We wtorek zawarto umowę o wolnym handlu pomiędzy Japonią i Unią Europejską. Jak stwierdza agencja dpa, porozumienie jest interpretowane jako swoista odpowiedź na protekcjonistyczne działania prezydenta USA Donalda Trumpa.

Ceremonia podpisania układu odbyła się w Tokio z udziałem premiera Japonii Shinzo Abego oraz przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska i szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude Junckera. Muszą go jeszcze zatwierdzić parlament Japonii oraz Parlament Europejski, co jest spodziewane w najbliższych miesiącach. Urzędnicy UE liczą, że porozumienie wejdzie w życie na początku 2019 roku.

Według wspólnego oświadczenia Japonii i UE, podpisując umowę strony wysłały „mocny sygnał” przeciwko protekcjonizmowi, co jest odbierane jako odpowiedź na politykę Donalda Trumpa.

PRZECZYTAJ:
Prezydent USA Donald Trump wprowadził cła na stal i aluminium
Trump zagroził Unii nałożeniem 20-proc. ceł na samochody

Dziś cementujemy przyjaźń między Europą a Japonią na zawsze. Relacje między UE a Japonią nigdy nie były mocniejsze. Geograficznie jesteśmy od siebie daleko, ale politycznie i ekonomicznie nie moglibyśmy być bliżej. Wierzymy mocno w otwartość, współpracę, oparty na zasadach międzynarodowych porządek i wolny handel – powiedział na konferencji prasowej Jean-Claude Juncker.

Układ o wolnym handlu między Japonią a UE obejmie prawie jedną trzecią światowej gospodarki i obszar zamieszkały przez około 600 mln ludzi. Zgodnie z nim Japonia zrezygnuje z ceł na 94% jej importu z UE, w tym 84% importu produktów rolnych oraz ryb. Unia Europejska zniesie 99% ceł na produkty z Japonii. Otwarte zostaną także rynki usług, handel elektroniczny, telekomunikacja i transport. Przewidziano również ułatwienia w dostępie unijnych firm do japońskiego rynku zamówień publicznych. W szóstym roku obowiązywania umowy znikną cła UE na telewizory a w ósmym na samochody i ciężarówki z Japonii.

Porozumienie miało być podpisane już 11. lipca w Brukseli, lecz Abe musiał odwołać swój wyjazd do Europy z powodu katastrofalnych powodzi w Japonii, w wyniku których życie straciło około 220 osób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / dpa / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz