Norweska firma Det Norske Veritas (DNV) GL ze względu na nowe amerykańskie sankcje odmówiła zatwierdzenia gazociągu Nord Stream 2 – poinformował w sobotę Unian.

Norweska firma DNV GL odmówiła certyfikacji rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, gdy jego budowa zostanie zakończona – poinformował w sobotę Unian. Powodem mają być nowe amerykańskie sankcje nałożone na gazociąg.

„DNV GL zaprzestanie wszelkich czynności kontrolnych systemu rurociągów Nord Stream 2 zgodnie z sankcjami i tak długo, jak będą one obowiązywać. Realizujemy plan stopniowego wycofywania naszego wsparcia dla projektu” – podała firma.

Sankcje USA, które weszły w życie 1 stycznia wraz z przyjęciem budżetu obronnego w Kongresie USA, skutecznie zakazują zagranicznym firmom świadczenia usług testowania, inspekcji i certyfikacji rurociągów. Dostały one 30 dni na opuszczenie projektu, w przeciwnym razie grożą im kary.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Budowa odcinka gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec długości 2,6 km została zakończona. Jak informowaliśmy, 11 grudnia po roku przerwy wznowiono budowę gazociągu Nord Stream 2, a rosyjska barka Fortuna przystąpiła do układania rury w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec. W poniedziałek niemiecka agencja informacyjna dpa podała, że prace te zostały ukończone. Według podanych informacji, rurociąg położono na odcinku 2,6 km, na głębokości 30 metrów, z udziałem barki Fortuna.

Do ułożenia pozostało jeszcze 147 km rur na wodach duńskich. Według wcześniejszych zapowiedzi, prace te mają ruszyć w połowie stycznia 2021 roku. Układaniem rur będzie zajmować się barka „Fortuna”, z pomocą statków „Murman” i „Bałtijskij Issliedowatiel” Morskiej Służby Ratunkowej Rosji. Podczas prowadzenia prac do rosyjskich statków nie będzie można zbliżać się na odległość bliższą niż kilkaset metrów. Zabronione jest też nieuprawione pływanie, połów ryb czy kotwiczenie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podaliśmy na naszym portalu, szef niemieckiej dyplomacji powiedział jej, że Niemcy liczą na nowe otwarcie w relacjach z USA po zmianie władzy w Białym Domu, jednak nie zamierzają ustępować w kwestii Nord Stream 2, którego przeciwnikiem, podobnie jak Donald Trump, jest Joe Biden.

„Nie potrzebujemy rozmawiać o europejskiej suwerenności, jeśli rozumie się to przez robienie wszystkiego w przyszłości tak, jak chce tego Waszyngton” – mówił Maas.

Według niego po pogorszeniu stosunków za kadencji Donalda Trumpa Berlin będzie szukał nowego otwarcia w relacjach z USA pod rządami Bidena. Szef niemieckiej dyplomacji przewiduje jednak, że wciąż będą punkty sporne i jednym z nich będzie rosyjski gazociąg.

„Niemiecki rząd nie zmieni swojego stanowiska w sprawie Nord Stream 2” – zapowiedział Maas. Za „ważne” niemiecki minister spraw zagranicznych uznał, że USA i Niemcy są zgodne „w głównych kwestiach strategicznych i geopolitycznych”.

Kresy.pl/Unian

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz