W Unii Europejskiej narasta spór o budżet na lata 2028–2034. Polska wraz z 15 państwami domaga się większych środków na politykę spójności i rolnictwo oraz likwidacji ulg dla najbogatszych płatników netto. Po drugiej stronie stoją państwa chcące ograniczenia wydatków i sprzeciwiające się wzrostowi własnych składek.

Przed kolejnymi rozmowami w sprawie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034 Polska wraz z 15 państwami opublikowała wspólną deklarację, w której domaga się zwiększenia środków na rozwój regionów i rolnictwo. Oświadczenie Grupy Przyjaciół Spójności zostało skoordynowane przez Rumunię i jest odpowiedzią na propozycje Komisji Europejskiej dotyczące przyszłych wydatków.

Może Cię zainteresować: Czas na umowy tylko do 30 maja. Wyścig po pieniądze z SAFE

Komisja Europejska chce przedstawić propozycję największego budżetu w historii UE. Przyszłe ramy finansowe mają opiewać na 2 bln euro. Skali wydatków sprzeciwiają się płatnicy netto, czyli państwa, które więcej wpłacają do unijnego budżetu, niż z niego otrzymują.

Płatnicy netto chcą ograniczenia wydatków

Przeciwko wzrostowi budżetu występują między innymi Szwecja, Dania, Finlandia, Austria, Holandia, Niemcy, Francja, Irlandia i Belgia. Ministrowie tych państw mieli we wtorek omawiać wspólny sposób sprzeciwienia się zwiększeniu unijnych wydatków.

„Po prostu nie ma miejsca na dramatyczny wzrost wkładu Szwecji, ani któregokolwiek innego netto płatnika. Szwecja i inni jasno to zadeklarują przed kolejną Radą Europejską” — powiedziała szwedzka minister do spraw europejskich Jessica Rosencrantz.

Po drugiej stronie sporu znalazła się Grupa Przyjaciół Spójności. Deklarację podpisały Bułgaria, Czechy, Estonia, Grecja, Hiszpania, Chorwacja, Węgry, Włochy, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowenia i Słowacja.

16 państw broni polityki spójności i rolnictwa

W poniedziałek rumuńskie MSZ opublikowało skoordynowane oświadczenie grupy, w którym podkreślono, że finansowanie wspólnej polityki rolnej oraz wspólnej polityki rybołówstwa powinno zostać zwiększone wobec propozycji Komisji Europejskiej. Państwa wskazały, że są to jedyne obszary, które w ujęciu realnym doświadczają redukcji wydatków.

„Bardziej konkurencyjna, prosperująca, silniejsza i bezpieczniejsza Europa wymaga wystarczającego finansowania odpowiadającego naszym ambicjom politycznym, dostosowanego do nowej rzeczywistości geopolitycznej” — przekazano w oświadczeniu Grupy Przyjaciół Spójności.

Wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki ocenił, że wspólna deklaracja jest korzystna dla Polski w negocjacjach budżetowych. „Aż 16 państw podpisało się pod doświadczeniem. To jest oczywiście bardzo dobry sygnał jedności ze strony tych państw, ale to też jest dobry sygnał dla nas, dla Polski w trakcie tych negocjacji budżetowych. Prawie 2/3 unijnych państw przedstawia wizję unijnego budżetu dla całej Europy” — powiedział wiceszef MSZ.

Niemczycki zastrzegł, że deklaracja nie dotyczy wyłącznie interesu państw korzystających z polityki spójności. Wskazał także na Europejski Fundusz Konkurencyjności, który według tej grupy powinien wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa, a nie tylko największe podmioty z najbogatszych państw.

Spór o rabaty i kompetencje budżetowe

Wraz z zaostrzeniem negocjacji Grupa Przyjaciół Spójności wywiera presję na Niemcy, Szwecję, Austrię, Danię i Holandię, które korzystają z rabatów obniżających ich składki do unijnego budżetu. Państwa domagające się większego budżetu apelują do Komisji Europejskiej o likwidację tych ulg, argumentując, że obecnie nie mają one uzasadnienia.

Kontrowersje budzi również proponowany przez Komisję Europejską mechanizm sterujący. Według Grupy Przyjaciół Spójności mógłby on ograniczać suwerenność budżetową państw członkowskich i narzucać odgórne priorytety kosztem potrzeb lokalnych.

16 państw sprzeciwia się też przeznaczaniu części funduszy spójności na rezerwę kryzysową. Grupa wskazuje, że środki te powinny finansować długoterminowe inwestycje infrastrukturalne.

„Mówimy o zasobach własnych unijnego budżetu, czy o pomysłach na wspólne pożyczanie pieniędzy. Więc przedstawiamy propozycję, która uważamy, że jest korzystna dla wszystkich obywateli i obywatelek Europy” — dodał Niemczycki.

Propozycja odłożenia spłaty Funduszu Odbudowy

Grupa Przyjaciół Spójności proponuje również odłożenie w czasie spłaty pożyczki z unijnego Funduszu Odbudowy. Według tej koncepcji w najbliższym okresie spłacane byłyby odsetki, a środki przeznaczone na kapitał mogłyby zostać wykorzystane na inwestycje w państwach członkowskich.

„Dzisiaj w bardzo wyraźny sposób znacząca grupa państw potwierdziła swoje przywiązanie do takiego, a nie innego kształtu budżetu i najpewniej wywoła to reakcję. Będąc po stronie płatników netto byłbym dzisiaj zaskoczony, że tak dużo państw zgodziło się na podpisanie tego wspólnego oświadczenia” — powiedział wiceszef MSZ.

Na początku czerwca Cypr, sprawujący prezydencję w Radzie UE, ma przedstawić szczegółowy projekt budżetu z konkretnymi kwotami i podziałem wydatków. Dokument ma zostać omówiony przez przedstawicieli państw członkowskich i liderów UE podczas czerwcowego szczytu Rady Europejskiej.

Kresy.pl/Polskie Radio 24/eunews.it

Tagi: , ,
forma płatności