Centralna Komisja Wyborcza Białorusi wydała decyzję w sprawie rejestracji kandydatów do wyborów prezydenckich jakie odbędą się 9 sierpnia.

Na swoim wtorkowym posiedzeniu CKW Białorusi podejmowała decyzję na temat rejestracji kandydatów prezydenta Białorusi do sierpniowych wyborów. Rejestracji dokonywano na podstawie dostarczonych przez sztaby kandydatów list z podpisami poparcia oraz innych dokumentów wymaganych przez procedurę. Minimalna ich liczba wymagana dla rejestracji do 100 tys. W czasie weryfikacji podpisów Komisja odrzuciła bardzo wiele podpisów potencjalnych rywali urzędującego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak poinformował portal Tut.by CKW nie zdecydowała się na dopuszczenie do wyborów dwóch najgłośniejszych w ostatnich tygodniach potencjalnych kontrkandydatów Wiktora Babaryki i Walerija Cepkały. Przeciw rejestracji przebywającego obecnie w areszcie Babaryki wypowiedziała się przewodnicząca Komisji Lidia Jermoszyna. Wszyscy członkowie CKW poparli jej wniosek. Zgodzili się oni z oskarżeniem, że Babaryko nieprawidłowo zadeklarował swój majątek, a w jego kampanii wyborczej uczestniczyła zagraniczna organizacja. Sztab Babaryki złożył 367 179 podpisów poparcia, ale CKW uznała ważność tylko 165 744 z nich.

Natomiast w przypadku Cepkały powodem odmowy zarejestrowania go jako kandydata na prezydenta była właśnie zbyt mała liczba podpisów poparcia po tym, gdy CKW odrzuciła część z nich, a pozostałych okazało się być mniej niż 100 tys.. Postawiono też zarzut, że żona Cepkały nie ujawniła w swojej deklaracji majątkowej, że posiada akcję Priorbanku, co uznano za poważne naruszenie.

Jak podaje Tut.by, CKW zarejestrowała natomiast kandydatury byłej opozycyjnej deputowanej białoruskiej parlamentu Anny Konopackiej, Andrieja Dmitrijewicza z organizacji opozycyjnej „Mów prawdę” oraz Siergieja Czereczenia, który jest przewodniczącym Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej Hramada.

Wiktor Babaryko były szef należącego do Gazpromu czołowego działającego na Białorusi banku został zatrzymany 18 czerwca. 56-letni Babaryko w sektorze bankowym pracuje od 1995 r. Od 2000 roku był prezesem Biełgazprombanku czyli białoruskiej spółki-córki rosyjskiego potentata gazowego. Tego samego dnia w którym Babaryko zapowiedział start w wyborach prezydenta Białorusi, Biełgazprombank ogłosił, że zrezygnował on ze stanowiska prezesa i odszedł z zarządu spółki. Wcześniej Komisja Kontroli Państwowej przeprowadziła przeszukania w Biełgazprombanku, a wkrótce potem państwo przejęło zarządzanie nim. 15 wysokich menadżerów zostało zatrzymanych w ramach postępowania w sprawie prania brudnych pieniędzy i unikania płacenia podatków. W czwartek pisaliśmy też, że władze nakazały zamrożenie środków finansowych z funduszu wyborczego Babaryki.

tut.by/kresy.pl

 

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz