Konsul RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski zabrał głos w związku z ulotkami, jakie pojawiły się na Greenpoincie. Znak Polski Walczącej zestawiono na nich z symbolami neonazistowskimi, jako zawłaszczony przez „faszystów”. Portal Greenpointers, który nagłaśniał sprawę podkreśla, że nie jest to „symbol nienawiści”.

Jak podał „Super Express USA”, na portalu społecznościowym serwis Greenpointers nagłośnił sprawę ulotek, które pojawiły się na Greenpoincie na nowojorskim Brooklynie. Jego członkowie zamieścili na Instagramie zdjęcie ulotki zatytułowanej „Naziści precz z Greenpointu!” (Nazis out of Greenpoint!). Jej autorzy informują o rosnącej liczbie przestępstw wymierzonych w mniejszości w Nowym Jorku, co szczególnie ma dotyczyć aktów przemocy o podłożu antysemickim, których liczba w ubiegłym roku miała wzrosnąć o 22 proc., oraz wymierzonych w czarnych Amerykanów (wzrost o 30 proc.). Wymieniono też grupy o charakterze „faszystowskim, ultra-nacjonalistycznym i skrajnie prawicowym”, które działają w tamtym rejonie. Wśród nich znaleźli się m.in. Autonomiczni Nacjonaliści (wymienieni po polsku).

Poniżej umieszczono szereg symboli i grafik, jakimi posługują się te grupy – w tym znak „Polski Walczącej”. Został on opisany jako „Kotwika/Pamietamy” [pis.oryg.-red.] i symbol „skradziony przez polskich i polsko-amerykańskich faszystów Armii Krajowej”. W zestawieniu tym znalazły się też symbole neonazistowskie, takie jak 14/88 czy „wilczy hak”. W tekście wzywano też do usuwania plakatów lub naklejek, na których znajdują się wymienione w nim symbole. Sprawę tę, która wywołała kontrowersje wśród Polonii, nagłośniło też Radio Rampa.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

With the rise in hate crimes in NYC in 2018, along with the spread of hate symbol graffiti in Brooklyn, someone is passing out flyers in Greenpoint to educate on how to identify hate symbols. We reported on an incident from last Sunday in which a Greenpointer discovered a series of hate graffiti stickers along Mcguinness Blvd. Read more at greenpointers.com ——————————— Many Polish businesses display the Kotwika symbol. It was the symbol of resistance to the fascist forces attacking Poland, then became the symbol of independence against the Soviets. It’s a symbol of great pride amongst the Polish culture that has been co-opted by a small number of fascists today.

Post udostępniony przez greenpointers (@greenpointers)

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Zareagował na to także konsul generalny RP w Nowym Jorku, Maciej Golubiewski. Na portalu społecznościowym napisał, że „przypisywanie jakichkolwiek faszystowskich konotacji użyciu tego znaku [Polski Walczącej – red.] jest manipulacyjne, fałszywe i wydaje się podstępną próbą zdyskredytowania tego pięknego symbolu, który zachowuje ważne współczesne znaczenie dla milionów Polaków”.

Część mediów zaznacza, że portal Greenpointers, publikując informację o ulotkach, zwrócił uwagę na historię i znaczenie „Polski Walczącej”. Na profilu tego medium na Instagramie jest wpis, w którym zaznaczono, że to polski symbol oporu przeciwko nazistowskim Niemcom i rosyjskim sowietom, który „został błędnie zidentyfikowany jako symbol nienawiści”, którym nie jest.

Dziennikarze polonijnego Radio Rampa zgłosili sprawę do nowojorskiej policji.

RIRM / tvp.info / Instagram/ Kresy.pl

USA: kotwica Polski Walczącej zestawiona z symbolami neonazistowskimi. Konsul RP oburzony [+FOTO]
4.9 (97.5%) 8 głosów.

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • zefir :

        @jwu :Oświecam cię kolego tym,że w Ustawie z dnia 10VI 2014r o ochronie Znaku Polski Walczącej (Dz.U.z 2014r,poz 1062) zapisano,że: -art 2,cytuję „Otaczanie znaku Polski Walczącej czcią i szacunkiem jest prawem i obowiązkiem każdego obywatela RP” -Art 1ust 1,cytuję „ZnaknPolski Walczącej,będący symbolem walki polskiego narodu z niemieckim agresorem i okupantem podczas II wojny światowej,stanowi dobro ogólnonarodowe i podlega ochronie należnej historycznej spóściżnie Rzeczypospolitej Polskiej.”W świetle powyższego,świadomie fałszowi i prowokacji ripostuję i wcale się nie boję.

  1. Willgraf
    Willgraf :

    ← GODNOŚĆ przeciwko PODŁOŚCI I UPODLENIU!Boże Narodzenie AD 2018 – Ewangelia wg św. Jana 1, 1-5. 9-14: →
    Sąd Najwyższy Rosji powiedział żydowskiemu kłamstwu – nie, pomimo rezolucji ONZ w sprawie „Holocaustu”!
    Opublikowano 19/12/2018 by emjot
    Trudno w to uwierzyć, ale stało się! W Rosji od teraz każdy może swobodnie wyrażać swoje wątpliwości dotyczące Holocaustu 6 milionów Żydów, bez obaw, że zostanie za to uwięziony. Wcześniej istniało takie zagrożenie. Ten, kto publicznie wyrażał swoje wątpliwości, mógł zostać oskarżony tak jak za rehabilitację nazizmu na podstawie Artykułu 354.1 kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej! Teraz, w związku z ustanowionym precedensem sądowym, takie zagrożenie już nie istnieje! Precedens jest taki, że raz na zawsze udowodniono, że „brak wiary w Holokaust 6 milionów Żydów wcale nie oznacza zaprzeczania faktom ustalonym przez wyrok Międzynarodowego Trybunału, a tym bardziej, że nie oznacza to rehabilitacji nazizmu …”

    ________***__________

    cyt…Okazuje się, że w kwietniu 1945 roku w obozie Oranienburg (niedaleko Berlina) Armia Czerwona zdobyła dokumenty całego systemu niemieckich obozów koncentracyjnych w czasie wojny! Do czasów „jawności” i „pieriestrojki” (do 1985 roku) dostęp do tych dokumentów mieli tylko żydowscy badacze, ale nie byli oni zainteresowani w ujawnieniu kłamstwa zachodnimi mediom odnośnie Holocaustu. Jak się okazało, całkowita liczba więźniów, którzy zginęli w niemieckich obozach w całym systemie od jego powstania w 1935 roku, aż do jego katastrofy pod koniec 1944 i początku 1945 roku wyniosła 403.713 osób. Znana jest dokładna liczba Żydów zmarłych i zabitych w największym nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz (Oświęcim) – 38.031 osób! A przecież syjonistyczna propaganda nazywała Auschwitz najstraszniejszym ze strasznych „obozów śmierci” i wskazywała na śmierć w obozie 4 milionów Żydów…

    ________***__________

    Przypominam, że w dniu 26 stycznia 2007 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło specjalną rezolucję A/RES/61/255 „Zaprzeczanie Holokaustu”, która stwierdza:

    „Organizacja Narodów Zjednoczonych potępia bez zastrzeżeń jakiekolwiek zaprzeczanie Holokaustu i wzywa wszystkie państwa członkowskie do bezwarunkowego odrzucenia wszelkich negacji Holocaustu, czy to pełnego czy częściowego, jako wydarzenia historycznego i wszelkich działań w tym celu.”

    Moja znajoma, która przeżyła tę wojnę, Asja Nikołajewa, kiedy dowiedziała się o rezolucji ONZ (było to 6 lat temu), napisała: „Jeśli nie było kłamstw z Holokaustem, gdzie dodano kolejne pięć milionów nieistniejących Żydów do miliona, to dlaczego wymyślono tak surowe sankcje? „

    O kłamstwach związanych z Holokaustem i o sankcjach przeciwko „negacjonistom” Asja Nikołajewa bardzo celnie to ujęła! Tak jest! Holocaust 6 000 000 Żydów to polityczne oszustwo! Mikołaj Gogol z „Martwymi duszami” odpoczywa!

    A w 2015 roku, w 70 rocznicę wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu („Auschwitz” – według nazistowskiej terminologii), Ministerstwo Obrony RF opublikowało tajne dokumenty, które rzuciły światło na historię żydowskiego Holokaustu, gdzie zaskoczyła mnie treść telegramu Krajniukowa-Malenkowa z 29 stycznia 1945 roku, po którym wystrzeliłem artykułem: „Żydzi! Zwróćcie Niemcom pieniądze za oszustwo Holocaustu 6 milionów żydów!”

    Przypomnienie tego artykułu (w 2016 r.) przez nauczyciela Permskiego Uniwersytetu Romana Juszczowa wywołało głośny proces, najpierw w permskim sądzie regionalnym, a potem w Federalnym Sądzie Najwyższym, oba zakończyły się na korzyść pozwanego!

    Zauważę, że mnie, jako autora tego skandalicznego artykułu zrehabilitowano przed pierwszą próbą z Romanem Juszczowem. Powodem tego jest trzyletni termin przedawnienia na podstawie art. 354 ust. 1 kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej wydany w styczniu 2018 r.

    Żydowskie media przekazały tę smutną wiadomość pod niewielkim nagłówkiem, który nie odpowiada rzeczywistości:

    „Rehabilitacja nazizmu została usprawiedliwiona”.

    Sąd Najwyższy potwierdził niewinność publicysty, który pisał o przesadzie ofiar Holocaustu.

    Kommersant w dniu 29.11.2018

    Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej (AF Federacji Rosyjskiej) utrzymał uniewinnienie sprawy o rehabilitację nazizmu. Permski publicysta Roman Juszkow znalazł się na ławie oskarżonych za artykuł na swojej stronie portalu społecznościowego VKontakte, artykuł jest autorstwa Murmańskiego autora, w którym kwestionowana jest ilość ofiar Holocaustu. Sam pan Juszkow aktywnie poparł przedstawioną opinię. Ławnicy przysięgli uznali go za niewinnego. Prokuratura odwołała się od tej decyzji, stwierdzając, że oskarżony wpłynął na ławę przysięgłych, co spowodowało ich wątpliwości co do wniosków Trybunału Norymberskiego.

    W czwartek kolegium sędziowskie w sprawach karnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej rozpatrywało odwołanie przypadku mieszkańca Permu, Romana Juszkowa. Pod koniec 2017 r. wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne na podstawie części 1 art. 354,1 Kodeksu karnego (rehabilitacja nazizmu) i części 1 art. 282 kodeksu karnego (podżeganie do nienawiści lub wrogości) w związku z publikacją w sieci społecznościowej „VKontakte”. Opublikował on link do artykułu autorstwa Murmańskiego pisarza Antona Blagina „Żydzi! Zwróćcie Niemcom pieniądze za oszustwo Holocaustu 6 milionów Żydów!” W artykule autor opowiada o telegramie generała-porucznika Konstantina Krajniukowa, członka rady wojskowej 1-go frontu ukraińskiego, wysłanego do Gieorgija Malenkowa po wyzwoleniu Auschwitz, w którym, odnosząc się do wstępnego zeznania więźniów obozu koncentracyjnego, mowa jest o setkach tysięcy zabitych. Na tej podstawie autor twierdzi, że ofiary Holocaustu nie są liczone w milionach. W komentarzach pan Juszkow aktywnie popierał stanowisko autora tekstu.

    „W sądzie z udziałem przysięgłych Roman ani razu nie mówił, że poddaje w wątpliwości istotę procesu Norymberskiego, – powiedział adwokat Iwan Chozjajkin. – Mówi o tym tylko prokuratura i taka była treść artykułu „Rehabilitacja nazizmu”. Przekonywaliśmy, że Roman nie zrobił tego i nie zaprzeczył faktom ustalonym w wyroku Trybunału Norymberskiego. W rezultacie przysięgli go uniewinnili.”

    Prokuratura regionu Perm nie zgodziła się z tą decyzją i odwołała się od wyroku do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej …

    W Sądzie Najwyższym Federacji Rosyjskiej prokuratura stwierdziła, że podczas poprzedniej rozprawy pan Juszkow wielokrotnie „naruszył przepisy Kodeksu Postępowania Karnego, powołując się na informacje, których nie można zbadać w sądzie”, w tym treść wyroku norymberskiego. „W szczególności, zakwestionował on ważność wyroku Trybunału Norymberskiego” – powiedział w apelacji prokurator. Wskazuje się, że w Permskim sądzie oskarżany wpływał na opinię przysięgłych, w swoim wystąpieniu: sędzia musiał mu przerywać, a w czasie dyskusji i w czasie ostatniego słowa oskarżanego wydalono z sali.

    Pan Juszkow, przemawiając w Sądzie Najwyższym, również rutynowo cytował wyrok Trybunału w Norymberdze. „Atakuje pan w ten sam sposób co w poprzednim procesie” – powiedział sędzia, przypominając, że omawianie wniosków trybunału wykracza poza zakres tego procesu. Powiedział on, że według niego liczba 6 milionów ofiar holocaustu, pojawiająca się w wyroku Trybunału Norymberskiego, została wyrażona tylko przez jednego świadka i wyjaśnił, że uważa takie źródło za niewiarygodne. Adwokat Iwan Chozjajkin po przemowie podopiecznego powiedział, że nie mogli usłyszeć niczego w sali Sądu Najwyższego permscy przysięgli, ponieważ sędzia w Permie zatrzymał pana Juszkowa na frazie: „Nie zaprzeczam wnioskom Trybunału Norymberskiego, ale chcę tylko, aby zostały one zbadane.”

    Warto zaznaczyć, że w przemówieniu apelacyjnym prokuratury nie było konkretnej frazy, którą wypowiadał oskarżony, i która mogłyby wpłynąć na przysięgłych. W rezultacie komisja sądowa Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej nie stwierdziła naruszeń proceduralnych i nie anulowała decyzji przysięgłych…

    Źródło: https://www.kommersant.ru/doc/3814489

    Żeby czytelnik zrozumiał całą ważność wydarzenia, opowiem jego prehistorię w innej skali.

    „Sąd Najwyższy Rosji powiedział żydowskim kłamstwom – nie!”

    A co to jest za kłamstwo? – może ktoś mnie zapyta. Odpowiadam:

    Żydzi są bardzo religijnymi narodem. Uważają się za lud wybrany przez Boga. Oni szczerze w to wierzą! To jest część ich wiary, którą nazywa się judaizmem! Judaizm jest narzucany Żydom przez rabinów – żydowskich duchownych. Świętą księgą judaizmu jest starożytna „Tora”, a rabini są jej interpretatorami. Chrystus kiedyś nazwał ich „uczonymi w Piśmie”. Każdy rabin ma swobodę interpretowania „Tory”, według tego co mu przyjdzie do głowy, a żydzi po prostu muszą mu wierzyć na słowo! Mają już taki los! Ten sam Chrystus powiedział żydom odnośnie tych „skrybów” w następujący sposób: „Zostawcie ich: oni są ślepymi przywódcami ślepych, a jeśli ślepiec prowadzi ślepego, obaj wpadną w otchłań” (Mt 15, 14). Niestety, przytłaczająca większość żydów nie posłuchała rady Zbawiciela …

    Około 150-200 lat temu jeden z rabinów (żydów) zdecydował, że żydzi nie będą mieli własnego państwa (Izraela), dopóki naród żydowski nie złoży wielkiej ofiary – 6 000 000 dusz. I od tego czasu utarło się, że w każdym lokalnym konflikcie w jednej lub drugiej części świata specjalnie wyszkoleni religijni żydzi zaczęli pisać artykuły propagandowe popierające ideę Holocaustu 6 milionów Żydów, bez których nie będzie Izraela. Zwłaszcza wiele takich artykułów opublikowano w amerykańskiej gazecie The New York Times, która wychodzi od 18 września 1851 roku. Jest to druga co do wielkości gazeta w Stanach Zjednoczonych po „The Wall Street Journal” i 39 na świecie. Sloganem gazety jest fraza „Mamy wszystkie nowości, które można wydrukować”. I ktoś z żydów z tego sloganu gazety skorzystał w całej rozciągłości. Co więcej, publiczne okrzyki Holokaustu 6.000.000 żydów rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych, w New York Times, przynajmniej od 1869 roku !!!