Prezydent Donald Trump wydał w sobotę razem z prezydentem Rosji Władimirem Putinem symboliczne wspólne oświadczenie w celu upamiętnienia 75 rocznicy spotkania wojsk amerykańskich i radzieckich nad Łabą 25 kwietnia 1945 r. „<<Duch Łaby>> jest przykładem tego, jak odkładając na bok różnice, nasze kraje są w stanie współpracować i budować zaufanie dążąc do osiągnięcia ważniejszego celu” – stwierdza dokument. Sprawę opisał The Wall Street Journal.

Deklaracja najpierw opublikowana została przez Kreml, następnie to samo zrobił Biały Dom. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego odmówił komentarza.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6704 PLN    (30.47%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na początku tego tygodnia, jak informowaliśmy, dochodziło do napięć między rosyjskimi, a amerykańskimi siłami zbrojnymi na Morzu Śródziemnym. Nie przeszkoodziło to jednak w podpisaniu wspólnego dokumentu przez obie strony.

„Jestem pewien, że była to rosyjska inicjatywa”, powiedziała WSJ Angela Stent, były amerykański analityk wywiadu i autorka „Putin’s World”, książki o rosyjskim przywódcy. „Putin chce od Stanów Zjednoczonych potwierdzenia, że ​​dzisiejsza Rosja, podobnie jak Związek Radziecki, jest wielką potęgą”.

Ostatnie wspólne oświadczenie prezydentów USA i Rosji z okazji spotkania nad Łabą datuje się na 2010 r., podpis na nim złożyli Dmitrij Miedwiediew i Barack Obama. Był to czas, gdy administracja Obamy dążyła do „resetu” w stosunkach z Rosją. Wcześniej podpisano porozumienie New START w celu ograniczenia zasobów długodystansowej broni nukleranej.

W ostatnim czasie Trump wielokrotnie rozmawiał z Putinem w związku z kryzysem naftowym. Nie rozmawiamy z Rosją, która była naszym partnerem w czasie II wojny światowej, a rozmawiamy z Niemcami, którzy byli naszymi wrogamipowiedział pod koniec marca prezydent USA.

Putin zaprosił Trumpa na obchody z okazji 75-lecia pokonania III Rzeszy 9 maja. Byłaby to pierwsza oficjalna wizyta prezydenta USA w Rosji, ten jednak postanowił nie jechać i planował wysłać do Moskwy Roberta O’Briena, doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego. Uroczystości zostały jednak odwołane.

Kresy.pl / WSJ

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz