Oficjalne strony internetowe Rady Najwyższej, Gabinetu Ministrów, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Reintegracji Ziem Okupowanych nie są obecnie dostępne.

Ponadto nie działają strony internetowe Służby Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jednocześnie normalnie funkcjonują strony internetowe Policji Państwowej i Prezydenta Ukrainy.

Nie są obecnie znane przyczyny zakłóceń w działaniach witryn.

15 lutego dwa duże ukraińskie banki komercyjne – PrywatBank i Oszczadbank – doświadczyły ataku DDoS. W szczególności nie działały bankomaty i terminale samoobsługowe. Użytkownicy skarżyli się również na przerwy działaniu aplikacji mobilnych banków. „Potężny atak” nastąpił także na rządowy serwis „Dija”. Nie działały strony internetowe ministerstwa obrony i Sił Zbrojnych Ukrainy. Następnego dnia niektórzy klienci PrywatBanku otrzymywali SMS-y z nieznanych numerów, wskazujące na problemy w pracy instytucji finansowej. Minister transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajło Fedorow powiedział w poprzednią środę na konferencji prasowej, że ten cyberatak na systemy ukraińskich banków i strony rządowe był największym w historii. Według Amerykanów za atakiem stali Rosjanie.

Jak podawaliśmy, w piątek 14 stycznia w nocy miał miejsce wielki cyberatak na ukraińskie, rządowe strony internetowe. Łącznie zaatakowano około 70 witryn, m.in. ukraińskiego MSZ, ministerstwa oświaty i nauki oraz Państwowej Służby ds. Nadzwyczajnych. Na ich stronach głównych wyświetlała się grafika z komunikatem w językach ukraińskim, rosyjskim i polskim.

„Ukraińcu! Wszystkie wasze dane osobiste zostały wrzucone do sieci ogólnej. Wszystkie dane na komputerze są zniszczone, nie można ich odtworzyć. Wszelkie informacje o was stały się publiczne, bójcie się i oczekujcie gorszego. To dla Was za waszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Za Wołyń, za OUN UPA, za Galicję (Hałyczynę), za Polesie i za historyczne ziemie” – głosił komunikat w języku ukraińskim i rosyjskim. W komunikacie w języku polskim występowały błędy gramatyczne i stylistyczne, np. „Ukrainiec!” zamiast „Ukraińcu!”, co jest kalką z języków rosyjskiego lub ukraińskiego, czy sformułowanie „tereny historyczne”, prawdopodobnie w kontekście Kresów.

Według agencji Unian atak z 14 stycznia był największym atakiem hakerskim na Ukrainie w ciągu ostatnich czterech lat. Zdaniem sekretarza RNBO Ołeksija Daniłowa za atakiem „na 99,9 procent” stała Rosja.

Kresy.pl / interfax.com.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz