Wyznaczenie na nowego ministra informacji Kazachstanu Askara Umarowa wywołało krytyczne głosy w Rosji.

Rząd Kazachstanu podał się do dymisji 5 stycznia biorąc na siebie odpowiedzialność za wybuch protestów społecznych, do jakich doszło niedawno na ulicach. Na nowego ministra informacji został wyznaczony Askar Umarow. Nominacja wywołała niezadowolenie w Rosji. Szef rosyjskiej agencji do spraw wsparcia diaspory (Rossotrudniczestwo) Jewgienij Primakow zapowiedział, że nie będzie wchodził w kontakty z Umarowem. Szef rosyjskiej agencji kosmicznej Dmitrij Rogozin zadeklarował zaś, że nie będzie on mile widziany na kosmodromie Bajkonur, dzierżawionym przez Rosjan na terytorium Kazachstanu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Głos zabrało w rej sprawie rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jego rzeczniczka Maria Zacharowa podkreśliła w czwartek, że nominacja członka rządu to wewnętrzna sprawa Kazachstanu. Z drugiej strony stwierdziła – „Wypowiedzi nacjonalistycznego typu, obejmuje to wszystko: ksenofobię, podżeganie do nienawiści i tak dalej – które słusznie wywołały, jak wielu twierdziło, ostrą reakcję wśród obywateli zarówno Rosji, jak i Kazachstanu, uważamy za niedopuszczalne”.

Przy tym wszystkim Zacharowa oceniła jednak, że nowa władza Kazachstanu „twardo trzyma się kursu na wszechstronne pogłębienie relacji z naszym krajem i zabezpieczenie praw wszystkich, bez wyjątku obywateli Kazachstanu”.

O ministrze Umarowie napisał w środę portal „Kommiersanta”. 45-letni polityk zaczynał karierę jako dziennikarz jeszcze w 2001 r. potem stając się menadżerem w kolejnych kompaniach medialnych. W styczniu 2021 r. wszedł w skład Narodowej Rady Zaufania Społecznego przy Prezydencie Kazachstanu.

Wspomniany Primakow przypisywał mu taką wypowiedź: „Kiedy wszyscy będą zalewać się wódką i świętować niezrozumiały Dzień Zwycięstwa [w drugiej wojnie światowej], wspomnijcie w modlitwie naszych nieszczęsnych dziadów, którzy nie wrócili z cudzej wojny. Kogo zwyciężyli, co zwyciężyli?”. Umarow miał także stwierdzić: „Ciągle przekonuje się, że jeśli firma w Astanie ma rosyjskiego właściciela, to tam obsługa jest obrzydliwa, jakbyś wpadł do sowka [Związku Radzieckiego]. Czy oni to mają we krwi?”. Umarow miał też nazwać mniejszość rosyjską w Kazachstanie „narzuconą diasporą”.

Sam minister odpowiedział już na te oskarżenia na Facebooku. „Nie jestem tym, kim próbują mnie przedstawić. Na wszystkich poprzednich stanowiskach starałem się prowadzić owocną pracę z rosyjskimi i innymi partnerami” – napisał Umarow. „Jeszcze raz pragnę potwierdzić moje przywiązanie do zasad tolerancji i przyjaźni narodów, jedności narodu Kazachstanu i braterskich stosunków z sąsiadami” – jego wpis zacytował portal telewizji RBK.

Etniczni Kazachowie stanowią 63 proc. Etniczni Rosjanie stanowili w nim 24 proc. ludności. Są większością w dwóch regionach kraju.

ria.ru/kommersant.ru/rbc.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz