Zakarpacie: Ukraińcy zastąpili tryzubem węgierski symbol narodowy na pomniku w Mukaczewie

Ukraińcy, usunąwszy z kolumny na zamku Palanok w Mukaczewie na Zakarpaciu rzeźbę Turula, ważnego dla Węgrów symbolu narodowego, umieścili na jego miejscu ukraiński tryzub. We wtorek uroczyście go odsłonięto.

Jak pisaliśmy, w połowie października br. ukraińskie władze Mukaczewa na Zakarpaciu zdecydowały o usunięciu rzeźby Turula, ważnego dla Węgrów symbolu narodowego, z kolumny na zamku Palanok. Miał on zostać zastąpiony ukraińskim tryzubem. Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej w Mukaczewie podjął decyzję na podstawie wniosku dyrektora miejscowego muzeum. Działania Ukraińców skrytykował m.in. sekretarz stanu Kancelarii Premiera Węgier, János Árpád Potápi.

Według mediów węgierskich, Ukraińcy „bezceremonialnie” usunęli rzeźbę jeszcze tego samego dnia, w czasie alarmu i rosyjskiego nalotu, „po prostu go odcinając”.

W miniony weekend, Ukraińcy umieścili na postumencie tzw. mały herb Ukrainy, czyli tryzub, wykonany z metalu. We wtorek rano został on oficjalnie odsłonięty podczas ceremonii. Ma 3,5 metra wysokości i tym samym, jak zaznaczają lokalne ukraińskie media, jest największym herbem Ukrainy na terenie obwodu zakarpackiego.

Odsłonięto też tablicę pamiątkową w języku ukraińskim. Upamiętnia ona decyzję władz o umieszczeniu tam tryzuba „na cześć obrońców i obrończyń, którzy walczą za wolność i niepodległość Ukrainy”.

Dziś na naszej ziemi tworzy się historia nowej Ukrainy – silnej i niezłomnej” – powiedział mer Mukaczewa, Andrij Bałoha. „Niechaj przyjaciele, a przede wszystkim wrogowie Ukrainy wiedzą, że po tylu stratach i cierpieniach, jakie przynieśli na naszą ziemię rosyjscy okupanci, Ukraina jest zjednoczona, jak nigdy wcześniej (…)”.

Bałoha dodał też, że usunięta z postumentu rzeźba Turula trafi do tworzonego Muzeum Zakarpacia, które niedługo ma zostać otwarte.

Węgierskie media, które opisują tę sprawę, zaznaczają, że miejscowi Węgrzy byli zakłopotani sytuacją, z uwagi na to, iż trwa wojna, a Węgry udzielają pomocy ukraińskim uchodźcom. Według danych Statista, od początku rosyjskiej inwazji do połowy października br. z Ukrainy przybyło na Węgry ponad 1,5 mln uchodźców, z których część wyjechała z czasem do innych krajów. UNHCR i węgierski rząd podają, że na Węgrzech oficjalnie zarejestrowanych jest około 30 tys. uchodźców z Ukrainy. Jednocześnie, Węgry organizują m.in. zbiórki darów, które są wysyłane na Ukrainę.

Przeczytaj: Ekspert: Węgry chcą od Brukseli pieniędzy na rurociągi, skoro nie dostały na wsparcie uchodźców

Viktor Mikita, gubernator obwodu zakarpackiego, uważa całą sprawę za prowokację, które powinny się zająć służby specjalne. Krytycznie decyzję władz Mukaczewa skomentował też przewodniczący zakarpackiej rady obwodowej, Wołodymyr Czubirko. Powiedział, że wspólna historia powinna być szanowana, w regionie powinien być zachowywany pokój – tym bardziej, że na wschodzie trwa wojna. Powoływał się też na postać Franciszka II Rakoczego, ostatniego księcia Siedmiogrodu, przywódcy powstania antyhabsburskiego i węgierskiego bohatera narodowego. Jest zarazem symbolem zjednoczenia ponad podziałami etnicznymi, gdyż w jego armii walczyło wielu Słowian. Czubirko uważa, że „Turul jest symbolem tamtych czasów”.

Większość mieszkańców Zakarpacia, bez względu na narodowość, uważa, że takie barbarzyńskie usunięcie posągu było niepotrzebne, ponieważ symbole narodowe mogą pokojowo współegzystować w regionie – tak, jak to było wcześnie” – pisze serwis „Hungary Today”.

Władze Mukaczewa oficjalnie nie odniosły się do krytyki, a tylko część radnych zdystansowała się od decyzji o usunięciu rzeźby Turula.

Imre Pákh, nowojorski biznesmen pochodzący z węgierskiej społeczności Mukaczewa (Munkács), zaproponował władzom miasta kompromis. Powiedział, że odnowi posąg na swój koszt i zapłaci za umieszczenie herbu Ukrainy w innym miejscu na zamku. Jego propozycja nie spotkała się z żadnym odzewem ze strony ukraińskiej. Pákh zapowiedział podjęcie kroków prawnych, w związku ze zniszczeniem zabytkowego pomnika.

Jeszcze w 2018 roku kierownictwo zamku Palanok ogłosiło konkurs na opracowanie i stworzenie herbu Ukrainy, który mógłby zostać wyeksponowany na terenie obiektu. W pośredni sposób zaznaczono, że chodzi o kolumnę-obelisk, na którym umieszczona jest rzeźba Turula.

Turul to mityczny ptak, który miał przyprowadzić lud Madziarów w miejsce obecnych Węgier. Jest dla Węgrów ważnym symbolem narodowym. Mukaczewo leży na terenie Zakarpacia, gdy żyje autochtoniczna mniejszość węgierska, a niecałe 10 proc. mieszkańców miasta stanowią Węgrzy. Należy zaznaczyć, że decyzja władz Mukaczewa najpewniej wywoła niezadowolenie ze strony mniejszości węgierskiej, a także władz w Budapeszcie. Zwraca na to uwagę m.in. dr. Dominik Héjj, węgierski politolog pracujący w Polsce.

Czytaj także: Ukraińscy nacjonaliści niszczą węgierski pomnik na Przełęczy Wereckiej [+VIDEO]

Zobacz: Neobanderowcy zrzucili flagę Węgier z budynku rady miasta w Berehowie na Zakarpaciu [+FOTO/+VIDEO]

Od 2017 roku Węgry blokowały integrację Ukrainy z NATO w związku uderzającymi w mniejszości narodowe ukraińskimi ustawami – oświatową i językową, utrzymując swoje weto wobec natowskich rozmów z Kijowem na wysokim szczeblu pomimo nacisków Stanów Zjednoczonych. Ta pierwsza ustawa, uchwalona w 2017 r. grozi ukrainizacją szkół mniejszości narodowych na poziomie ponadpoczątkowym. Ukraińska ustawa językowa ustanowiła natomiast zakaz oficjalnego używania w działalności politycznej, administracyjnej, społecznej i gospodarczej języków innych niż ukraińskich. Rząd Viktora Orbana podkreślał, że nie ustąpi tak długo jak władze Ukrainy nie zmienią dyskryminacyjnych przepisów.

Przeczytaj: Prześladowania Węgrów na Zakarpaciu

Czytaj również: Węgierska europosłanka i lider Węgrów z Zakarpacia na liście „wrogów Ukrainy” portalu Myrotworec

Dodajmy, że usunięcie węgierskiego symbolu narodowego i zastąpienie go tryzubem odnotował, w Polsce kontrowersyjny ukraiński aktywista, Igor Isajew. Napisał na Facebooku, że w ten sposób „Ukraina dekolonizuje się nie tylko od Rosji”. Twierdził też, że Turul „był stawiany w granicach „Wielkich Węgier” przez faszystowski orbánowski rząd”.

W tym kontekście należy przypomnieć, że według oficjalnej ukraińskiej narracji, Lwów i południowo-wschodnie ziemie II RP były w okresie międzywojennym pod polską okupacją. Przykładowo, w październiku 2018 roku Lwowska Rada Obwodowa w przyjętym dokumencie zażądała usunięcia posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich. Ukraińscy deputowani uznali je za „symbol polskiej okupacji Lwowa” i twierdzili, że ustawiono je niezgodnie z prawem. Niedługo potem w sprawie wypowiedział się ukraiński wicepremier Pawło Rozenko, który uważa, że sytuacja wokół posągów lwów to wynik naruszenia obowiązującego na Ukrainie prawa. Sugerował też, że nie będzie ingerował w przypadku ewentualnej decyzji lwowskiego samorządu o usunięciu posągów, podobnie jak Międzyresortowa Komisja ds. Upamiętnień. Z kolei polskie MSZ uznało, że usunięcie lwów byłoby nielegalne. Za pozostawieniem posągów opowiedziała się również lwowska komórka skrajnie nacjonalistycznego Korpusu Narodowego.

Zobacz: Grupa ukraińskich kombatantów żąda usunięcia Szczerbca i lwów z Cmentarza Orląt we Lwowie

Wcześniej, w 2016 roku Lwowska Rada Obwodowa przyjęła wniosek neobanderowskiej “Swobody”, by sprawdzić, czy powrót lwów na Cmentarz Orląt Lwowskich odbył się zgodnie z prawem. W treści uchwały stwierdzono, że same posągi oraz fakt ich przywrócenia na swoje miejsce mogły mieć „antyukraiński charakter”.

Przeczytaj: Szeremeta: Usunąć lwy z Cmentarza Orląt, to symbol polskiej okupacji [+FOTO]

Czytaj także: Szeremeta w Hruszowicach: Lwów był pod polską okupacją [+FOTO]

Innym przykładem może być sytuacja sprzed 5 lat, do której doszło podczas wizyty ówczesnego szefa MSZ, Witolda Waszczykowskiego, na Ukrainie. Demonstracyjnie nie wszedł do muzeum „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie, choć było to w programie wizyty. Powodem miał być napis na tablicy, według którego „Zachodnia Ukraina” po 1918 „była okupowana” przez Polskę. Waszykowski zapytał o to dyrektora muzeum. Gdy ten potwierdził, że napis istotnie tak głosi, polski minister odwrócił się i odszedł.

Czytaj więcej: Waszczykowski demonstracyjnie odmówił odwiedzin w muzeum „Więzienie na Łąckiego” [+AKTUALIZACJA]

mukachevo.net / hungarytoday.hu / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz