Kuriozalny artykuł pt. „W toaletach lwowskiej sali organowej odkryto freski polskiego artysty Rosena” ukazał się we wtorek na lwowskim portalu Zaxid.net.

W poniedziałek 23 lipca w siedzibie Lwowskiego Domu Muzyki Organowej i Kameralnej mieszczącej się przy ul. Stepana Bandery 8 rozpoczęły się szeroko zakrojone prace remontowe. Przed ich rozpoczęciem restauratorzy natrafili na obrazy polskiego XX-wiecznego artysty Jana Henryka Rosena. Odkryli je w toaletach męskiej i żeńskiej. – informuje artykuł.

Jak powiedział Zaxid.net zastępca dyrektora sali organowej Taras Demko, kierownictwo placówki zamówiło analizę ekspertów ds. restauracji zabytków, którym zlecono potwierdzenie bądź wykluczenie obecności malowideł na ścianach sali organowej. „I tak w sanitariatach udało nam się odkryć i potwierdzić fakt obecności fresków Rosena” – oświadczył Demko zapowiadając, że restauracja fresków odbędzie się w przyszłym roku.

Artykuł z wyraźną satysfakcją informuje, że rada miasta Lwowa wyasygnowała na remont „pamiątki architektury XVII wieku”, w której mieści się placówka, 1 mln hrywien. Jest to pierwszy remont tego obiektu w ciągu 30 lat od „założenia sali organowej jako organizacji koncertowej”, jak napisał ukraiński portal. Prace remontowe odbędą się w foyer, korytarzu i samej sali – dojdzie do wymiany instalacji elektrycznej i sztukaterii oraz prac malarskich. Zostanie także zainstalowane nowe, mocniejsze oświetlenie.

Artykuł ukraińskiego portalu ani słowem nie wspomina, że sala organowa, w której „odkryto” freski Jana Henryka Rosena to kościół pw. Marii Magdaleny, którego zwrotu od dawna domaga się od władz Lwowa miejscowy Kościół katolicki i lwowscy Polacy. Kuriozalna jest także informacja o „odkryciu” fresków w toalecie. Obecność fresków, zamalowanych przez sowieckie władze w 1962 roku, po tym, jak świątynię odebrano katolikom, nie była bowiem żadną tajemnicą. Dla lwowskich katolików i Polaków szczególnie bolesnym jest fakt, że baptysterium z freskami sławnego artysty od czasów sowieckich służy za toaletę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ:
Lwów: w kościele św. Marii Magdaleny w kaplicy-baptysterium wciąż znajduje się toaleta [+VIDEO]
Sąd uznał kościół pw. św. Marii Magdaleny za własność miasta Lwowa
Lwów: w kościele św. Marii Magdaleny zdjęto portrety Bandery i Szeptyckiego
TV Trwam: dyskryminacja Kościoła katolickiego na Ukrainie trwa [+VIDEO]

Kresy.pl / zaxid.net

Ukraińcy „odkryli” freski w „toalecie sali organowej” czyli w baptysterium polskiego kościoła we Lwowie
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz