Ministerstwo Obrony Rosji jeszcze nie zdecydowało, co jest bardziej efektywne i tańsze – hipersoniczny system rakietowy Hermes czy drony uderzeniowe – pisze ukraiński portal „Defense Express”.

Ukraiński portal branżowy „Defense Express” opublikował artykuł dotyczący prowadzonych w Rosji prac nad lekkimi, taktycznymi pociskami hipersonicznymi w ramach modułowego systemu rakiet Hermes, zdolnymi do osiągania prędkości Mach 5 i do precyzyjnego rażenia celów na dystansie 100 km. Zwrócono w nim uwagę, że choć wersja podstawowa została zaprezentowana latem 2020 roku, to wciąż nie została wprowadzona na stan uzbrojenia rosyjskiej armii. Mimo to, koncern Roctec planuje opracować nową wersję, Hermes 2.0, która ma dysponować pociskiem rakietowym o większej prędkości i sile bojowej.

„Nasuwa się pytanie – niedawno stworzony TRK [taktyczny kompleks rakietowy – red.] Hermes jeszcze nie wszedł na stan uzbrojenia, a opracowują jego udoskonalony wariant? Co jest nie tak z kompleksem Hermes” – pyta Jurij Barasz z „Defense Express”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, Hermes może wystrzelić salwę do sześciu celów jednocześnie. Oprócz opancerzenia wroga, pociski systemu są skuteczne przeciwko pojazdom dowodzenia lub personelu, centrom łączności i magazynom. Pocisk przenosi głowicę odłamkowo-burzącą z 20 kg trotylu. Producent twierdzi, że przy strzale na odległość 100 km odchylenie przy trafieniu w cel wynosi do pół metra, a prawdopodobieństwo trafienia w czołg wynosi, w oparciu o próby poligonowe, 98-99 proc. W swojej ofercie biuro konstrukcyjne KBP posiada wyrzutnię uzbrojoną w 6 pocisków. Taka wersja była testowana w 2003 roku na podwoziu Kamaz.

Przeczytaj: Forum Armia-2020: system Hermes będzie mógł zniszczyć każdy zachodni czołg

Portal przypomina, że prace nad systemem „Hermes” zaczęły się jeszcze w latach 90. XX wieku. Przeznaczony jest do rażenia czołgów, fortyfikacji, celów nawodnych i wolno latających aparatów latających, na dystansie do 100 km. W założeniu, ma wypełnić lukę między systemami artylerii lufowej i rakietowej, a taktycznymi pociskami balistycznymi krótkiego zasięgu Iskander-M. Jednostka ogniowa ma posiadać wyrzutnię na 6 pocisków rakietowych, która może być zamontowana na podwoziu samochodowym. W skład jednego zestawu mają wchodzić: pojazd bojowy z wyrzutnią, pojazd sterowania, pojazd transportowo-ładujący, pocisk kierowany oraz kompleks rozpoznawczy z dronem. Za wskazywanie/oznaczenie celu mają odpowiadać drony oraz grupy zwiadowcze wyposażone w system „Strzelec”.

Ukraiński portal zwraca przy tym uwagę, że oficjalnie podawany sposób namierzania celów jest problematyczny, z uwagi na możliwość zestrzelenia drona lub neutralizacji zwiadowców.

Tor lotu pocisku ma być kontrolowany w trzech etapach: najpierw radionawigacyjnie, potem inercyjnie, a na końcu włączyć ma się głowica samonaprowadzająca (radarowa lub na podczerwień). Można również zastosować laserowe oznaczanie celu z drona lub z systemu naziemnego. Według ukraińskiego portalu, te ostatnie elementy mogą być wrażliwymi punktami, z uwagi na możliwość użycia np. wabików oraz trudność zapewnienia skutecznego oświetlania laserowego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosjanie opracowali też system Hermes-A o zasięgu do 20 km przeznaczony dla lotnictwa wojskowego. W 2003 roku prowadzono próby użycia tego systemu z naprowadzaniem laserowym na śmigłowcach Ka-52. Istnieją też warianty przeznaczone do zainstalowania na okrętach lub kutrach bojowych (Hermes-K) i stacjonarny, dla obrony wybrzeża (Hermes-C).

Przypomnijmy, że Rosjanie pracują nad lekkimi pociskami hipersonicznymi w ramach modułowego systemu rakiet Hermes, zdolnymi do osiągania prędkości Mach 5 i do precyzyjnego rażenia celów na dystansie 100 km. Nowe rakiety, roboczo nazywane „Kliewok-D2”, opracowywane są na bazie rozwiązań technicznych stosowanych w projekcie kompleksu rakietowego Hermes. Różnica polega na zastosowaniu silnika strumieniowego, który ma umożliwić rakiecie osiągnięcie prędkości hipersonicznej, zwiększając przy tym zasięg i czyniąc ją niewrażliwą na współczesne systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Ukraiński portal zwraca uwagę, że dzięki szybkości Mach 5 rakieta powinna stać się niewrażliwa na systemy obrony powietrznej. Jednak system ten znajduje się na wczesnym etapie prac badawczo-rozwojowych i nie wejdzie do służby wcześniej, niż na początku lat 30. XX wieku.

„A samo zaistnienie takich prac sugeruje, że ministerstwo obrony [Rosji-red.] nie jest całkiem zadowolone z charakterystyk systemu Hermes” – pisze Barasz.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosjanie przyznają, że konkurencją dla omawianego typu uzbrojenia są taktyczne drony uderzeniowe oraz amunicja krążąca. Rosyjski resort obrony wspiera obecnie rozwój w obu obszarach, co oznacza, że ta „rywalizacja” jak na razie jest nierozstrzygnięta.

Rosyjscy eksperci zauważają, że system Hermes może atakować na głębokości operacyjnej całych pododdziałów pancernych w marszu lub w rejonach koncentracji. Jednocześnie zwracają uwagę, że wykorzystywanie rakiet o takim zasięgu i systemami kierowania i naprowadzania oraz z taką precyzją rażenia w roli przeciwpancernego pocisku kierowanego dalekiego zasięgu „jest nieracjonalne według kryterium kosz-efekt”. Ich zdaniem, do zwalczania pojedynczych celów na dużej głębokości operacyjnej można lepiej wykorzystać inne systemy, jak drony uderzeniowe.

Ukraiński portal zaznacza jednak, że jak na razie Rosjanie posiadają tylko jeden rodzaj drona uderzeniowego na poziomie dywizji – Korsar. Może on jednak przenosić tylko 40 kg ładunku bojowego, podczas gdy np. kierowany pocisk Wichr w kontenerze-wyrzutni waży 59 kg. Co więcej, ma zostać wprowadzony do służby za kilka lat. Z kolei drony Orion, choć są już używane, to nie na poziomie dywizji. Ukraiński ekspert zwraca też uwagę na wciąż słabo rozwinięte w Rosji systemy amunicji krążącej. Najlepszy z nich, Lancet-3, może przenosić głowicę bojową o wadze tylko do 3 kg.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Stworzony w Rosji Hermes nie całkiem odpowiada wymaganiom Ministerstwa Obrony Rosji” – podsumowuje w swoim tekście Barasz. „Do tego, taktyczny kompleks rakietowy ma konkurencję w postaci dronów uderzeniowych i amunicji krążącej. MO Rosji jeszcze nie zdecydowało, co jest bardziej efektywne i tańsze. I taka decyzja może zająć im sporo czasu”.

defence-ua.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz