Prezydent Białorusi przeprosił Władimira Putina za wcześniejsze ostre sformułowania pod adresem Rosji. Łukaszenko przeprosił w czasie pobytu w Sankt Petersburgu.

Aleksandr Łukaszenko przebywał w Sankt Petersburgu w czasie szczytu Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego. W przerwie między obradami udzielił wypowiedzi dziennikarzowi rosyjskiej telewizji państwowej Rossija24. Tłumaczył swoją krytykę pod adresem Moskwy tym, że był „w niedobrej formie tak, że potem trzeba było przepraszać przed gospodarzem dzisiejszego spotkania”. Jak dodał – „Wyjaśnienie było bardzo burzliwie, ale lepiej żebyście tego nie słyszeli”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Łukaszenko zapowiedział, że w ciągu przyszłego tygodnia spotka się z prezydentem Rosji. „W przyszłym tygodniu spotkamy się i postawimy wszystkie kropki nad i, żeby kolejny raz nie wchodzić z nierozwiązanymi problemami w nowy rok” – powiedział Łukaszenko, nawiązując do częstych i ciągnących się sporów między Moskwą i Mińskiem o ceny i warunki sprzedaży Białorusi rosyjskiej ropy i gazu. Także tegoroczne zapowiedzi zmiany w obrocie strategicznymi surowcami między tymi dwoma państwami.

Także w czasie szczytu EaZG Łukaszenko krytykował cenę naliczoną za transport gazu rurociągami na Białoruś, która jest trzy razy wyższa nie taryfa stosowana w przypadku transportu gazu w granicach Rosji. Odpowiadając, Putin zaprosił białoruskiego prezydenta do dyskusji bez udziału dziennikarzy i stwierdził, że cena za 1000 metrów sześciennych gazu wynosi dla Białorusi 127 dolarów, gdy tymczasem Niemcy muszą płacić 250 dolarów. Między politykami wywiązała się ostra wymiana zdań.

kommersant.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz