Nie chcemy, żeby nasze jarmarki bożonarodzeniowe zmieniały nazwy, a na pewno nie chcemy, żeby odbywały się za betonowymi barierami – powiedział Viktor Orban. Podkreśla, że przywódcy krajów Europy muszą bronić chrześcijańskiej kultury, żeby Europa pozostała europejska.

W wywiadzie dla dziennika Magyar Idok, opublikowanym w sobotę, premier Węgier Wiktor Orban podkreślał, że Europejczycy faktycznie żyją w kulturze chrześcijańskiej i stoją w obliczu konieczności obrony chrześcijańskich wartości.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– My, Europejczycy – przyznając to lub nie, świadomie czy nie – żyjemy w kulturze ukształtowanej przez nauczanie Chrystusa – powiedział Orban. Zaznaczył, że Węgrzy mają wszelkie prawo do tego, by uważać się za naród chrześcijański, a trzymanie się wiary zapewniło ich krajowi utrzymanie się w centrum Europy. Zdaniem Orbana, wielu próbuje krytykować Węgrów, gdy słyszą, że ludzie uważający się za chrześcijan nie pozwalają na migrację do Europy ludzi z innych części świata. Dodał, że przykazanie Jezusa, by „miłować bliźniego swego jak siebie samego”, oznacza również „podejmowanie i zachowywanie wszystkiego, czym jesteśmy i kim jesteśmy”.

Przeczytaj: Orban: siły globalizacji chcą zrobić z nas Homo Brusselicus, nigdy nie lekceważ ciemnej strony mocy

Orban powiedział, że Europejczycy uważają kulturę chrześcijańską za źródło dumy i siły, a wartości chrześcijańskie definiują ich codzienne wartości.

– To definiuje nasze postrzeganie sprawiedliwości i niesprawiedliwości, relacji między mężczyzna i kobietą, postrzeganie rodziny, sukcesu, pracy i honoru – powiedział premier Węgier. Jego zdaniem, niezależnie od tego, czy chodzimy do kościoła (a jeśli tak, to do którego), czy nie, Węgrzy nie chcą być zmuszonymi do świętowania Bożego Narodzenia „za zaciągniętymi zasłonami, żeby nie urazić czyjejś wrażliwości”.

– Nie chcemy, żeby nasze jarmarki bożonarodzeniowe zmieniały nazwy, a na pewno nie chcemy, żeby odbywały się za betonowymi barierami – powiedział Orban. – Nie chcemy pozbawiać naszych dzieci radości ze Świętego Mikołaja i tradycji dawania prezentów.

Przeczytaj: Viktor Orban do Niemiec: przestańcie mówić, co mamy robić

Szef węgierskiego rządu mówił również, że nasz sposób życia i fundamentalne poglądy na świat są celem ataku. – System odpornościowy Europy jest celowo osłabiany. Chcą, żebyśmy byli tymi, kim nie jesteśmy. Chcą odebrać nam nasz sposób życia i zamienić go na coś innego.

Orban przypomniał też słowa jednego z założycieli Unii Europejskiej – byłego premiera i ministra spraw zagranicznych Francji, Roberta Schumana: „Europa albo będzie chrześcijańska, albo przestanie istnieć”. Węgierski polityk uważa, że w tym roku Europejczycy i rządzący europejskimi krajami stanęli w obliczu historycznego zadania: „muszą bronić chrześcijańskiej kultury”.

– Naszym punktem wyjścia zawsze było zawsze to, że mamy prawo żyć na swój sposób. A gdy mieliśmy siłę, to tego prawa broniliśmy. Dlatego przez lata pracowaliśmy, by uczynić Węgry silniejszymi i z powrotem postawić kraj na nogi – powiedział Orban. Zapewnił, że tak długo, jak u władzy będzie jego rząd, to będzie on pracował, by Węgry dalej były „chrześcijańskie i węgierskie”. Będzie ten czynił co w jego mocy, żeby „Europa dalej była europejska”.

PRZECZYTAJ: Dlaczego Viktor Orban nie jest prawdziwym Polakiem

Dailynewshungary.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz