Korespondencja Marii Pyż ze Lwowa.

Z serii Pokażę Ci Lwów…

Witaj,

Pozostało we Lwowie trochę spraw wołających o natychmiastową pomoc i grom z niebios.

Powiedz mi taką rzecz, czy byłeś we Lwowie? Jeśli tak to nie zmarnowałeś życia, bo „nie ma takiego jak Lwów”, a jeśli nie, to być może moje listy zachęcą Cię do odwiedzenia tego miasta. O tym, że to miasto jest niezwykłe i wyjątkowe nie trzeba nikogo przekonywać, ani długo o tym pisać, a zresztą nie po to to publikuję.

Czy lubisz słuchać muzyki? No, chyba tak, bo ludzie przeważnie to lubią i każdy słucha innej. A czy pójdziesz aby jej posłuchać np. do sali organowej? I tu zaczyna sie najbardziej aktualna historia lwowska. Sala organowa…
Ponad 20 lat istnieje niepodległe państwo – Ukraina. I ponad 20 lat istnieje we Lwowie sala organowa… w kościele św. Marii Magdaleny. Kościół, który zbudowano jeszcze w XVII w. niepodległe państwo przerabia na salę organową, bo… są tam jedne z najlepszych organów na świecie. Fakt, organy fajne. To dobrze. Ale czy w związku z tym muszą tam urządzać salę organową?

A teraz po kolei.

11 marca 2011 roku władza miasta Lwowa na nieodpłatnych zasadach przekazuje „budynek” do dyspozycji sali muzyki organowej i kameralnej na kolejne 20 lat. To nic, że od lat modlą się tam ludzie i ponad 3 wieki istniał kościół. I bez znaczenia jest fakt, że na dachu „budynku” są krzyże. Po co się przemęczać i wymyślać sobie kolejne problemy? Mer Lwowa A. Sadowyj twierdzi, że ludzie się i tak modlą więc problemu nie widzi. A to, że w XXI w. ludzie głodują w obronie kościoła i świecą komórką podczas mszy św. to nic nie znaczy. I nie ważny jest fakt, ze na „budynku” są tabliczki z napisem „sala organowa” (foto nr 1) i główne wejście jest zamurowane. Przecież można wejś bocznym (foto nr. 2). I jeszcze mniej znaczące jest to, że aby uczynić znak krzyża wodą święconą przy wejściu do kościoła to można pozachwycać się napisem w 2-ch językach (foto nr 3). A rzeczą wogóle bez znaczenia są afisze koncertowe i zdjęcia Bandery obok samego wejścia aby się pomodlić (foto nr 4).

Wiesz co? Byłam dzisiaj na mszy w kościele. Być może ludzie w Polsce nie wiedzą, że kościół poza granicami naszej Ojczyzny miał nieco inne znaczenie. Była to jedyna ostoja Polskości, dlatego ludzie tak o nią walczą. Czy nikogo z turystów we Lwowie nie zadziwia fakt, ze ksiądz aby przejść do ołtarza musi obejść pół kościoła i po mszy św zasłonić ten ołtarz? Tak, tak. Zasłonić. Może nikt w życiu by się nie domyslił, ale o tym świadczy ino mało widoczna szara zasłona z prawej strony ołtarza (foto nr 5). Czy ten oto ołtarz świadczy o tym,
że akurat tu znajduje się sala organowa? (foto nr 6).

Człowieku, zatrzymaj się na chwilę. Przecież zaraz te ławki zostaną przezucone na inną stronę dzięki specjalnemu mechanizmowi, tak aby nie niszczyć podłogi w sali organowej (foto nr 7) i będziesz mógł usiąść tyłem do ołtarza i wysłuchac koncertu (foto nr 8). Zastanów się, być może warto? Aha, i jeszcze jedno. Gdy dopadnie Cię nagła potrzeba, możesz skorzystac tu z toalety. Ale tylko pod zamalowanymi freskami Rozena. I abyś nie mial złudzeń i mógł obejrzeć starą chrzcielnicę, świadczy o niej tylko ten nie do końca zamalowany krzyż na ścianie w obecnej toalecie (foto nr 9).

A więc zapraszam Cię. Tylko we Lwowie… I tylko w tym miejscu, bo zapewniam Cię, że „ani oczy nie widziały ani uszy nie slyszały” tego co tu sie dzieje.

W środę 21 maja księża po raz kolejny przegrali sprawę w sądzie w Kijowie. Mają 10 dni aby podać apelację. To znaczy, że mają prawo. Tylko, że kaucja teraz jest wyższa. Jakieś 38 tysięcy hrywien. Poprzednia wynosiła dwadzieścia parę. Ale to nic. Jak tak dalej pójdzie to może zostawią wreszcie salę organową w spokoju? Ale ludzie mają jeszcze kilka dni… Raz parafianie zebrali, to drugi raz też sobie poradzą. Pytanie brzmi – co dalej? Aha, no i jeszcze powiedz mi, ten budynek (foto nr 10) wygląda zupełnie jak sala organowa, czy nie tak? I krzyż u góry tez musi być!

A teraz kochany, zdrowo myślący człowieku, apeluję i proszę. Pomóż nam, Polakom we Lwowie, wesprzyj nasze starania. Przyczyń się do tego, aby taka ekstremalna „wycieczka” przez kościół więcej nie miała miejsca.

Tekst: Maria Pyż, publicystka ze Lwowa

Zdjęcia Konstanty Pyż

Konto Delegatury w Polsce:

Prowincja Misjonarzy Oblatów M. N. Delegatura

Prowincjalna na Ukrainie ul. Ostatnia 14; 60-102

Poznań, POLAND Bank: PEKAO SA II o/Poznań 61-767

Poznań, ul. Masztalarska 8a SWIFT CODE: PKOPPLPW

Nr konta: 64124017631111000018132416 (PLN)

69124017631978000018132432 (EUR)

77124017631787000018132429 (USD)

Wpłat można dokonywać z dopiskiem – koszty sądowe

zdj. 1.

zdj. 2.

zdj. 3.

zdj. 4.

zdj. 5.

zdj. 6.

zdj. 7.

zdj. 8.

zdj. 9.

zdj. 10.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    wepwawet :

    Po przeczytaniu powyższego tekstu naszła mnie myśl, że będę musiał spełnić rolę „advocatus diaboli” i w paru słowach skomentować ten artykuł wpisujący się w działania tzw „rosyjskiej agentury” (jak to jeden z mądrzejszych Użytkowników forum raczy przedstawiać), próbującej skłócić Polskę i Ukrainę. Droga redakcjo zastanawiam się jak można umieszczać tak ukrainożercze teksty (kto wam za to płaci ;P)? Przecież trwa mobilizacja przeciw wspólnemu wrogowi! ————————————————————————————————————
    Będąc we Lwowie nigdy nie udało mi się zwiedzić wspomnianego miejsca, zawsze były jakieś problemy z kluczami lub innymi duperelami… może bali się, że im ograny ukradniemy, kto wie. Jednak musimy pamiętać, że to Ukraińcy ustalają co może się znajdować na ich ziemi a co nie – ich ziemia ich prawa. Jeśli komuś (kobiecie?) przeszkadza to, że w budynku wisi portret pana stepana (mężczyzny wielce urodziwego, co dla kobiet stanowi dodatkową atrakcję – gdyż nie ma to jak słuchanie muzyki połączone ze studiowaniem fizjonomii twarzy tak „wielkiego” człowieka) to przecież może zamknąć oczy! Naprawdę nikt nie zmusza katolików mieszkających we Lwowie aby przychodzili w to miejsce! To Ukraina i Ukraińcy ustalają tam swoje zasady – gdybym chciał być złośliwy (a nie jestem) to napisałbym, że przecież nie po to Lachów rizali, aby teraz jakieś Polskie „dewoty” miały im ustalać przeznaczenie budynków publicznych we Lwowie oraz mieszać się do tego gdzie portret stepana może wisieć, a gdzie już nie. Komuś się nie podoba na Ukrainie? To niech czym prędzej wyjeżdża za Bug (co czyni nawet wielu Ukraińców ;P), albo i lepiej od razu za San (tak dla bezpieczeństwa)!
    —————————————————————————————————————-
    Co do oddawania moczu w miejscu dawnego baptysterium, to nie miałem nigdy „przyjemności”, ale wierzę, że wielu ludzi, w tym i zapewne dobrych Ukraińców czuje radość, że choć tak mogą upokorzyć tych „rymokatolików” (rozumiem, że nazwa powstała z uznania dla rymów w naszych pieśniach kościelnych”). Zapytam więc czy mamy prawo dyktować gdzie mogą, lub też zabraniać Ukraińcom załatwiania potrzeb fizjologicznych w ich własnym kraju? Czemu Polacy mieszkający we Lwowie chcą zabrać Ukraińcom ich salę koncertową (powinni najpierw wybudować Ukraińcom nową – wszak należy się za te wieki okupacji) ? Czemu jest w tych ludziach tyle szowinizmu i zachłanności? Ciągłe żądania w stosunku do strony Ukraińskiej, a to to, a to tamto. Czemu nie ma wdzięczności i radości za to ze Ukraińcy pozwolili odprawiać msze w świątyni, że nie rozebrali ołtarza, że wierni mogą spokojnie i bez skrępowania modlić się w swojej świątyni? Choćby w tej toalecie, przecież nie zamalowali krzyża, zostawili go – uważam to za znaczący gest, co świadczy o przyjaznym nastawieniu – czego tez nie możemy zmarnować narzekaniami i atakami! W Lwowie jest kilka świątyń w których można się modlić – należy wiec pamiętać, że tylko dzięki dobrej woli Ukraińców sala koncertowa jest również otwarta dla wiernych, bo przecież mają prawo skończyć z tym całym cyrkiem.
    ————————————————————————————————————-
    Gdzie są artykuły o Polsko-Ukraińskiej współpracy, projektach opartych na zasadzie poszanowania interesów obu stron? Nie ma takich działań (mi przynajmniej jedno przychodzi do głowy, choć można by polemizować)? Nie szkodzi, przecież artykuł można napisać! Proponuję zacząć od przeanalizowania roli jaką odegrał stepan bandera w nawiązaniu dialogu Polsko-Ukraińskiego w kontekście wystawienia jego portretu w Sali Koncertowej im Marii Magdaleny we Lwowie. Myślę, że postaci tej można bowiem przypisać pozytywne konotacje związane z otwarciem wspomnianej sali koncertowej dla wiernych – to zaś oznacza dialog i pojednanie. Czemu jak rozumiem patronuje ta niezwykle „zacna” osobistość.

    • Avatar
      tutejszym :

      Wybory już się na Ukrainie odbyły. Prezydent Ukrainy ma swoją pierwszą wizytę odbyć do Warszawy. Stwórzmy listę terminowych naszych spraw i postulatów do załatwienia przez Ukraińców. Zjednoczmy się w tej sprawie z innymi polonijnymi organizacjami. Sądzę że nasza „miłość” była płatna, jakieś ekwiwalenty były uzgodnione?. Sprawa druga: Prawnie zakazać na terenie RP używania symboli Faszystowskich – banderowskich i UPA. Propagowanie ideologii powyżej określonych powinno być zakazane na równi z symbolami faszystowskimi i hitlerowskimi. W jakie słowa i paragrafy to ubrać nie wiem, jestem laikiem w tych sprawach. Może ktoś zainicjuje tą inicjatywę, stwórzmy ruch dla unormowania naszych stosunków z Ukrainą, i to szybko, bo są chore. Mam tylko jedną prośbę: osobą inicjatywną nie powinna być osoba o krańcowo wrogim stanowisku do Narodu Ukraińskiego. Mamy długą drogę do przejścia, zróbmy pierwsze kroki w miarę harmonijnie. A może Pan, Panie Wepwawet podejmie się zadania inicjacji. Piszę się na to, w czym będę mógł to będę Pana wspierał. Oby się to nie skończyło na słomianym zapale. Na chwilę obecną mamy argumenty i środki aby oczekiwać od naszych Ukraińskich Przyjaciół pozytywnego przyjęcia naszych postulatów. Serdecznie pozdrawiam.

      • Avatar
        wepwawet :

        Szanowny Użytkownik raczy podpuszczać i szydzić z biednego Wepwaweta. Oj nieładnie tak, nie ładnie! Wepwawet jest jedynie jednym z wielu „anonimowych ” internautów, który ani nie ma odpowiedniego zaplecza, ani znajomości, ani sławy, ani certyfikatu moralności, ani pieniędzy aby mógł podjąć się tak potrzebnego i szacownego zadania (nigdy nie został zaproszony do TVN 24 (choć to jego marzenie jest)), o jakim Szanowny Użytkownik wspomina. Choć samą inicjatywę popieram czterema kończynami a na dodatek swą głową, to jednak nie czuję się godzien aby ciężar ten, choć słodki spocząć mógł na mych barkach. Ja bez żadnej złośliwości wytypowałbym Szanownego Użytkownika do przewodzenia i organizacji w tym przedsięwzięciu, deklaruję się również wspomóc działania takie.

      • Avatar
        roch :

        Nie trzeba żadnej akcji i nowego prawa, bo stosowne przepisy już istnieją. Artykuł 256 Kodeksu Karnego cytuję:. § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
        § 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
        § 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.
        Problem jest taki, że odpowiednie organy nie kwapią się ze stosowaniem tego przepisu i dlatego różni debile mogą paradować po ulicach w podkoszulkach z podobizną komunistycznego rzeźnika Che Guevary, przez polską granicę może sobie spokojnie wjechać do RP autobus z wywieszonym proporczykiem banderowskich rzeźników a zbrodniarze z UPA mogą sobie spacerować po centrach naszych miast w mundurach swojej ludobójczej organizacji. Wiem co piszę. Kilka lat temu widziałem jednego na ulicy Kanoniczej w Krakowie, jak wychodził z restauracji „Smak Ukraiński”.

        • Avatar
          roch :

          A jeszcze kilka lat wcześniej czyli jakieś 12 – 15 lat temu, też w Krakowie (to moje rodzinne miasto), ale na ul. Piłsudskiego widziałem kilku naraz takich starszych osobników w mundurach UPA. Tylko że wtedy nie kojarzyłem jeszcze co to za mundur i w swojej ówczesnej młodzieńczej naiwności byłem przekonany że to jacyś gajowi czy inni leśnicy. Nie wiem czemu ci dranie upodobali sobie akurat mój Kraków do urządzania spacerków. Podejrzewam że oni rzeczywiście uważają go za „staroukraiński gród Krakiw”, jak głosi jeden z wydanych na Ukrainie przewodników po Polsce. Nie rozumiem czemu nasze władze państwowe , przede wszystkim policja i prokuratura, nie reagują na takie prowokacje. Za pomocą policyjnej pałki można by wybić rezunom z głów takie pomysły.

          • Avatar
            roch :

            Szanowny Panie Tutejszym. Nie wiem dokładnie jak wygląda sprawa z tą obywatelską interwencją (nie jestem prawnikiem z wykształcenia). Na pewno wolno zatrzymać takiego osobnika czyli uniemożliwić mu ucieczkę, do chwili przyjazdu policji. Na takiej zasadzie działa np ochrona w sklepie gdy złapie złodzieja. Wątpię jednak żeby można stosować w tym celu jakieś drastyczne środki w rodzaju związania, czy nie daj Boże bicia.

  2. Avatar
    uri :

    Drobne sprostowanie. Pani Pyż pisze: „Kościół, który zbudowano jeszcze w XVII w. niepodległe państwo przerabia na salę organową, bo… są tam jedne z najlepszych organów na świecie.”. Jakie „niepodległe państwo” ma na myśli, chyba ZSRR, bo kościół przeznaczono na salę organową w latach 60-tych ub. wieku? Nie zmienia to sedna sprawy, że dawno już kościół winien zostać zwrócony rzymskim katolikom. Jeżeli decydentami w przypadku tego kościoła kierują jakieś polonofobie, to są one nieuzasadnione w sytuacji, kiedy większość wyznawców Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie deklaruje narodowość ukraińską.

  3. Avatar
    o :

    Trzeba wywierac nacisk na panstwo Polskie, w tym na samorzady, ilektroc maja zaprosic kogos z neiprzychylnym Polakom wladz Lwowa i w ogole calej Ukrainy, ilekroc maja dawac jakies pieniadze polskich podatnikow na rzecz Ukraincow. Zapraszac lwowskich urzednikow na szkolena do Polski, itd., itp. Musimy twardo stawiac warunki, bo bez tego nas nie beda szanowac i bedzie (tam, tj. na Ukrainie i tez na Litwie) coraz gorzej zyjacym tam Polakom.
    Poza tym, nie wiem czy Watykan nie moze w jakis sposob protestowac w tym konkretnym przypadku?

    • Avatar
      zagonczyk_19 :

      Panie O ). ( ,,Poza tym, nie wiem czy Watykan nie moe w jakis sposob protestowac w tym konkretnym przypadku? „). Coś Pan wymyślił Watykan w wyniku przedstawienia kilku dziesięciu kilo dokumentacji świadczącej o zbrodniczej działalności hierarchy kościoła Greko katolickiego z wielką nie chęcią zrezygnował z uznania za ,,błogosławionego” niejakiego biskupa Szeptyckiego. Tam liczy się geszeft. Jeśli sami nie Pomożemy sobie na nikogo nie możemy liczyć.