Po raz pierwszy wręczono medale Virtus et Fraternitas przyznawane osobom ratującym Polaków

Prezydent Andrzej Duda wręczył w środę po raz pierwszy medale Virtus et Fraternitas (łac. Cnota i Braterstwo), które przyznaje się osobom, które ratowały Polaków, bądź obywateli polskich przed zbrodniami niemieckimi, sowieckimi, zbrodniami dokonywanymi z pobudek nacjonalistycznych oraz przed innymi przestępstwami stanowiącymi zbrodnie przeciw ludzkości, przeciw pokojowi i zbrodnie wojenne. Nagrodę mogą otrzymać również osoby pielęgnujące pamięć o ofiarach takich zbrodni. O nadanie medali wnioskował Instytut Solidarności i Męstwa imienia Witolda Pileckiego.

Spośród 14 nagrodzonych w tym roku osób aż 12 nagrodzono pośmiertnie. Podczas ceremonii w Teatrze Polskim osobiście medale odebrali Kazach Tassybaj Abdikarimow i Ukrainka Ołeksandra Wasiejko. Pośmiertnie uhonorowano 6 przedstawicieli tzw. grupy Ładosia, Anatolija i Zinajdę Giergielów, prof. Władysława Konopczyńskiego, Antoniego i Władysławę Nagórków oraz gen. Lóránda Utassy de Újlak.

Urodzona w 1946 roku Ołeksandra Wasiejko, mieszkanka jednej z miejscowości na zachodnim Wołyniu, otrzymała nagrodę za pielęgnowanie pamięci o polskich ofiarach rzezi wołyńskiej. Jej ojciec Kalennyk Łukaszko pomagał trójce Polaków, którzy ukrywali się w lesie przed UPA. Gdy mimo to zostali oni zamordowani, Łukaszko pochował Polaków i ujawnił miejsce pochówku 6-letniej wówczas córce pouczając ją, że ma wskazać to miejsce Polakom, gdy przyjadą szukać grobów swoich bliskich. Po kilkudziesięciu latach tak się stało – Ołeksandra Wasiejko pokazała grób ekipie archeologów prowadzących poszukiwania pod kierownictwem historyka z lubelskiego IPN dra Leona Popka. Szczątki polskiej rodziny zostały ekshumowane i przeniesione na cmentarz. Kobieta nie tylko opiekuje się polskimi miejscami pamięci, lecz także ekipami, które przyjeżdżają z Polski pielęgnować cmentarze bądź poszukiwać szczątków ofiar rzezi. „Pani Aleksandra Wasiejko, zwana babcią Szurą, Ukrainka, która słucha na co dzień Radia Maryja i mówi po polsku, przynosiła nam pierogi, jabłka, ziemniaki i zsiadłe mleko. To było niesamowite. Kiedyś o godzinie 21.00, kiedy robiło się już ciemno, nagle ktoś wyłonił się z krzaków. Była to babcia Szura, która na plecach przyniosła nam ze dwanaście kilo ziemniaków, wiaderko jabłek i świeże pierogi upieczone przez nią w piecu. To był prawdziwy dar serca. Szła co najmniej trzy kilometry przez las, wpław przez kanał, gdzie po ulewnych deszczach woda sięgała jej po szyję” – opowiadał o jej poświęceniu archeolog Olaf Popkiewicz.

Drugą osobą, która osobiście odebrała medal Virtus et Fraternitas był 81-letni Kazach Tassybaj Abdikarimow, który jako 16-latek w trudnych chwilach pomagał polskiej rodzinie Jabłońskich zesłanej w czasach stalinowskich do Kazachstanu. Pomoc ta pozwoliła Jabłońskim przeżyć i doczekać amnestii. Tassybaj Abdikarimow wciąż opiekuje się grobami tych członków rodziny Jabłońskich, którzy nie wrócili po 1956 roku do Polski i utrzymuje przyjacielskie kontakty z Walentym Jabłońskim.

W gronie nagrodzonych pośmiertnie znalazła się ukraińska rodzina Anatolija i Zinaidy Giergielów ze wsi Marcelówka k. Włodzimierza Wołyńskiego, która ostrzegała Polaków przed napadami Ukraińskiej Powstańczej Armii. Dzięki ich pomocy śmierci uniknęła m.in. rodzina Władysława Zaremby.

PRZECZYTAJ: Sprawiedliwi na Kresach: ukraińska pomoc Polakom podczas zbrodni UPA

Jak podaje Instytut im. Pileckiego, grupa Ładosia, zwana również berneńską, składała się z polskich dyplomatów, pracowników Poselstwa RP w Bernie, oraz współpracujących z nimi przedstawicieli organizacji żydowskich. W czasie II wojny światowej przekazywała Żydom w okupowanej Europie sfałszowane paszporty krajów Ameryki Południowej (głównie Paragwaju), co chroniło ich przed wysłaniem do obozów śmierci. Grupa Ładosia szacunkowo mogła wystawić takie paszporty nawet 10 tys. osób. Medale Virtus et Fraternitas przyznano następującym członkom grupy: Aleksandrowi Ładosiowi, Chaimowi Yisroelowi Eissowi, Juliuszowi Kühlowi, Konstantemu Rokickiemu, Stefanowi Ryniewiczowi i Abrahamowi Silberscheinowi.

PRZECZYTAJ: Polacy uratowali Żydów – Netanyahu podziękował za to Paragwajowi

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prof. Władydysław Konopczyński został nagrodzony za uratowanie w swoim domu w Młyniku k. Ojcowa żydowskiej rodziny. Również za ratowanie Żydów medal otrzymało małżeństwo Nagórków z Otwocka.

Gen. Lóránd Utassy de Újlak jako szef węgierskiego 21. Departamentu Jeńców Wojennych chronił podczas II wojny światowej internowanych polskich żołnierzy przed władzami niemieckimi oraz pomagał w przerzucie ich do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Powstanie Instytut Solidarności i Męstwa – „polski Yad Vashem”

Kresy.pl / prezydent.pl / PAP / instytutpileckiego.pl / Radio Maryja




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Tutejszym :

    Pani Ołeksandra Wasiejko długo pieszo szła aby dać polskim studentom jedzenie.
    Studenci dra Leona Popka byli wzruszeni Jej opiekuńczą postawą.
    A ta butelka wina domowej roboty którą tyle kilometrów niosła studentom stała się legendą jej serca i opieki.
    Na zdjęciu które opublikowałem na kresy.pl widać było kochaną babcię w tej jej marynarce.
    Policja dyskretnie opiekowała się i ochraniała studentów z Polski.