jeżdżących konno z takim wdziękiem i łączących większą marsowość z elegancją i delikatnością nowoczesnych obyczajów.”

Morale i husaria

/
„Historia Polski obejmuje szczegół, że gdy pewien król pragnął się cofnąć przed nieprzyjacielem, następującym nań z przemagającą siłą, husarze przeszkodzili temu, oświadczywszy wyniośle, że nie ma powodu obawiać się, kiedy jest pod ich osłoną, gdyż jeżeliby niebiosa zapaść się miały, toby je podtrzymano na ostrzach kopii.”[1]

Gdzie się podziały zbroje husarskie? Czyli jak staliśmy się Europejczykami.

/
„Jako miłośnik starożytności, bolałem widząc przetapiane na łyżki, zbroje i kirysy, a czapraki krajowe na ubiory maskowe, kamienie wydobywane na ozdoby damskie itp.”

Dola i niedola żydowskiego dzierżawcy

/
„Przez miejscowość ową przechodził wielki trakt, a mosty znajdowały się w złym stanie. Zdarzało się wcale często, że właśnie w chwili, gdy przejeżdżał jakiś wielki pan polski z bogatą świtą, most załamywał się i konie wraz z jeźdźcami pogrążały się w błoto. Nakazywano wówczas odszukać biednego pachciarza, kładziono go tuż przy moście i bito kończugiem tak długo, póki nie nasycono swej zemsty.”

Oczami polskiego Żyda

/
„Już pod wieczór Jego Książęca Mość (nie powiadam: we własnej dostojnej Osobie, gdyż wino węgierskie pozbawiło go całkiem świadomość, na której osobowość się opiera) – przybył do mojej karczmy na końcu przedmieścia K., należącego do rezydencji N.[ieśwież]. Wniesiono go do domu i rzucono na brudne nierozesłane łóżko mej teściowej w pełnym przebraniu, tak jak był, w butach z ostrogami. [...] Dobudzono go się nazajutrz rano. Obejrzał się i nie wiedział, czy ma własnym oczom wierzyć, iż znajduje się w nędznej szynkowni nierozebrany w brudnym łożu, na którym mrowiły się pluskwy."

Najwszechstronniejsza kawaleria w dziejach

/
„O, gdybym miał taką jazdę; z moją piechotą obozowałbym tego roku w Konstantynopolu”.

Husarz kontra kirasjer

/
8 marca 2011 roku w „Polsce Zbrojnej” ukazał się artykuł Przemysława Górniaka oraz Aarona Welmana, w którym postawiono tezę, iż to nie polscy i litewscy husarze, lecz kirasjerzy cesarscy, dowodzeni przez Gottfrieda Heinricha von Pappenheima, byli lepszą formacją. Napisałem wówczas do redakcji „Polski Zbrojnej” z prośbą o udostępnienie mi łamów ich pisma na polemikę z poglądami obu tych Panów. Niestety bezskutecznie.

Herbowy rodowód Polaków

/
Dlaczego i jak dziedzictwo Pierwszej Rzeczypospolitej żyje w nas, przeważnie przecież potomkach plebejów? Drogi dziedziczenia nie są proste. Tym niemniej oczywiste. A niezwykły proces przejmowania szlacheckiej tradycji wspomogli (nieświadomie) nawet ci, którzy usiłowali ją świadomie zniszczyć (i prawie im się to udało): car i władcy PRL-u.

„Kord do boju, szabla do stroju” – czyli o staropolskich przysłowiach

/
Wybierając sobie żonę, nie należało kierować się jej urodą („Na gładką żonę patrząc syt nie będziesz”). Ważniejsza była jej pozycja materialna („Rzemieślnikowi przed czasem nie płać, koni na borg [kredyt] nie przedawaj, żony bez posagu do domu nie bierz”). Z drugiej strony, nie było to najważniejsze, gdyż „Nic po wienie, gdy niecnota w żenie”. Najważniejsze były cechy charakteru wybranki („Żona ma być trzeźwa, ochędożna i cnotliwa”).

Lwów – miasto zmysłowych niewiast i wojowniczych mnichów

/
„W tejże utarczce, między inszymi, zdarzył się pamiętny czyn mnichowi franciszkaninowi, który przy wojsku blisko księcia pana hetmana [Krzysztofa Radziwiłła] jechał. Skoczył do niego rajtar jeden z pistoletem, wystrzelił i chybił. Franciszkan, iż do załebku serce i broń miał gotową, pałaszem tak rajtara żegnać począł, że mu prawą rękę z uchem aż do gardziela odwalił.”

Znaki hetmańskie w Królestwie Polskim do 1646 r.

/
Na potrzebę wyróżnienia hetmana jakimś specyficznym znakiem, który umożliwi żołnierzom łatwą lokalizację wodza, wskazywał już hetman wielki koronny Jan Tarnowski w dziele wydanym w 1558 roku: „A mają za nim nosić jaki znak na drzewcu, a za żadnym innym to nie ma być noszono dlatego, iż gdyby o którą rzecz trzeba hejtmana pytać, albo mu co oznajmić, żeby tego potrzeba ukazowała, tedy aby tym łatwiej a prędzej po tym znaku hejtmana znaleźć możono.”

Komu służą „ruscy agenci”?

/
Szanowni a zacni demaskatorzy „agentury ruskiej”, zdajcie sobie proszę sprawę z faktu, iż określenie „ruski” odnosi się do Rusi, a nie do Rosji.

Bitwa pod Treiden 1 lutego 1628 roku

/
Jednym z mnogich, acz niewielkich, a przez to niemal zapomnianych starć w Inflantach, jest bitwa pod Treiden 1628 roku.

„I toć to jest, co ich tak strasznymi i okrutnymi czyni”, czyli husaria i skóry

/
„Powierzch tego ubrania tak husarscy jako i pancerni oficerowie i towarzysze, okrywali się lampartowemi skórami, podszytemi pąsowym aksamitem na śrebrnych łańcuchach pod szyją zamykających się. […] Ci szeregowi z tyłu przewieszone mieli wilcze skóry z podszewką karmazynową”

Zapomniana rzeź Pragi

/
O godne upamiętnienie tysięcy dobitych rannych żołnierzy, kobiet, dzieci, starców, wszystkich pomordowanych w okrutny sposób nie zdążyli zadbać nasi przodkowie w okresie II Rzeczypospolitej. Tym bardziej nie uczyniliśmy tego i my w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

Sarmackie fryzury pierwszych dekad XVII wieku

/
Pierwsza połowa XVII wieku to olbrzymia różnorodność fryzur noszonych przez szlachtę Rzeczypospolitej. Łączyła je wspólna cecha – obowiązkowe wąsy. Jedynie młodzież, której jeszcze wąsy nie urosły, z konieczności chodziła bez nich.