Premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył, że Erywań nie uczestniczył w działaniach wymierzonych w Rosję. W ten sposób odniósł się do zarzutów sekretarza rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Siergieja Szojgu, który oskarżył Armenię o kroki „wyraźnie nieprzyjazne” wobec Moskwy.

Premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył w piątek, że Erywań nie był zaangażowany w działania antyrosyjskie. Jego wypowiedź była odpowiedzią na zarzuty sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergieja Szojgu, który stwierdził, że Armenia podjęła „szereg działań” mających „wyraźnie nieprzyjazny” charakter i niezgodnych z duchem sojuszniczych relacji z Moskwą.

Szojgu jako przykłady wskazał przystąpienie Armenii do Międzynarodowego Trybunału Karnego, ekstradycję obywateli Rosji do państw trzecich, „celowe pogarszanie warunków dla rosyjskich podmiotów gospodarczych”, a także rzekome wykorzystanie szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu przez władze Ukrainy do kierowania „gróźb” pod adresem Federacji Rosyjskiej.

Paszynian, cytowany przez państwową agencję Armenpress, powiedział podczas briefingu: „Jest wielu ludzi, którzy chcą kryzysu” w relacjach rosyjsko-armeńskich.

Odnosząc się do członkostwa Armenii w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, podkreślił, że wyłącznie Erywań może decydować o tym, czy pozostanie w tej organizacji, czy ją opuści.

„Możemy omówić wszelkie pojawiające się pytania i zakładam, że nasi partnerzy mogą je mieć, a my cierpliwie odpowiemy na wszystkie” — powiedział.

Paszynian skomentował również wizytę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Armenii na początku maja, gdy w Erywaniu odbywał się szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Premier zaznaczył, że Armenia nie jest sojusznikiem Rosji w sprawie Ukrainy.

„Mówią, że prezydent Ukrainy odwiedził Armenię. Przepraszam — czy nie miał odwiedzić Armenii? Kiedy Armenia była w konflikcie z Azerbejdżanem, czy prezydent Azerbejdżanu nie odwiedzał Rosji?” — pytał Paszynian.

Zobacz: Armenia stawia kolejne kroki na drodze do ruchu bezwizowego z Unią Europejską

Na początku maja Armenia gościła kilkudziesięciu przywódców, w tym Zełenskiego, w ramach szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej. W stolicy Armenii odbył się także osobny szczyt Unia Europejska–Armenia.

Po tym wydarzeniu ambasador Armenii w Moskwie został wezwany do rosyjskiego MSZ. Strona rosyjska przekazała mu stanowisko o „kategorycznej niedopuszczalności” udostępniania prezydentowi Ukrainy platformy do formułowania wypowiedzi, które Moskwa określiła jako „terrorystyczne groźby” wobec Rosji.

Czytaj: Śledztwo: Rosyjska baza w Armenii ma wywierać wpływ na politykę i społeczeństwo

aa.com.tr / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności