Rząd socjal-liberała Justina Trudeau uzależnił przyznawani dotacji na zatrudnianie uczniów i studentów od poglądów politycznych właścicieli firm.

Canada Summer Jobs to państwowy program w ramach którego przyznawane są dotacje małym przedsiębiorstwom lub organizacjom pozarządowym zatrudniającym latem uczniów i studentów. Nowe reguły przyznawania dotacji wprowadzone przez liberalny rząd wywołały burzę wśród działaczy organizacji broniących życia poczętego. Zgodnie z nimi reprezentanci podmiotów ubiegających się o dotację będą musieli podpisywać oświadczenie, w którym poprą dostęp do legalnej aborcji oraz podstawowe założenia ideologii gender, kwestionujące naturalny wymiar zróżnicowania płciowego.

„Jest to pogwałcenie naszej wolności sumienia i wolności wypowiedzi” – „Rzeczpospolita” cytuje za „Catholic Herald” Blaise’a Alleyne’a, przewodniczącego organizacji Prawo do Życia. Jak ocenił działacz, reguły programu Canada Summer Jobs w nowym kształcie sprzeczne są z konstytucją Kanady oraz z Kanadyjską Kartą Praw i Swobód. „Nasze sumienie zmusza nas do nie podpisywania takich zaświadczeń” – zadeklarował Alleyn.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Premier  Trudeau uznaje jednak nowe przepisy za słuszne, zaś protesty organizacji społecznych nazwał „niezgodnymi z tym, gdzie jesteśmy jako rząd i, szczerze mówiąc, gdzie jesteśmy jako społeczeństwo”. Na protesty jednego ze studentów sprzeciwiającego się aborcji, wyrażone w czasie spotkania na Uniwersytecie McMaster, Trudeau odpowiedział – „Oczywiście, jesteś bardziej niż mile widziany ze swoimi przekonaniami jakie chcesz. Ale kiedy te przekonania prowadzą do działań mających na celu ograniczenie prawa kobiety do kontrolowania własnego ciała, to właśnie tam ja, jak i – jak sądzę – cały kraj, wyznaczamy granicę. Na tym właśnie stoimy”. Trudeau uznał aborcję za „ważne prawo”, które „leży u podstaw tego, kim jestem i czym jest Kanada”.

Znana obrończyni życia poczętego Mary Wagner była już skazywana przez kanadyjskie sądy na kary więzienia za to, że rozmawiała z klientkami ośrodków aborcyjnych, próbując odwieść je od dokonania zabiegu przerwania ciąży.

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz