Jak rozbiórka nielegalnego upamiętnienia UPA wpłynęła na stosunki polsko-ukraińskie

Zaledwie kilka miesięcy od legalnej rozbiórki nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach, polskie MSZ zmienia nastawienie w relacjach polsko-ukraińskich. To pokazuje, że działania IPN i SKUBUwP oraz organizacji kresowych nie są jedynymi reakcjami, na jakie Polskę stać – mówi Kresom.pl Marek Kulpa.

Marek Kulpa, szef Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce (SKUBUwP) w rozmowie z Kresami.pl zwraca uwagę na znaczenie rozbiórki nielegalnego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach w kontekście stosunków polsko-ukraińskich:

– Bardzo szybko, bo zaledwie kilka miesięcy od legalnej rozbiórki nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach, polskie MSZ zmienia nastawienie w relacjach polsko-ukraińskich. Oczywiście, ostatni gest podczas pobytu na Ukrainie ministra Waszczykowskiego należy uznać za pojedynczy, ale pokazuje on, że działania IPN i Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień oraz organizacji kresowych nie są jedynymi reakcjami, na jakie Polskę stać, w ramach protestu przeciwko fałszowaniu przez Ukrainę historii współczesnej.

– Dzisiaj mamy bardzo liczną grupę tych którzy chwalą działania SKUBUwP za konsekwencje w działaniu i dokonanie aktu o ogromnym znaczeniu dla budowania normalnych relacji polsko-ukraińskich – mówi Kulpa. – Ale jednocześnie Ci sami niestety chcieliby, aby ten komitet nie istniał. Jednak jakkolwiek będą do niego podchodzić, on będzie istniał i będzie robił swoje – aż do likwidacji ostatniego nielegalnego obiektu UPA w Polsce. Ponieważ dla normalizacji relacji polsko – ukraińskich wszystkie nielegalne upamiętnienia dot. UPA powinny zniknąć z przestrzeni publicznej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Podkarpacie: banery przeciw gloryfikacji OUN-UPA i informujące o ludobójstwie na Wołyniu ruszyły w trasę [+FOTO]

Zdaniem Kulpy, nie jest istotne, kto to zrobi – czy członkowie i sympatycy komitetu, czy samorządy. – Istnienie takich obiektów kompromituje Polskę, polskich historyków, naukowców i całą klasę polityczną. Trzeba to zrobić, bo dzisiaj wyraźnie widać, jakie efekty i jakie znaczenie, a także ile korzyści może przynieść relacjom polsko-ukraińskim legalna rozbiórka nic niewartego nielegalnego monumentu postawionego w Polsce bandytom z UPA. W Polsce gdzie przelano tyle niewinnej krwi jej obywateli – podkreśla.

Przeczytaj: „Stop gloryfikacji banderyzmu w Polsce”. Podkarpaccy działacze szykują kolejne akcje

Z inicjatywy SKUBUwP, w miejscu rozebranego obiektu ku czci UPA, w lipcu br. poświęcono krzyż, upamiętniający Ukraińców, którzy ratowali Polaków w czasie ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wcześniej był on częścią rozebranego, nielegalnego obiektu ku czci band UPA.

– Dzisiaj w tym miejscu posialiśmy ziarno normalności, z którego jak mamy nadzieję wyrośnie obfity plon w postaci innego niż dotychczas spojrzenia na stosunki polsko – ukraińskie – powiedział wówczas szef Komitetu, Marek Kulpa.

Komitet kontynuuje swoją działalność. Obecnie w jednej z prokuratur na Podkarpaciu, na wniosek jednej z organizacji patriotycznych z Polski zostało wszczęte postępowanie w sprawie postawienia w jednej z gmin nielegalnego upamiętnienia UPA. Najprawdopodobniej przedstawiciel Komitetu zostanie dopuszczony do udziału w postępowaniu. W związku z tym, jego władze czekają na możliwość złożenia wniosku o usunięcie tegoż upamiętnienia z przestrzeni publicznej. Po zakończeniu postępowania, mają zostać podjęte działania w celu usunięcia trzech obiektów w jednym dniu. Cały czas trwają również prace ws. usunięcia pozostałych nielegalnych upamiętnień.

Przypomnijmy, że strona ukraińska domagała się od polskich władz odbudowania „pomnika UPA” w Hruszowicach. Żądanie to powtórzono w ubiegłym miesiącu, podczas wizyty wicepremiera Piotra Glińskiego na Ukrainie. Towarzyszący mu wiceprezes IPN, prof. Krzysztof Szwagrzyk relacjonował, że władze w Kijowie oczekują od Polski odbudowania nielegalnego upamiętnienia UPA na Podkarpaciu, a także ukarania osób odpowiedzialnych za jego rozbiórkę. Szantażują przy tym Polskę ws. wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych. Sam prof. Szwagrzyk podkreśla, że nie ma szans na odbudowę obiektu ku czci UPA w Hruszowicach. Jednocześnie, wicepremier Gliński miał w Kijowie odcinać się od demontażu tego nielegalnego upamiętnia. W rozmowach z Ukraińcami miał „potępić sposób” w jaki społecznicy go zdemontowali.

Jak informowaliśmy wcześniej, członkowie Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce (SKUBUwP) byli przedmiotem nacisków ze strony polskich służb. Próbowano wpłynąć na nich, by zaniechali rozbiórki nielegalnego obiektu ku czci band UPA w Hruszowicach lub przenieśli ją na inny termin. Jak się okazuje, sprawa nie tylko miała większy wymiar, ale ma również swój dalszy ciąg.

Wysocy rangą funkcjonariusze podkarpackiej policji i oficerowie kontrwywiadu oraz tzw. pośrednicy, „odwiedzają” osoby zaangażowane w usuwanie nielegalnych „pomników UPA”. Próbują wpłynąć na nich, by z tego zrezygnowali. Policja twierdzi, że jej działania są zgodne z prawem.

Czytaj więcej: Polskie służby „odwiedzają” społeczników usuwających nielegalne upamiętnienia UPA

Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Rozbiórka nie miała znaczenia, Ukraina swoją politykę wobec sąsiadów traktuje jako wyznacznik swojej suwerenności. W stylu zrobimy co chcemy bo możemy i co nam zrobicie. Brak zrozumienia tego faktu ,a raczej zauważenie poziomu obcości kulturowej
    większości ukraińskich polityków doprowadził do sytuacji w ,której teraz to strona ukraińska będzie nieustannie zdziwiona reakcjami świata zachodniego wobec niej.
    Parusetletnia operacja Moskwy i paro letnia Berlina na umysłach mieszkańców Ukrainy
    dała nadspodziewanie duży efekt. Nie są wstanie zbudować społeczeństwa innego niż wzorzec wprasowany do głowy.

    • Avatar
      franciszekk :

      @tagore —>
      Ludzie cywilizacji turańskiej nie pojmują na czym polega KOMPROMIS!
      Jeśli czynią jakieś USTĘPSTWA to tylko dlatego, ze muszą ustępować pod działaniem, presji i SIŁY przeciwnika, którego muszą respektować i którego siłę szanują!
      Nigdy nie uszanują słabszego! Słabszego brutalnie zniszczą!
      Naczelną zasadą postępowania wobec innych jest: podstęp, siła, chytra przebiegłość …. w.g. zasad teoretyka nazizmu ukraińskiego Dońcowa!
      Ich przedstawiciel ; historyczny oszust, krętacz, manipulator – Wiatrowycz to miniaturka Putina tej samej cywilizacji turańskiej!!!..