„Rzeczpospolita” dotarła do zarzutów i głównych tez aktu oskarżenia przeciwko byłym policjantom, którzy osłaniali działalność agencji towarzyskiej ukraińskich sutenerów z Podkarpacia. Według gazety skala korupcji, jej formy i czas trwania tzw. układu podkarpackiego są „porażające”.

Jak podała „Rz”, na ławie oskarżonych w aferze podkarpackiej (zwanej także „seksaferą”) zasiądą wysocy funkcjonariusze zarządu CBŚP w Rzeszowie – jego były szef Krzysztof B., były naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości ekonomicznej Daniel Ś., były naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej Damian W., były naczelnik wydziału w Przemyślu – rzeszowskiego zarządu CBŚP Piotr J. a także Ryszard J., szef policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie oraz Robert P., były szef delegatury CBA w Rzeszowie, wcześniej również policjant.

Byłym funkcjonariuszom zarzuca się, że ochraniali seksbiznes braci Jewgienija i Aleksieja R., za co czerpali korzyści majątkowe w postaci darmowych usług, imprez z prostytutkami i striptizerkami, posiłków, alkoholu i innych łapówek.

Jak dowiedziała się z aktu oskarżenia „Rz”, najbardziej skorumpowanym funkcjonariuszem był Daniel Ś., który w hotelu w Świlczy miał do własnej dyspozycji specjalny „biały apartament” do imprez z prostytutkami. Ś. korzystał za darmo z usług braci Ś. od 2000 do 2016 roku. W tym czasie miał przyjąć od nich co najmniej 40 korzyści majątkowych. W zamian miał przekazywać sutenerom tajemnice służbowe.

Szef Daniela Ś. Krzysztof B. miał skorzystać z „białego apartamentu” sześć razy. Według śledczych Damian W. 16 razy przyjął korzyść majątkową a Piotr J. 5 razy. Z darmowego seksu nie korzystał Robert P., jednak trzykrotnie bracia R. opłacili mu imprezy w swoich lokalach.

Krzysztof B. przymykał oko na działania swoich podwładnych, podobnie jak Ryszard J., szef komórki odpowiedzialnej za tropienie nadużyć w policji. Ten ostatni nie tylko tolerował powiązania Daniela Ś., ale także miał przekazywać mu obciążające go anonimy i ukrywać jego kontakty z poszukiwaną osobą.

„Rz” pisze, że uzasadnienie aktu oskarżenia wobec byłych policjantów zostało ściśle utajnione ze względu na „skalę przestępczej działalności, jej kamuflowanie, rangę osób objętych śledztwem, i znaczenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju”.

Dzięki korupcyjnemu układowi bracia R. przez 16 lat mogli bez przeszkód prowadzić swoje interesy.

Przypomnijmy, że z osobą Daniela Ś. wiążą się doniesienia o potajemnym nagrywaniu aktów seksualnych w lokalach braci R. To właśnie Daniel Ś. miał być być inicjatorem nagrań. Jak pisaliśmy, nieżyjący już bokser Dawid Kostecki (prowadził on konkurencyjną agencję towarzyską) zeznawał, że „jest przekonany”, że podsłuchy i monitoring znajdowały się w lokalu, w którym klientów przyjmowała niejaka Paula. Miała ona zbierać informacje dla Daniela Ś. „Z otoczenia dochodziły do mnie słuchy, że Ś. ma praktycznie na wszystko haki i nie chodzi wyłącznie o przestępców, ale również o osoby wywodzące się z kręgów polityki, biznesu, władzy lokalnej.” – zeznawał Kostecki dodając, iż nie wie, o jakie osoby chodzi. Według informacji operacyjnych uzyskanych przez Wojciecha J., byłego oficera CBA, Daniel Ś. zabezpieczył kopie wszystkich kompromitujących nagrań i zdeponował je nieznanym miejscu na terenie Ukrainy.

We wrześniu br. dziennik „Rzeczpospolita” dotarł do zeznań braci R., którzy potwierdzili, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy interesowała się ich działalnością a także ewentualnymi nagraniami.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, bracia R. bardzo łagodnie zostali potraktowani przez polski wymiar sprawiedliwości. Aleksiej został skazany za handel żywym towarem, czyli za przymuszanie kobiet, głównie obywatelek Ukrainy, do uprawiania prostytucji. Jewgienijowi nie postawiono tego zarzutu, choć ze zgromadzonych materiałów wynikało, że okresowo zastępował on brata w kierowaniu domem publicznym. Obaj przestępcy poszli na ugodę i wobec Aleksieja R. zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary. Jednak nie odsiedział ani jednego dnia nawet z wyroku jaki otrzymał – 1,5 roku więzienia.

Kresy.pl / rp.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz