Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow jest przekonany, że za ostatnim masowym cyberatakiem na ukraińskie strony rządowe stoi Rosja.

Daniłow powiedział w piątek stacji Sky News, że jest pewien „na 99,9%”, że Rosja odpowiada za dzisiejszy masowy atak hakerski na szereg witryn ukraińskich ministerstw i urzędów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4161.49 PLN    (18.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Możemy wyraźnie namierzyć ich podpis. To rosyjscy specjaliści, którzy wykonują te działania” – powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RNBO).

Ukraiński urzędnik przekazał, że atak rozpoczął się w piątek o drugiej w nocy czasu lokalnego (godzina 1. w Polsce) i że zaledwie godzinę później poinformowały o nim rosyjskie media.

Sky News dowiedziało się od wysokiego urzędnika ds. cyberbezpieczeństwa, że pierwszymi krajami, które skontaktowały się z Ukrainą i zaoferowały pomoc w odpowiedzi na atak cybernetyczny były Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pomoc amerykańskich i brytyjskich specjalistów w przywracaniu uszkodzonych systemów potwierdził podpułkownik Jurij Szczyhol, szef Państwowej Służby Łączności Specjalnej i Ochrony Informacji Ukrainy.

Jak podawaliśmy, w piątek 14 stycznia w nocy miał miejsce wielki cyberatak na ukraińskie, rządowe strony internetowe. Łącznie zaatakowano około 70 witryn, m.in. ukraińskiego MSZ, ministerstwa oświaty i nauki oraz Państwowej Służby ds. Nadzwyczajnych. Na ich stronach głównych wyświetlała się grafika z komunikatem w językach ukraińskim, rosyjskim i polskim.

„Ukraińcu! Wszystkie wasze dane osobiste zostały wrzucone do sieci ogólnej. Wszystkie dane na komputerze są zniszczone, nie można ich odtworzyć. Wszelkie informacje o was stały się publiczne, bójcie się i oczekujcie gorszego. To dla Was za waszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Za Wołyń, za OUN UPA, za Galicję (Hałyczynę), za Polesie i za historyczne ziemie” – głosił komunikat w języku ukraińskim i rosyjskim. W komunikacie w języku polskim występowały błędy gramatyczne i stylistyczne, np. „Ukrainiec!” zamiast „Ukraińcu!”, co jest kalką z języków rosyjskiego lub ukraińskiego, czy sformułowanie „tereny historyczne”, prawdopodobnie w kontekście Kresów.

Według agencji Unian dzisiejszy atak był największym atakiem hakerskim na Ukrainie w ciągu ostatnich czterech lat. Większość zaatakowanych stron funkcjonuje już prawidłowo.

Kresy.pl / Unian

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz