Zdecydowałem o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją – powiedział premier Mateusz Morawiecki. „Jako rząd podzielamy częściowo obawy związane z konwencją stambulską i obawiamy się, że dokument może nie być zgodny z polską konstytucją”.

W czwartek podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, przedstawił stanowisko rządu w sprawie konwencji stambulskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Będziemy wzmacniać, już i tak dużo mocniejszą, niż w poprzednich latach, ochronę ofiar i zapobiegać przemocy domowej na każdym polu. To jedno z głównych zadań mojego rządu – mówił premier. Podkreślał, że jego rząd „z całą mocą realizuje zadania, które mają służyć wspieraniu ofiar przemocy i jej zapobieganiu”. Przypomniał m.in. o wdrożeniu ustawy antyprzemocowej i o rozszerzeniu sieci placówek pomocy ofiarom przemocy.

 

– W ustawie antyprzemocowej podjęliśmy zdecydowane postanowienia i wdrożyliśmy przepisy dotyczące tego, że nadzór policyjny i ewentualna eksmisja z domu dotyczy sprawcy i agresora, a nie ofiary. W tej ustawie ofiara jest chroniona od początku do końca – zaznaczał.

Odnosząc się bezpośrednio do kontrowersyjnej konwekcji stambulskiej Morawiecki powiedział, że pojawia się wiele wątpliwości.

– Pojawia się wiele głosów, że niewłaściwie definiuje źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza narzędzi do walki z nią. To bardzo poważne wątpliwości. Jako rząd podzielamy częściowo obawy Polaków i mamy prawo sądzić, że może być niezgodna z Konstytucją w zakresie wolności poglądów i wychowywania dzieci zgodnie z własnym sumieniem – powiedział Morawiecki.

– Skierowałem do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją. Sprawy tak wielkiej wagi należy rozpatrywać w ramach przejrzystej i prawomocnej procedury – poinformował szef rządu.

Morawiecki dodał, że chce zarazem „zaprotestować przeciwko fałszywej tezie i manipulacjom”, według których jakikolwiek ruch związany z konwencją stambulską oznacza przyzwolenie na przemoc. – To oburzająca i niedopuszczalna manipulacja – powiedział premier.

Zobacz także: KE: Przystąpienie UE do konwencji stambulskiej to priorytet. Zachowanie Polski jest „niepokojące”

Jak pisaliśmy, w poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do resortu rodziny wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej. Poinformował o tym szef resortu sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

Czytaj również: W rządzie różne opinie w kwestii konwencji stambulskiej. Czaputowicz: „trzeba wyważyć za i przeciw”

Dodajmy, że po dzisiejszej deklaracji premiera pojawiły się opinie, że zapowiedź skierowania sprawy do TK może być unikiem ze strony rządu, a kwestia ta ugrzęźnie w Trybunale na lata – być może nawet do końca kadencji Sejmu, jak wcześniej było w przypadku projektu ws. powstrzymania aborcji eugenicznej, który ostatecznie pozostał nierozpatrzony.

Jak podawał portal Polonia Christiana, Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwana potocznie Konwencją Stambulską lub konwencją antyprzemocową, pod płaszczykiem zwalczania przemocy wobec kobiet, promuje ideologię gender. Konwencja wprowadza rozgraniczenie pomiędzy płcią biologiczną (sex) a płcią społeczno-kulturową (gender) jako pierwszy dokument tej rangi. Polska ratyfikowała konwencję w 2015 roku. Jak pisze PCh24.pl, na Konwencję Stambulską powoływał się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar broniąc „Tęczowych Piątków” w szkołach.

Wcześniej pisaliśmy, że mimo działań i deklaracji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, ze strony PiS płyną kolejne sygnały świadczące, że partia rządząca nie podchodzi entuzjastycznie do propozycji wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej. Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel powiedział w poniedziałek w Polskim Radiu 24, że decyzja w sprawie wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej jeszcze nie zapadła i trwają w tej sprawie analizy. „Powiedziałbym, że wzmożenie emocjonalne niektórych środowisk jest zdecydowanie zbyt wczesne” – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz także: PIS nie chce wyjść z konwencji stambulskiej? Fogiel: Wzmożenie niektórych środowisk jest przedwczesne

Zwracaliśmy już uwagę, że Polska nie jest jedynym państwem, które sprzeciwia się zapisom konwencji. Spośród państw Unii Europejskiej, konwencja nie została ratyfikowana przez Węgry, Bułgarię, Czechy, Słowację, Litwę, Łotwę, a także, nienależącą już do UE, Wielką Brytanię.

W niedzielę informowaliśmy, że sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić wyraziła opinię, że Polska nie powinna wycofywać się z konwencji stambulskiej. „Wyjście z niej byłoby godne ubolewania i stanowiłoby wielki krok wstecz, jeśli chodzi o ochronę kobiet przed przemocą w Europie” – oświadczyła.

Ponadto, w poniedziałek politycy Konfederacji wezwali rząd do zajęcia jasnego stanowiska w sprawie wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej. Krzysztof Bosak zapowiedział także, że jego ugrupowanie będzie domagało się ukarania urzędników odpowiedzialnych za to, że Sejm przyjął Konwencję w tłumaczeniu różniącym się od oryginału. Jak mówił, angielskie słowo „gender” oznaczające płeć społeczno-kulturową, 25 razy zostało przetłumaczone jako „płeć”. Jego zdaniem, celem pominięcia rozróżnienia pomiędzy płcią biologiczną a płcią społeczno-kulturową było ukrycie przed posłami ideologicznego, lewicowego przesłania Konwencji Stambulskiej.

Konwencja Stambulska a Polska

W naszym kraju szereg organizacji, w tym m.in. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia oraz Forum Kobiet Polskich zauważało, że dokument nie wprowadza żadnych nowych rozwiązań prawnych, a jedynie zmierza do wprowadzenia zmian społecznych zgodnych ze współczesnymi ideami lewicowymi.

Polscy biskupi zwracali z kolei uwagę, że Konwencja wiąże zjawisko przemocy „z tradycją, kulturą, religią i rodziną, a nie z błędami czy słabościami konkretnych ludzi. W zmianie modelu społecznego z tego, który nawiązuje do tradycji i kultury chrześcijańskiej, na pełen swobody i samorealizacji model wynikający z kultury lewicowo-laickiej, dostrzega możliwość likwidacji przyczyn przemocy domowej i przemocy wobec kobiet”.

Sytuacja w tej sprawie nie zmieniła się za rządów PiS, choć przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku część polityków tej partii deklarowała chęć wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej. Co więcej, później przedstawiciele rządu mówili, że taka opcja w zasadzie nie wchodzi w grę.

W maju 2017 roku podczas spotkania delegacją Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) Parlamentu Europejskiego, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania i prominentny polityk PiS Adam Lipiński jednoznacznie stwierdził, że „nie są podejmowane żadne działania, by wypowiedzieć Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. Zapewniał też, że konwencja ta nie zostanie wycofana.

Wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny było jednym z głównych postulatów Narodowego Marszu Życia w Warszawie, który w marcu 2019 r. przeszedł ulicami stolicy.

Dorzeczy.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz