Niemiecka gazeta Bild dowiedziała się z kilku źródeł w Kijowie, że ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk jest przymierzany na stanowisko wiceministra spraw zagranicznych.

Ukraiński portal Europejska Prawda podał w poniedziałek, powołując się na niemiecką gazetę Bild, że ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk może wkrótce zostać odwołany do Kijowa. Nie będzie to jednak kara za kontrowersyjne wypowiedzi dyplomaty, ale awans na stanowisko wiceministra spraw zagranicznych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ukraiński ambasador miałby wrócić do Kijowa „do jesieni”.

„Ministerstwo (spraw zagranicznych) złożyło taką propozycję prezydentowi Ukrainy. W Kijowie Andrij Melnyk jest wysoko ceniony za swoją pracę” – powiedziało Bildowi anonimowe źródło w ukraińskim rządzie.

Niemiecka gazeta zauważyła, że Andrij Melnyk kieruje ambasadą w Berlinie już osiem lat, podczas gdy ambasadorowie zwykle są odwoływani po czterech, najwyżej sześciu latach.

Andrij Melnyk wywołał w ubiegłym tygodniu skandal broniąc w wywiadzie postaci Stepana Bandery, zaprzeczając zbrodniom banderowców na Żydach i relatywizując ludobójstwo na Polakach. Ukraińskie MSZ po interwencji strony polskiej oświadczyło, że słowa Andrija Melnyka to jego „osobista opinia”, która nie odzwierciedla stanowiska władz w Kijowie. Minister obrony Mariusz Błaszczak powiedział w Polskim Radiu, że słowa ambasadora Ukrainy w Berlinie były niedopuszczalne i nieakceptowalne. „Zastanawiam się, na ile ambasador Ukrainy w Berlinie stał się użytecznym idiotą Kremla, na ile są to jego przemyślenia” – powiedział, cytowany przez PAP. Słowa Melnyka skrytykowała też ambasada Izraela w Berlinie.

Andrij Melnyk był też na ustach niemieckiej prasy z powodu krytykowania stosunku Niemiec do Rosji i  natarczywego domagania się wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Po tym, gdy w maju kanclerz Niemiec Olaf Scholz odmówił wyjazdu do Kijowa (solidaryzując się z prezydentem Steinmeierem, którego do stolicy Ukrainy nie zaproszono), Melnyk nazwał go „obrażoną pasztetową”.

Przypomnijmy, że w 2018 roku wybuchł skandal związany z ujawnieniem przez ukraińskiego wideoblogera i polityka Anatolija Szarija zrzutów ekranu internetowych wpisów konsula Wasyla Maruszczyńca z konsulatu generalnego Ukrainy w Hamburgu. Maruszczyneć na swoim profilu na Facebooku nie ukrywał neonazistowskich poglądów, zamieszczał posty ze swastykami, wzywające do proklamowania Ukrainy państwem „aryjskim”, komunikaty pełne nienawiści wobec Polaków, Węgrów, Rosjan, Żydów, wzywające do zagarnięcia ziem Polski czy Węgier. Było to w czasie, gdy Andrij Melnyk był od 4 lat ambasadorem w Berlinie. Mimo iż Szarij dowodził, że poglądy konsula były znane szerszemu gronu ukraińskich dyplomatów (i najwyraźniej nie były one dla nich problemem),  z pracy został zwolniony jedynie Maruszczyneć.

Kresy.pl / eurointegration.com.ua

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz