Gerhard Schröder, były kanclerz Niemiec i wieloletni znajomy Władimira Putina, został wskazany przez rosyjskiego prezydenta jako możliwy europejski mediator w rozmowach dotyczących wojny na Ukrainie.
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder został wskazany przez Władimira Putina jako możliwy europejski mediator w rozmowach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Wybór ten budzi kontrowersje, ponieważ były lider niemieckiej SPD od lat jest krytykowany za bliskie relacje z Rosją i rosyjskim przywódcą.
Schröder kierował niemieckim rządem w latach 1998–2005. Jako szef socjaldemokratów prowadził politykę sprzyjającą zacieśnianiu relacji gospodarczych z Moskwą. Pod tym względem nie był wyjątkiem w niemieckiej polityce, ponieważ podobny kierunek kontynuowali także inni przywódcy, w tym Angela Merkel, Olaf Scholz i obecny prezydent Frank-Walter Steinmeier.
Największe kontrowersje wokół Schrödera wynikają jednak z jego postawy po rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Były kanclerz utrzymywał bliskie kontakty z Putinem mimo krytyki ze strony opinii publicznej, niemieckich polityków i części własnej partii. SPD próbowała nawet doprowadzić do jego usunięcia ze swoich szeregów.
Schröder zna Putina od czasu, gdy został kanclerzem w 1998 roku. W 2014 roku uczestniczył w obchodach urodzin rosyjskiego prezydenta w Moskwie. Po odejściu z urzędu był krytykowany za związki z rosyjskimi państwowymi firmami energetycznymi.
Tuż przed końcem urzędowania w 2005 roku zatwierdził projekt gazociągu Nord Stream. W 2016 roku wszedł do władz spółki odpowiedzialnej za Nord Stream 2. Ten projekt nie został uruchomiony po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 roku.
Schröder miał także wejść do rady nadzorczej Gazpromu, ale ostatecznie zrezygnował pod presją po rosyjskiej inwazji. W 2022 roku Aleksiej Nawalny, rosyjski opozycjonista zmarły później w kolonii karnej na Syberii, ostro skrytykował byłego kanclerza.
„Gerhard Schröder jest opłacany przez Putina” – powiedział Nawalny w rozmowie z dziennikiem „Bild”. „To wciąż były kanclerz najpotężniejszego kraju w Europie. Teraz jest chłopcem na posyłki Putina, chroni morderców” – dodał.
W Niemczech krytykowano również wypowiedzi Schrödera dotyczące sprawy Nawalnego. Były kanclerz mówił, że nie ma twardych faktów potwierdzających otrucie opozycjonisty. Jeden z wysokich rangą niemieckich polityków oceniał wówczas, że taka postawa „napełnia wielu w Niemczech wstydem”.
W 2022 roku niemieccy chadecy i Zieloni domagali się, aby Schröder zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady dyrektorów Nord Stream 2 oraz ze wszystkich stanowisk powiązanych z Rosją. Krytycy zarzucali mu działanie na rzecz interesów Kremla.
W tym samym roku komisja budżetowa Bundestagu odebrała mu prawo do finansowanego przez państwo biura i personelu. Uznano, że były kanclerz nie wykonuje już obowiązków związanych z wcześniejszą funkcją szefa rządu.
Schröder po rosyjskiej inwazji udał się do Moskwy, gdzie rozmawiał z Putinem o „dyplomatycznym rozwiązaniu” wojny. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał tę wizytę „obrzydliwą”.
W 2024 roku Schröder przekonywał, że rozmowy z Putinem mogą być jedyną drogą do zakończenia wojny. „Przez wiele lat rozsądnie ze sobą współpracowaliśmy. Być może to wciąż może pomóc znaleźć rozwiązanie negocjacyjne; nie widzę innego rozwiązania” – powiedział agencji DPA.
Kresy.pl/DW
































