Spodnie husarzy XVII i XVIII w.

“Spodnie są z sukna fioletowego, obcisłe w łydkach, nie całe zszyte, lecz zapinające się z tyłu na żelazne haftki, słowem – na sposób węgierski.”

Pierwsza połowa XVII wiekuto okres, gdy w husarskiej (i szerzej – szlacheckiej) modzie panują spodnie obcisłe. Dzięki temu, że równocześnie noszono wówczas krótkie żupany, widać je bardzo dobrze na wielu obrazach i ilustracjach z epoki (próbka poniżej).

Obcisłe spodnie husarzy – pierwsza połowa XVII wieku.

Kolorystyka, jak widać była różnorodna, ale nie tylko z powyższych przykładów stwierdzić można, że dominowały wówczas spodnie czarne i czerwone. Do spodni tych noszono i wysokie buty z cholewami, i niskie trzewiki.

Obcisłe spodnie wykonywano z sukna. Bardzo długo zastanawiałem się, jak uzyskiwano efekt ich ścisłego przylegania do ciała. Dawniej sądziłem, że chodziło o to, że prano je w podwyższonej temperaturze, dzięki czemu się zbiegały. Efekt eksperymentu, który przeprowadziłem, zdawał się to potwierdzać.

Rekonstrukcja spodni husarskich. Po lewej przed praniem w podwyższonej temperaturze. Po prawej widoczny efekt prania (fot. Radosław Sikora).

Ścisłe przyleganie do ciała spodni husarskich uzyskiwano uzyskiwano jednak w inny sposób. Claudio Rangoni w „Relacji o Królestwie Polskim” z 1604 roku wyjaśnił:

“Spodnie są z sukna fioletowego, obcisłe w łydkach, nie całe zszyte, lecz zapinające się z tyłu na żelazne haftki, słowem – na sposób węgierski.”[1]

Wykrój obcisłych spodni zachował się do naszych czasów w księdze krawieckiej z 1628 roku. Poniżej fragment karty z tej księgi.

Wykrój wąskich spodni używanych w Polsce. Fragment karty z księgi poznańskich krawców („Renowacja powtorna sztuk krawieckich…z exemplarzy niegdy S.p. P. Bartłomieja Proszkowicza, Anni 1628…1747, Archiwum Państwowe w Poznaniu, Poznań-cechy 253, s. 23).

Sprawy zaczynają się komplikować w kolejnych dekadach. W połowie wieku ubiory wydłużają się, zasłaniając spodnie. Okres około 1650 – 1680nie jest dostatecznie dobrze udokumentowany. Choć zachowały się ilustracje i obrazy z husarią z tego okresu, to nie widać na nich spodni (przykład poniżej).

Husarz pod Smoleńskiem 1 marca 1634 roku. Obraz namalował Jan de Baan w 1663 roku. Źródło:Львівський історичний музей (Lwowskie Muzeum Historyczne), nr inw. Ж-1406. Fot. Radosław Szleszyński.

Na szczęście istnieją źródła i ilustracje, które pokazują innych kawalerzystów, szlachciców i piechurów polskich. Wskazują one, że przynajmniej do około 1672 roku obcisłe spodnie były wciąż używane. Na przykład przebywający w Polsce w latach 1670-1672 Fryzyjczyk, Ulryk Werdum, stwierdził:

„Zwykłe męskie ubranie w Polsce składa się z dwóch sukien, [noszonych] jedna na drugą, z których dolna [żupan] jest z ciemnego materiału i bez podszewki, górna [kontusz] zwykle z sukna i choćby w samą kanikułę podszyta futrem. Obie suknie sięgają aż do nóg; pod nimi noszą bardzo obcisłe spodnie, z boku otwarte a z przodu zamknięte, żeby zimno, kiedy zimą siedzą na koniu, z przodu nie mogło się wciskać.”[2]

Jeśli wierzyć fraszce Wacława Potockiego „Szarawary” (jej treść poniżej), w wojsku litewskim pierwsze szarawary pojawiły się w 1671 roku. Potocki opisał je wówczas jako kuriozum:

„Szarawary

Patrzę i wkoło kilka obejdę go razy.

Widywałem podobne na mapach obrazy.

Nie Niemiec, nie Włoch; nowa stroju maniera;
Nie Francuz też, bo polska i mowa i cera.

Czy Japan czy Indian czy kto od Magofa?

Na dwu stoi a zda się jakby jedna noga.

Chłop po pępek a dalej owa meluzyna.

Katże się w szarawarach spodziewał Litwina.

Towarzysz wojewody wileńskiego, Paca.

Od Bracławia za zbiegłym wojskiem swym powraca.

Czasem człowieka choć rzecz ucieszy malutka:

Dałem dudkowi, czego nie wymawiam, dudka.”[3]

Wydaje mi się, że przełomowym był rok 1673, słynny zwycięską bitwą pod Chocimiem. Po tej bitwie Rzeczpospolitą zalewa fala łupów zdobytych w chocimskim obozie. Następuje orientalizacja gustów. Przebywający w Polsce w 1694 roku irlandzki lekarz Jana III Sobieskiego, Bernard O’Connor pisał już o polskim stroju:

„Spodnie są również bardzo szerokie i łączą się z pończochami.”[4]

Co do samej husarii, na szkicu Martino Altomonte i na jego obrazach przedstawiających bitwy pod Wiedniem i Parkanami 1683 roku, a także na obrazie elekcji 1697 roku, widać husarzy w szarawarach (patrz poniżej).

Fragmenty obrazów Martino Altomonte pokazujące szarawary husarskie z końca XVII wieku.

Husarze ze szkicownika Martino Altomonte, znajdującego się w opactwie w Melk, w Austrii.

Czyli dwie ostatnie dekady XVII wieku, to nowa epoka w husarskiej (i nie tylko husarskiej, bo i cywilnej) modzie. Zamiast spodni obcisłych, mamy bufiaste szarawary, które przetrwały do końca istnienia tego rycerstwa. Do szarawarów noszono buty z cholewami. Trzewiki wyszły z mody.

W XVIII wiekukrólowały szarawary. Adam Moszczeński, zmarły w roku 1823 polski szlachcic, szambelan króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego, oficer wojsk koronnych i poseł sejmowy, pod koniec życia napisał pamiętnik, w którym zawarł charakterystykę husarii z lat 60. i 70. XVIII wieku. Pisał także o ubiorze mężczyzn tego okresu:

„Używali szarawarów obszernych, które wysoko na piersiach taśmą, oszkurem zwaną, zawięzywali, na któren szarawarów pasek nawleczony był i w te szarawary chowali żupan, kontusz i pas, na dole schodziły aż do korka od bótów.”[5]

Gdy odnalazłem ten opis, oświeciło mnie. Nie mogłem bowiem wcześniej zrozumieć, dlaczego na obrazach i szkicach Martino Altomonte nie widać żupanów husarzy. Teraz już wiem, że nie widać ich, gdyż żupany chowano w szarawary. A ponieważ zbroja zasłaniała to przed ludzkim okiem, trudno było z obrazów wywnioskować co też się z żupanami stało.

Wiedząc już czego szukać, odnalazłem liczne przykłady, które potwierdzają opis Moszczeńskiego. Na przykład Martino Altomonte na obrazie elekcji 1697 roku pokazał hajduków z żupanami w szarawarach.

Fragmenty obrazu Martino Altomonte „Sejm elekcyjny 1697 roku” (Elekcja Augusta II). Źródło: Zamek Królewski w Warszawie, nr inw. ZKW/1533. Fot. Andrzej Ring, Lech Sandzewicz.

Chowanie wierzchnich ubiorów w szarawary widać jednak najlepiej na rysunkach autorstwa Jean-Pierre Norblin de La Gourdaine, czyli Jana Piotra Norblina. Tworzył je w latach 80. XVIII wieku. Ich kolorowaną wersję opublikowano w 1817 r. w dziele „Costumes polonais”. Z niego to pochodzą poniższe szkice Kozaków ukraińskich.

Kozak. Wersja kolorowana (z 1817 r., z dzieła „Costumes polonais”) rysunków autorstwa Jean-Pierre Norblin de La Gourdaine, czyli Jana Piotra Norblina.

Pozostało pytanie, dlaczego w ogóle chowano wierzchnią odzież do szarawarów. Odpowiedź na nie odnalazłem w „Pamiątkach Soplicy” Henryka hr. Rzewuskiego. Urodzony pod koniec istnienia Rzeczypospolitej, w pamiętnym dniu 3 maja 1791 roku, po przeszło czterech dekadach spisał zbiór opowiadań o dawnej Polsce, czyniąc ich narratorem Seweryna Soplicę. W jednym z nich opisał strój Karola Stanisława Radziwiłła (zwanego „Panie Kochanku”):

„był ubrany tego dnia w mundurze ulubionym województwa wileńskiego, to jest: kontusz granatowy kusy, żupan i wyłogi karmazynowe, pas srebrny w amarantowe kwiateczki, szabla w jaszczur oprawna, buty żołte z srebrnymi podkówkami, a na to wszystko płaszcz sukienny szary, kuczbajem podszyty, a po wierzchu burka, niżej szyi przypięta radziwiłłowskim orłem. Przypominam, że miał wielkie szarawary płócienne, które nad pasem zapinał, a to, ażeby kontusza w podróży nie brukać. Do tego czapka biała, czarnym barankiem okolona, a kitajką podszyta bez waty, którą czapkę na bakier nosił na samym wierzchołku głowy, ucha nie dotykając się, choć mróz był dobry. Na bucie berlacze sukienne, rękawiczek nie znał, choć znaczną część zimy pod gołym niebem przepędzał, łowami zajęty.”[6]

Jak widać, wierzchnią odzież chowano w szarawary ze względów czysto praktycznych – aby się nie brudziła. W przypadku husarzy miało to również tę zaletę, że ułatwiało zapięcie nabiodrków.

Najdokładniejszy opis osiemnastowiecznych husarzy pozostawił jednak nie Moszczeński, lecz zmarły w 1804 roku proboszcz rzeczycki Jędrzej Kitowicz. Opis ten odnosi się do czasów panowanie Augusta III Sasa (lata 1733–1763). Jego fragment, w którym wspomina o szarawarach przytaczam poniżej:

„Od pasa do nóg już nie używano zbroi; szarawary, to jest portki wielkie, przestronne i fałdziste, na wierszch botów zawdziane, okrywały jeźdźca od pasa aż do kostek nóg; te szarawary bywały z sukna: u towarzystwa przedniego francuskiego, u szeregowych z ordynaryjnego krajowego, paklak zwanego. Kolor sukien [czyli kontuszy oraz żupanów] i szarawarów, nim nastały mundury, był według gustu każdego rozmaity. Po wymyślonych mundurach przez księcia Michała Radziwiłła, hetmana wielkiego litewskiego, dla chorągwi pancernych: żupan, wierszch czapki i szarawary karmazynowe, kontusz granatowy, dla usarskich: żupan, wierszch czapki i szarawary granatowe, kontusz karmazynowy. […] Kontuszów i katanek nie używano, tylko wtenczas, kiedy byli bez zbroi; gdy zaś brali zbroją, już nie brali kontuszów ani katanek, tylko żupany i szarawary.”[7]

dr Radosław Sikora

Tematy pokrewne:

I toć to jest, co ich tak strasznymi i okrutnymi czyni”, czyli husaria i skóry

Morale i husaria

Gdzie się podziały zbroje husarskie? Czyli jak staliśmy się Europejczykami.

Ostatnie lata husarii

Husarz kontra kirasjer

Najwszechstronniejsza kawaleria w dziejach

Jak walczyła husaria

Husarze – wcale nie tacy wielcy

Husarskie igrzyska na ostre kopie

Kamizelka kuloodporna – polska specjalność

Żywe tarany

Polska! Biało (-granatowo) – czerwoni!

______________________________________

Przypisy:

1Claudio Rangoni, Relacja o Królestwie Polskim z 1604 roku. Na język polski przetłumaczyli: Kajetan Wincenty Kielisiński, Wojciech Kazimierski. Opracowali i wydali: Janusz Byliński, Włodzimierz Kaczorowski. Opole 2013. s. 73.

2Ulryk Werdum, Dziennik podróży 1670 – 1672. Dziennik wyprawy polowej 1671. Włumaczenie na język polski Dalia Urbonaitė. Wstęp, opracowanie, indeksy: Dariusz Milewski. Wilanów 2012. s. 70.

3Wacław Potocki, Ogród fraszek. Wydał Aleksander Brückner. Lwów 1907. t. II, s. 289.

4Bernard O’Connor, Historia Polski. Na język polski przetłumaczyli: Wiesława Duży, Tomasz Falkowski, Paweł Hanczewski, Katarzyna Pękacka-Falkowska. Redakcja naukowa Raweł Hanczewski. Wilanów 2012. s. 196.

5Pamiętnik do historyi polskiej w ostatnich latach panowania Augusta III. i pierwszych Stanisława Poniatowskiego przez Adama Moszczyńskiego, s. 115, Poznań 1858.

6Henryk hr. Rzewuski, Pamiątki JPana Seweryna Soplicy cześnika parnawskiego. Opracowała i posłowiem opatrzyła Zofia Lewinówna. Warszawa 1997. s. 41.

7Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III. Opr. Zbigniew Goliński, Warszawa 2003. s. 166.

Spodnie husarzy XVII i XVIII w.
Oceń ten artykuł

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz