Premier Serbii Ana Brnabić skomentowała stanowisko nowego szefa władz w Prisztinie obciążając go odpowiedzialnością za brak dialogu.

W niedzielnym wywiadzie Brnabić stwierdziła, że prowadzenie rozmów z władzami częściowo uznawanej Republiki Kosowa jest bardzo trudne ze względu na postawę jej nowego rządu. Według niej kosowski premier Albin Kurti nie jest zainteresowany pragmatycznym dialogiem, lecz domaga się po prostu natychmiastowego uznania państwowości Kosowa przez Serbię.

„Nie chcą rozmawiać o niczym innym. To ekstremalnie trudna sytuacja, ale musimy pozostać w dialogu” – słowa szefowej serbskiego rządu zacytował portal b92.net.

Odnosząc się do ubiegłotygodniowego spotkania w ramach procesu berlińskiego, to jest formatu dwustronnych negocjacji między Belgradem a Prisztiną zapoczątkowanego w 2014 r. przez Angelę Merkel, Brnabić podkreśliła, że nie udało się na nim wypracować żadnych wniosków. Mimo, że spotkanie poświęcone było podsumowaniu dotychczasowych osiągnięć procesu berlińskiego delegacja z Prisztiny zablokowała wypracowanie jakiegokolwiek dokumentu – oskarżyła Brnabić.

„Mogliśmy celebrować ten rok jako rok współpracy regionalnej” – powiedziała serbska polityk – „Są sprawy, które trzeba celebrować, ale masz urzędników z Prisztiny, którzy zablokowali wszystkie porozumienia, jakie wypracowaliśmy przez ponad rok”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Serbia nie uznaje państwowości Kosowa, lecz nadal formalnie uważa je za swój region. W praktyce serbskie władze prowadzą jednak rozmowy z władzami w Prisztinie i zawierają z nimi bieżące porozumienia w kwestiach technicznych.

Obie strony są naciskane przez Unię Europejską, do której Serbia i Kosowo aspirują, a która czyni osiągnięcie wzajemnego porozumienia warunkiem akcesji. Jednak w lutym do władzy w Kosowie powrócił Albin Kurti – lider partii Samostanowienie, która wyklucza porozumienie z Serbią inne niż uznanie kosowskiej państwowości przez Belgrad.

b92.net/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz