Doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan ostrzegł Chiny przed “realnymi kosztami”, jeśli dostarczą Rosji śmiercionośną broń.

W niedzielę Jake Sullivan udzielił wywiadu dla CNN. “Pekin będzie musiał sam decydować o tym, jak postąpi, czy udzieli [Rosji] pomocy wojskowej. Ale jeśli pójdzie tą drogą, będzie to wiązało się z realnymi kosztami dla Chin” – oświadczył.

Podkreślił, że USA dały do zrozumienia za zamkniętymi drzwiami, że takie posunięcie miałoby poważne konsekwencje. “Myślę, że chińscy przywódcy rozważają to, podejmując decyzje” – dodał.

W czwartek Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że Sojusz widzi sygnały, sugerujące, że Chiny rozważają dostawy broni do Rosji. „Nie widzieliśmy żadnych dostaw śmiercionośnej pomocy z Chin do Rosji, ale widzieliśmy oznaki, że rozważają to i być może planują” – powiedział.

Wcześniej, sekretarz stanu USA podkreślił, że Stany Zjednoczone były „od pierwszego dnia zaniepokojone taką możliwością”. Wskazał, że chińskie firmy już udzielają Rosji „nieśmiercionośnego wsparcia”. Dodał, że Pekin może zaopatrzyć Moskwę również w „śmiercionośne wsparcie”. „Nasze obawy opierają się na informacjach, które posiadamy” – powiedział.

Zobacz także: Szefowa MSZ Niemiec ostrzegła Chiny przed dostarczaniem Rosji broni

Jak wskazują doniesienia Wall Street Journal, Pentagon obawia się, że chińskie drony nie tylko wspomagają Rosję w walce, ale też umożliwiają Chinom zbieranie kluczowych danych wywiadowczych z pola walki, by wzmocnić gotowość Pekinu do wojny z USA.

Z kolei na początku lutego Wall Street Journal podawał, że Chiny dostarczają Rosji sprzęt i części uzbrojenia do wykorzystania na wojnie przeciwko Ukrainie.

Zobacz także: Le Monde: francuski TotalEnergies napędza rosyjskie myśliwce, które bombardują Ukrainę

Zaledwie dzień po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę, Xi Jinping podkreślił, że konflikty interesów powinny być rozwiązywane z poszanowaniem suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich państw, co odnoszono wówczas do Ukrainy. Z drugiej strony Pekin nie przyjął, ani nie poparł żadnych sankcji przeciwko Rosji oraz zwiększył wymianę handlową, szczególnie skup rosyjskiej ropy po okazyjnej cenie.

Chińscy politycy, a szczególnie media, od miesięcy obciążają też winą za wybuch konfliktu USA, twierdząc, że Waszyngton dążył do rozszerzenia swoich wpływów na miękkim podbrzuszu Rosji za pomocą Ukrainy. Jednocześnie jednak Chińczycy nie zdecydowali się na udzielanie wysiłkowi zbrojnemu Rosjan wsparcia materiałowego, finansowanego, czy tym bardziej operacyjnego.

edition.cnn.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply