“Od długiego czasu stawialiśmy bardzo jasno sprawę, że Polska jest zobowiązana do ochrony własnego rynku, w tym producentów rolnych. Ostrzegaliśmy o zagrożeniu związanym z liberalizacją handlu z Ukrainą” – mówił Tusk. “Nie ustaję w wysiłkach, aby zabezpieczyć interesy polskich rolników. Rozmawiamy nieustannie z Ukrainą i Komisją Europejską” – dodał.
“Na jedną rzecz nigdy się nie zgodzę: nie możemy pozwolić na to, aby przy granicy polsko-ukraińskiej korzystając z protestów rolników, aktywni byli ci, którzy jawnie i bezwstydnie wspierają Putina, służą propagandzie rosyjskiej i kompromitują państwo polskie, nas Polaków i protestujących” – mówił premier na konferencji prasowej. “Dla zapewnienia, że pomoc wojskowa, humanitarna, medyczna będą docierały bez żadnych opóźnień na stronę ukraińską, będziemy wprowadzali na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wskazane odcinki dróg i torów kolejowych. To kwestia najbliższych godzin. To będzie oznaczało innego typu reżim organizacyjny na drogach i torach. Będziemy wyciągali z tego praktyczne konsekwencje” – podkreślił.
Przeciwko rozwiązaniom ogłoszonym przez premiera protestują politycy opozycyjnej Konfederacji. “Wpisanie przejść granicznych i terenów przygranicznych na listę infrastruktury krytycznej to jest oczywisty ruch mający służyć temu, żeby służby mundurowe mogły na polecenie premiera Tuska rozpędzić strajki rolników. Żeby rząd mógł w interesie państwa ukraińskiego usunąć Polaków z granicy i uniemożliwić wykonywanie normalnych, konstytucyjnych zgromadzeń publicznych i blokad dróg w interesie polskich rolników, polskich przewoźników, polskiej gospodarki, normalnego funkcjonowania gospodarki unijnej” – mówił poseł Wawer.
“Na coś takiego nie może być zgody. Badamy ten temat cały czas na bieżąco. Analizujemy co to może oznaczać. Jesteśmy w kontrakcie z liderami protestu. Natomiast można się spodziewać, że jeśli Donald Tusk postanowi zrealizować ten plan to będzie to rozwiązanie siłowe. Dlatego, że rolników, przewoźników nie da się tak po prostu usnąć. Oni nie pójdą sobie grzecznie do domów, bo premier Tusk postanowił sobie wpisać na listę infrastruktury krytycznej” – kontynuował.
Wcześniej informowaliśmy, że Donald Tusk odrzucił zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na spotkanie na granicy w celu rozwiązania problemów z ukraińskim zbożem. Tusk powiedział, że spotkanie rządu odbędzie się 28 marca w Warszawie i że odrzuca propozycję Zełenskiego, argumentując, że spotkanie na granicy będzie miało charakter wyłącznie symboliczny.
“Strona ukraińska rozumie też, że lepiej prowadzić te negocjacje na poziomie technicznym, aby spotkanie rządu miało wartość niesymboliczną – przecież nie potrzebujemy w relacjach symboliki. Cały świat widzi, jak bardzo jesteśmy zdeterminowani by pomóc Ukrainie i nie ma potrzeby dalszych jasnych gestów solidarności” – wyjaśnił Donald Tusk.
“Potrzebujemy konkretnych propozycji rynkowych i rolniczych. Nie wymaga to dobrej woli, ale wymaga ciężkiej pracy” – dodał premier.
Premier uważa, że do znalezienia rozwiązania potrzebne są także negocjacje techniczne na szczeblu UE i w tym celu Tusk 23 lutego spotka się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i porozmawia o zmianach w warunkach handlu z Ukrainą.
“Chcę zapewnić, że negocjacje z Ukrainą trwają. Mamy dobre stosunki, chociaż jest różnica interesów… Przekonamy zarówno Kijów, jak i Brukselę, aby zgodziły się z polskim punktem widzenia na sytuację”– dodał Tusk . Polski premier podkreślił także, że Ukraina “może w dalszym ciągu liczyć na pełne wsparcie Polski w konfrontacji z Rosją”.
W orędziu opublikowanym na portalach społecznościowych prezydent Ukrainy polecił rządowi, aby „w najbliższej przyszłości, do 24 lutego, znalazł się na granicy” między Ukrainą a Polską. Zełenski twierdzi, że będzie tam obecny cały skład ukraińskiego rządu, w tym premier i minister obrony.
“I ja proszę Donaldzie, Panie Premierze, żeby Pan też przyjechał na granicę. Andrzeju, Panie Prezydencie, proszę o wsparcie tego dialogu. Tu jest bezpieczeństwo narodowe. Nie powinniśmy z tym zwlekać. Najbliższe dni dają nam szansę, aby to zrobić” – dodał. Zełenski wyraził także gotowość osobistego udziału w spotkaniu z ukraińskim rządem.
„I chcę teraz zaapelować do Komisji Europejskiej: musimy zachować jedność w Europie. To jest podstawowy interes Unii Europejskiej. Dlatego Ukraina apeluje do Komisji Europejskiej, aby wzięła udział w tym spotkaniu z przedstawicielem Europejskiej Komisji” – powiedział prezydent Ukrainy.
Kresy.pl