Współzałożyciel Białoruskiego Frontu Narodowego, nestor białoruskiej opozycji wyraził zadowolenie z tego, że władze Białorusi nie dopuściły do wyborów Wiktora Babaryki i Walerija Cepkały.

Przebywający od lat na emigracji Zianon Paźniak zwrócił się do swoich zwolenników za pośrednictwem Facebooka. „Rozumie się, że w tym warunkach mogliśmy tylko popchnąć wrogów do poniżenia samych siebie. Na razie wszystko poszło nieźle. Gazpromowska afera zabuksowała. Bankiera nie zarejestrowali” – stwierdził Paźniak pisząc w ten sposób o Wiktorze Babaryce, byłym dyrektorze Biełgazprombanku, który usiłował zarejestrować się jako kandydat na prezydenta, ale zamiast na listy wyborcze trafił do aresztu tymczasowego jako podejrzany o przestępstwa finansowe.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Czapla została odrzucona wcześniej” – dodał Paźniak odnosząc się do innego popularnego konkurenta Łukaszenki, któremu odmówiono rejestracji, Walerija Cepkały, co zacytował w poniedziałek portal Nasza Niwa.

Założyciel BNF wyśmiewał też przekaz działaczy sztabu Babaryki konstruujących narrację, że „Łukaszenko jest słaby” ponieważ przestraszył się wyborczej rywalizacji z ich szefem. Paźniak określił takie komentarzem mianem „infantylnych krzyków” ludzi, którzy znaleźli się na poziomie „poważnej polityki”. „Ta urzędnicza publika nie rozumie z kim ma do czynienia, gdzie trafiła” – napisał polityk. Jak dodał – „Przeciwnika trzeba umieć ocenić”.

„Bankier posiedzi z kompanią co najmniej sześć lat. A jego urzędnicy, tak jak i wcześniej, będą lizać uzurpatora” – ocenił Paźniak. Za jedynego pozytywnego kandydata w gronie zarejestrowanych konkurentów Łukaszenki nestor białoruskiej opozycji uznał Sietłanę Tichanowską. Uznał także, że może ona kontynuować dzieło swojego aresztowanego męża, popularnego wideoblogera Siergiej Tichanowskiego.

Zianon Paźniak był w roku 1988 założycielem Białoruskiego Frontu Narodowego i jego liderem do 1999 r., kiedy to dokonał w nim rozłamu zakładając partię Chrześcijańsko-Konserwatywna Partia Białoruski Front Narodowy, która odgrywa marginalną rolę nawet na scenie opozycyjnej. Jako najbardziej narodowo nastrojony przywódca opozycji, w 1994 r. był kontrkandydatem Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich. Wiele lat spędził w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Znany jest z kwestionowania świadomości narodowej Polaków na Białorusi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2012 roku Zianon Paźniak atakował białoruskiego historyka, który ustawił na miejscu rozstrzeliwań w Kuropatach w Mińsku Znak Pamięci ku czci polskich oficerów, rozstrzelanych tam prawdopodobnie w 1940 r. Paźniak uznał to za „prowokację”. Przeciw upamiętnieniu ostro protestowali działacze założonej przez Paźniaka Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii-Białoruskiego Frontu Narodowego. Kilka dni po ustawieniu Znak Pamięci ku czci polskich oficerów został zniszczony.

W 2018 r. przypisując kpt. Romualda Rajsa „Burego” do Armii Krajowej, Paźniak twierdził, że jego oddział prowadził akcję „ludobójstwa” Białorusinów na Podlasiu. Radził przy tym Polakom by „pokajali się” za swoją historię tak jak Niemcy. Z kolei we wrześniu 2019 r. określił rocznicę agresji Związku Radzieckiego na II Rzeczpospolitą jaką szczęśliwą datę dla Białorusinów i „przywrócenie sprawiedliwości”.

m.nn.by/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz