Według agencji Bloomberg na Kremlu rozważają zmianę systemu wyborczego by Jedna Rosja utrzymała absolutną większość w parlamencie, a Putin mógł rządzić jako premier.

Putin przejął już raz stery rosyjskiej polityki jako premier w latach 2008-2012, gdy prezydentem był jego bliski współpracownik Dmitrij Miedwiediew. Jednak spadająca popularność prezydenckiej partii Jedna Rosja może uniemożliwić ponowne zastosowanie tego manewru gdy Putin zakończy ostatnią, zgodnie z rosyjskim prawem, kadencję w roli prezydenta. Z tego powodu na Kremlu rozważana jest reforma systemu wyborczego, która pozwoliła by Jednej Rosji utrzymać w Dumie Państwowej absolutną większość, a Putinowi, absolutną kontrolę nad Rosją, jako przewodniczącemu tej partii i szefowi rządu o wzmocnionych, w stosunku do obecnych, kompetencjach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Bloomberg przypomina, że aby wzmocnić pozycję premiera, kosztem urzędu prezydenckiego, Jedna Rosja musi dysponować w Dumie Państwowej większością dwóch trzecich mandatów. Musi ją zdobyć już w najbliższych wyborach w 2021 r. tak aby przygotować reformę rządową przed końcem ostatniej kadencji prezydenckiej Putina w 2024 r. Ale Jedna Rosja staje się coraz mniej popularna wśród społeczeństwa co uwypuklają nie tylko sondaże, w których prezydencka partia ma poparcie najniższe od 13 lat, ale i przegrane w wyborach lokalnych. „Dziś wszystkie akcje i inicjatywy Jednej Rosji mają tylko jeden skutek – narastanie nastrojów protestu” – Bloomberg cytuje artykuł „Moskowkiego Komsomolca”, który nazywa Jedną Rosję partią wręcz „toksyczną”. We wrześniowych wyborach gubernatorów sześciu związanych z Kremlem kandydatów startowało jako kandydaci niezależni woląc uniknąć skojarzenia z prezydencką partią.

W 2016 r. mieszany system wyborczy, w którym połowa z 450 deputowanych Dumy Państwowej wybierana jest z partyjnych list krajowych a połowa w okręgach jednomandatowych pozwolił Jednej Rosji przejąć około trzech czwartych mandatów w izbie niższej rosyjskiej parlamentu. Jednak w wyborach w 2016 r. otrzymała ona aż 54% poparcia wśród głosujących na listy krajowe. Tymczasem obecnie sondażowe poparcie dla partii wynosi około 30%. Według Władimira Żyrinowskiego, lidera innego parlamentarnego stronnictwa, Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR), przy obecnej ordynacji Jedna Rosja może w 2021 r. walczyć co najwyżej o uzyskanie zwykłej większości, ale nie większości umożliwiającej przegłosowanie zmiany w konstytucji.

Według Bloobmerg na Kremlu rozważana jest taka zmiana ordynacji wyborczej, by tylko jedna czwarta, a nie połowa deputowanych Dumy była wybierana z partyjnych list krajowych. Pozostałe trzy czwarte zostało by wybrane w okręgach jednomandatowych, w których politycy obozu Putina mogliby wystąpić jako kandydaci bezpartyjni i niezależni.

Znacznie mniej pewne są spekulacje o tym, czy Putin zdecyduje się wykorzystać szeroką reprezentację swojego obozu w parlamencie by rozszerzyć kompetencje urzędu premiera i go objąć. Według cytowanego przez Bloomberg Aleksieja Muchina z moskiewskiego Centrum Informacji Politycznej system prezydencki bardziej „pasuje” do Rosji. Jednak powiązany z Kremlem politolog Siergiej Markow podkreśla, że „w każdym razie, cokolwiek w końcu zadecyduje, Putin będzie potrzebował silnego wsparcia w parlamencie”.

Czytaj także: Putin i Zełenski rozmawiali ze sobą po raz pierwszy

bloomberg.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz