Prezydent Serbii Aleksandar Vučić podkreślił, że Serbia będzie prowadzić swoją politykę zagraniczną suwerennie i według własnych inicjatyw, co nie zakłada obłożenia sankcjami Rosji.
Vučić mówił o tym podczas wizyty w nowym Centrum Opieki Paliatywnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Serbii w Batajnicy. Odniósł się w ten sposób do pogłosek, podjętych przez rosyjskie środki masowego przekazu, sugerujące, że Belgrad może przyłączyć się do sankcji Unii Europejskiej wobec Moskwy.
“Minister Starović wyraził się nieco inaczej. Choć oczywiście mówił niedbale. Przykro mi, że niektórzy nasi przyjaciele z rosyjskich mediów z niecierpliwością czekają na okazję, by skrytykować Serbię, i szkoda, że na krajowej scenie politycznej jest wielu ludzi, którzy wolą rzucić się w obronę Rosjan niż bronić Serbii. Muszę ich wszystkich rozczarować. Serbia nie nałoży sankcji na Federację Rosyjską” – słowa Vučicia zacytowała w niedzielę agencja informacyjna TASS.
Skomentował w ten sposób wypowiedź ministra integracji europejskiej Nemanji Starovicia dla austriackiej agencji APA sugerujace, że Belgrad rzekomo będzie gotowy nałożyć sankcje na Rosję po przystąpieniu do Unii Europejskiej.
“Będziemy kontynuować naszą politykę, która była oparta na zasadach i jak dotąd dowiodła swojej słuszności. Nikomu ta polityka się nie podobała, ani na Zachodzie, ani na Wschodzie, ale obywatele Serbii ją popierają, ponieważ jest to polityka niepodległego i suwerennego państwa” – podsumował Vučić.
Serbia, jako państwo kandydujące do Unii Europejskiej, stała się już celem nacisków zachodnioeuropejskich polityków, oczekujących iż nałoży ona sankcje na Rosję.
Czytaj także: USA grozi prezydentowi Serbii w kwestii wizyty w Moskwie
tass.ru/kresy.pl
































