Na forum Izby Lordów, brytyjski lord pochwalił ambasadora Wielkiej Brytanii w Warszawie za wpływ na prace polskiego parlamentu. Twierdzi, że spotkanie z marszałkiem Sejmu pomogło utorować drogę do wycofania ustawy reprywatyzacyjnej. Sprawę opisuje „Rzeczpospolita”.

Jak podaje czwartkowa „Rzeczpospolita”, w poniedziałek w brytyjskiej Izbie Lordów, czyli w izbie wyższej parlamentu, odbyła się debata w sprawie wypełnienia przez Polskę deklaracji z Terezina z 2009 roku, dotyczącej uregulowania statusu majątku ofiar Holokaustu. Inicjatorką debaty była baronowej Deech, której ojciec urodził się w 1903 w Ustrzykach Dolnych, a jeszcze przed II wojną światową uciekł z Polski z obawy przed nazistami.

Według „Rz”, baronowa „nie kryła frustracji bezczynnością Warszawy w sprawie restytucji mienia”. Jednak podczas debaty okazało się, że sprawy mają się inaczej i „można było dowiedzieć się o zaskakującej skuteczności brytyjskiego ambasadora w Warszawie Jonathana Knotta”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Sprawę omawiał lord Pickles, który jest pełnomocnikiem brytyjskiego rządu ds. Holokaustu. Ujawnił on szczegóły rozmów prowadzonych przez ambasadora Knotta z marszałek Sejmu Elżbietą Witek (PiS).

– Jego spotkanie w zeszłym tygodniu z marszałkiem Sejmu pomogło utorować drogę do wycofania ustawy o prawach majątkowych Warszawy z izby niższej – oświadczył lord Pickels.

„Rzeczpospolita” zaznacza, że o zainteresowaniu Londynu restytucją mienia w Polsce świadczą też inne fragmenty debaty w Izbie Lordów. Jak napisano, „minister ds. międzynarodowego rozwoju lord Ahmad of Wimbledon przyznał, że w czasie spotkania ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Elanem Carrem, ustalił, iż oba kraje będą wspólnie nakłaniać Polskę do przyjęcia przepisów o zwrocie majątku należącego do ofiar Holokaustu lub przyznania rekompensat za jego utratę”.

Przypomniano też, że w tym tygodniu raport w tej sprawie mają opublikować władze USA (artykuł opublikowano niedługo przed ogłoszeniem „JUST Act Report”).

Lord Polaka, wywodzący się z rodziny żydowskiej z Liverpoolu uważa, że brytyjski rząd powinien pójść dalej i wspierać spadkobierców ofiar Holokaustu w poszukiwaniu sprawiedliwości w sądach. Źródła „Rz” w Londynie twierdzą, że „w Wielkiej Brytanii żyje sporo wpływowych potomków polskich Żydów”, zaś „ta sprawa od dawna ma dla rządu duże znacznie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Gazeta przypomina, że w miniony piątek w Sejmie miało odbyć się głosowanie nad projektem w sprawie reprywatyzacji, który w połowie czerwca br. wnieśli posłowie klubu parlamentarnego PiS. Zgodnie z założeniami, projekt ten ma usprawnić wypłatę odszkodowań związanych z reprywatyzacją. Wzbudzał jednak pewne kontrowersje, gdyż zawarte w nim przepisy utrudniałyby zwrot kamienic z lokatorami.

„Autorzy projektu wielokrotnie podkreślali, że ustawa nie wygasza roszczeń, a jedynie ma zabezpieczyć interesy lokatorów. Pojawiają się jednak też głosy, że może ona znacznie utrudnić reprywatyzację” – pisze „Rz”.

Nieoczekiwanie, w dniu głosowania ustawa zniknęła z porządku obrad. Posłanka Lewicy Magdalena Biejat twierdzi, że marszałek Witek tłumaczyła to udziałem przedstawicieli klubów w uroczystości upamiętnienia Rządu Obrony Narodowej oraz tym, że „do ustawy zgłoszono wiele poprawek”. Posłanka dodaje, że podobna sytuacja ws. projektu miała miejsce podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu.

„Rzeczpospolita” zwróciła się do Kancelarii Sejmu z pytaniem, czy porządek głosowań zmieniono pod wpływem obcego państwa. Centrum Informacyjne Sejmu nie udzieliło bezpośredniej odpowiedzi. Napisano ogólnie, że „spotkania i rozmowy z przedstawicielami zagranicznych parlamentów czy ambasadorami są jednym ze stałych obowiązków marszałek Sejmu”, co jest „ważnym uzupełnieniem głównych kierunków polityki międzynarodowej” polskich władz. Dodano przy tym, że oficjalną relację ze spotkania Witek z Knottem zamieszczono w na stronach Sejmu, przy czym nie ma tam nic na temat ewentualnej rozmowy ws. restytucji mienia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sprawę skomentował poseł Konfederacji Robert Winnicki. Jego zdaniem, do sprawy powinien odnieść się rząd. – Jeśli rzeczywiście miała miejsce ingerencja obcego państwa w stanowienie prawa w Sejmie, byłby to skandal. Szczególnie, że docierają do nas sygnały, iż z powodu międzynarodowych nacisków wstrzymywana jest też duża ustawa reprywatyzacyjna – powiedział Winnicki, cytowany przez „Rz”. Inaczej sprawę widzi wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, autor procedowanego projektu, który zaznaczył, że Sejm ma się nim zająć 7 sierpnia br. Wyraził nadzieję, że wówczas ustawa zostanie przyjęta.

Jak pisaliśmy, Departament Stanu USA opublikował specjalny „JUST Act Report”, opracowany na podstawie kontrowersyjnej ustawy JUST Act z 2018 roku, zwanej też ustawą 447. Dokument ten nosi datę „marzec 2020 roku”. W środę nieoficjalne, polskie tłumaczenie części raportu dotyczącej Polski zamieszczono na stronie amerykańskiej ambasady w Warszawie. W raporcie czytamy, że „Polska nie przyjęła ustawy dotyczącej znaczącej ilości mienia prywatnego pozostawionego bez spadkobierców w wyniku Holokaustu” i jest „jedynym krajem członkowskim UE, w którym znaczące kwestie dotyczące własności z ery Holokaustu nie zostały uregulowane”. Krytycznie oceniono też polsko-amerykańskie umowy indeminizacyjne z lat 60. XX w., uznając, że wykluczają one wielu ocalałych z Holokaustu i ich rodziny.

Czytaj więcej: Departament Stanu USA publikuje „JUST Act Report”. Polska skrytykowana m.in. za brak ustawy ws. mienia bezspadkowego

rp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz