Jak się okazało, rzekoma „profanacja” pomnika kijowskich Żydów zamordowanych w czasie II wojny światowej była dziełem grupy chasydów.

W czwartek ukraińskie media obiegła informacja o rzekomym sprofanowaniu pomnika „Menora” w Babim Jarze na Ukrainie. Pomnik jest poświęcony pamięci ofiar mordów cywilnej ludności żydowskiej Kijowa w Babim Jarze w latach II wojny światowej.

O sprawie poinformował Eduard Doliński, dyrektor Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego, podkreślając, że pomnik został sprofanowany już kolejny raz. Informację o „profanacji” wraz ze zdjęciami zamieścił na Facebooku również szef Ukraińskiego IPN, znany „kłamca wołyński” Wołodymyr Wiatrowycz. Według niego, pomnik został oblany czerwoną farbą.

Okazało się jednak, że do żadnego aktu wandalizmu nie doszło. Jak poinformował Borys Głazunow, dyrektor rezerwatu historycznego „Babi Jar”, dzień wcześniej grupa chasydów paliła na pomniku świece. Rzekome ślady czerwonej farby okazały się być stopioną parafiną. Na tej podstawie zarówno Doliński, jak i Wiatrowycz, sprostowali później informację o „profanacji”. W sieci zamieszczono również zdjęcia, na których widać grupę chasydów i płonące na pomniku świece.

– Wczoraj odbyły się uroczystości z udziałem chasydów, którzy umieścili na pomniku „Menora” czerwone świece. Dlatego na pomniku pozostał czerwony wosk, a nie farba – więc to nie był żaden akt wandalizmu – komentował później Wiatrowycz.

Babi Jar to miejsce (obecnie w granicach Kijowa), w którym Niemcy zamordowali około 100 tysięcy Żydów. Współodpowiedzialna za tę zbrodnię policja pomocnicza była organizowana przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów – frakcję Melnyka. Odpowiedzialności OUN i Ukraińców za mordy zaprzecza m.in. szef UIPN, Wołodymyw Wiatrowycz.

Poroszenko uczcił zbrodniarzy

29 września 2014 roku na miejscu tych tragicznych wydarzeń odbyły się rocznicowe uroczystości, z udziałem m.in. prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który uczcił zarówno zamordowanych Żydów jaki i działaczy OUN-M.

Dopiero po tym, jak Niemcy z pomocą Ukraińców „uporali się” z Żydami, w Babim Jarze zaczęto rozstrzeliwać wrogów politycznych, także z szeregów ukraińskich nacjonalistów, którzy tworzyli formacje policyjne biorące udział w eksterminacji ludności żydowskiej. To właśnie im hołd złożył Poroszenko.

Zachowanie ukraińskiego prezydenta zostało szybko zauważone przez osoby specjalizujące się w historii ukraińskiego nacjonalizmu

– Poroszenko uhonorował rozstrzelanych członków OUN-M, Żydów oraz innych cywili i więźniów wojennych, których policja zorganizowana przez OUN-M w okupowanym Kijowie pomagała mordować w Babim Jarze – napisał na Facebooku politolog prof. Iwan Kaczanowski z Uniwersytetu w Ottawie.

We wrześniu 2016 r. podczas swojego przemówienia przed Radą Najwyższą Ukrainy, prezydent Izraela Reuwen Riwlin podkreślił, że podczas II wojny światowej Ukraińcy, a przede wszystkim ukraińscy nacjonaliści z OUN, mordowali Żydów – m.in. właśnie w Babim Jarze. Odnosząc się do gloryfikacji UPA na Ukrainie zaznaczył, że nie wolno rehabilitować i wychwalać antysemitów. Jego wypowiedź szybko skrytykował Wiatrowycz, twierdząc, że prezydenta Izraela „powtórzył sowiecki mit”.

Facebook.com / zik.ua / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz