W oczekiwanym w USA raporcie Departamentu Stanu dla Kongresu nie zaproponowano w zasadzie żadnych nowych podmiotów zaangażowanych w budowę Nord Stream 2, które miałyby zostać objęte sankcji – podaje Bloomberg. Agencja twierdzi, że sekretarz stanu nie chce konfliktować się z Niemcami.

Jak podała w sobotę agencja Bloomberg, powołując się na raport Departamentu Stanu dla Kongresu USA, w tym oczekiwanym dokumencie nie zaproponowano nowych sankcji przeciwko Nord Stream 2. Na liście znalazła się jedynie rosyjska barka Fortuna, układająca rurociąg, a także jej właściciel, czyli firma KWT-Rus. Zarówno statek jak i firma zostały już wcześniej obłożone sankcjami, za kadencji prezydenta Donalda Trumpa.

Jak podawaliśmy, w ubiegłym tygodniu dwaj amerykańscy senatorowie, Jim Rish z Partii Republikańskiej i Jeanne Shaheen z Partii Demokratycznej wezwali prezydenta Joe Bidena, by zapewnił wdrożenie przyjętych w styczniu br. sankcji przeciwko budowie gazociągu Nord Stream 2. Oczekiwali terminowej publikacji specjalnego raportu Departamentu Stanu, mającego wskazać konkretne firmy zaangażowane w budowę Nord Stream 2, a także ubezpieczające i nadzorujące inwestycję. Zgodnie z amerykańskim ustawodawstwem, firmy, które znajdują się na tej liście, mają zostać objęte sankcjami. Raport miał zostać przedstawiony Kongresowi do minionego wtorku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Według agencji Bloomberg, Departament Stanu nie zdecydował się na sankcje przeciwko jakimkolwiek firmom niemieckim czy europejskim, zaangażowanym w projekt budowy gazociągu, żeby nie skonfliktować się z władzami Niemiec. Dodano, że szef amerykańskiej dyplomacji, Antony Blinken nie chce „rzucać wyzwania Niemcom z powodu ich wsparcia dla Nord Stream 2”.

W poniedziałek rosyjski statek Fortuna, który zajmuje się układaniem rur na dnie morskim, wznowił prace nad budową gazociągu Nord Stream 2 w wodach Danii.

W piątek niemieckie media poinformowały, że na Morzu Bałtyckim, u wybrzeży wyspy Rugia, rosyjskie statki wznowiły budowę Nord Stream 2. Chodzi aż o kilkanaście jednostek, kursujących między wyspami Rugia i Bornholm. Według portalu NDR, kilkanaście było na kotwicy około 25 km na południe od wyspy Bornholm. Centralną jednostką jest barka Fortuna, układająca magistralę. Została ona wcześniej wyposażona i przebudowana w Wismarze.

Przeczytaj: W obawie przed amerykańskimi sankcjami norweska firma wycofuje się z certyfikowania Nord Stream 2

Informowaliśmy, iż szef MSZ Litwy, Gabrielius Landsbergis uważa, że budowa Nord Stream 2 powinna zostać wstrzymana aż do wrześniowych wyborów parlamentarnych w Rosji. Miałoby to być środkiem nacisku na Moskwę, a zarazem kompromisem między zwolennikami i krytykami budowy gazociągu w Europie.

W środę Putin oskarżył kraje zachodnie wzywające do sankcji przeciwko Nord Stream 2, że próbują używać tego jako narzędzia do karania Rosji. „Dlaczego wszyscy tak kręcą się wokół Nord Stream 2? Chcą, aby Rosja zapłaciła za ich projekt geopolityczny na Ukrainie” – w ten sposób rosyjski prezydent skomentował próby zablokowania budowy gazociągu Nord Stream 2. Putin nazwał takie działania „dość prymitywnymi”, z czego rosyjskie władze mają od dawna zdawać sobie sprawę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W niedzielę wicepremier i minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak zapowiedział, że mimo gróźb sankcji ze strony USA, budowa Nord Stream 2 zostanie ukończona. Zapewnił, że nie ma zagrożenia, iż rurociąg po zbudowaniu nie będzie wykorzystywany.

We wtorek rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki oświadczyła, że prezydent USA Joe Biden jest zdania, że gazociąg Nord Stream 2 to „zły interes” dla Europy i podejmie decyzję, czy sankcje są odpowiednim narzędziem, aby powstrzymać realizację projektu.

Budowa gazociągu Nord Stream 2 jest ukończona w ponad 90 proc. (agencja Reuters podaje 94 procent). Prace wznowiono na początku lutego, ponad rok po ich zawieszeniu z powodu sprzeciwu poprzedniej administracji USA. Według duńskiego urzędu regulacji morskich, prace mają się zakończyć przez końcem kwietnia br.

Przypomnijmy, że jak wynika z dokumentów opublikowanych przez niemiecką organizację ekologiczną Deutsche Umwelthilfe (DUH), w 2020 roku minister finansów Niemiec, Olaf Scholz z SPD, zaproponował Stanom Zjednoczonym porozumienie warte miliard euro, żeby zapobiec sankcjom na gazociąg Nord Stream 2. Jako podano, przedstawił następującą ofertę administracji ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa: w zamian za budowę (względnie rozbudowę) w Niemczech terminali LNG do importu gazu z USA, Waszyngton zrezygnuje ze sprzeciwu wobec budowy Nord Stream 2. Berlin zaoferował też „pomoc dyplomatyczną”, żeby uspokoić władze w Warszawie i w Kijowie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeczytaj więcej: Terminale LNG i gaz skroplony z USA w zamian za rezygnację z sankcji na NS2 – ujawniono tajną propozycję Niemiec

Czytaj także: Die Zeit: Niemcy zaproponowały USA umowę wartą 1 mld euro za rezygnację z sankcji wobec Nord Stream 2

Wcześniej niemiecki dziennik biznesowy Handelsblatt napisał, powołując się na swoje źródła w Waszyngtonie, że USA po raz pierwszy zasygnalizowały Niemcom gotowość do rozmów o zniesieniu sankcji nałożonych na gazociąg Nord Stream 2, który ma przesyłać gaz z Rosji do Niemiec.

Bloomberg / radiomaryja.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz