Prezydent USA wraz w prokuratorem generalnym zapowiedzieli wysłanie funkcjonariuszy służb federalnych na ulice kolejnych amerykańskich miast w związku ze wzrostem przestępczości.

„Szczerze, nie mamy wyboru tylko się zaangażować” – powiedział w środę Trump ogłaszając wysłanie funkcjonariuszy służb federalnych na ulice Chicago i Albuquerque. W miastach tych wzrosła ostatnio liczba popełnianych przestępstw. Oznacza to, że w kolejnych miastach na ulicach pojawią się funkcjonariusze US Marshals Service, Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Federalnego Biura Śledczego (FBI), agencji do spraw walki z handlem narkotykami (DEA) oraz Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej oraz Materiałów Wybuchowych (ATF).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej prezydent USA o wysłaniu agentów federalnych na ulice Portland gdzie doszło potem do starć między nimi, a uczestnikami protestów ruchu Black Lives Matter. Eskalacja do jakiej doszło w mieście wywołała ze strony jego burmistrza oskarżenia pod adresem Trumpa, że to właśnie jego decyzja o wyprowadzeniu służb federalnych doprowadziła do zamieszek. Podobną krytykę wyraziła gubernator stanu Oregon w którym znajduje się Portland, a kongresmani z ramienia Partii Demokratycznej zażądali śledztwa w sprawie legalności posunięcia prezydenta.

W środę Trump skomentował te działania demokratów – „Politycy rządzący wieloma naszymi miastami postawili interesy kryminalistów przed interesami obywateli przestrzegających prawa”. Wcześniej zdążył wydać polecenie agentom federalnym do obstawienia obiektów państwowych i pomników w Kansas City. Prokurator generalny William Barr stwierdził natomiast, że takie działania nie są niczym niezwykłym i wyliczył, że w grudniu zeszłego roku funkcjonariusze służb federalnych patrolowali siedem amerykańskich miast.

W USA trwa ogólnokrajowa fala protestów w reakcji na zamordowanie czarnoskórego George’a Floyda przez policjanta w Minneaopolis. Pod hasłem Black Lives Matter w całych USA doszło do wystąpień ludności murzyńskiej oraz wspierających ją lewicowców i anarchistów. Choć część protestów miała charakter pokojowy to często dochodziło także do starć z policjantami, bicia przechodniów-oponentów, wandalizmu czy też zbiorowych rabunków.

Czytaj także: Zamieszki made in USA

aljazeera.com/kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz