Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian odniósł się do wojowniczej retoryki prezydenta USA uznając, iż jest ona przejawem tego, że wojna układa się nie po myśli Donalda Trumpa.

Pezeszkian zbagatelizował we wpisie na X pogróżki Trumpa, podkreślając, że Republika Islamska „będzie stać niewzruszenie” w obliczu gróźb amerykańskiego przywódcy, jak zacytowała agencja informacyjna Fars. Irański prezydent potępił jednak pogróżki amerykańskiego przywódcy, który znów zapowiedział ataki na ważną infrastrukturę cywilną Iranu.

W środę Trump ponowił groźbę zbombardowania elektrowni i mostów w Iranie mimo, że działania takie kwalifikowane są jako zbrodnia wojenna.

„Groźby ataku na nie – od sieci transportowych po przemysł energetyczny i wodny – nie są przejawem siły, lecz oznaką desperacji wobec woli narodu” – ocenił Pezeszkian.

Amerykański prezydent z dużą regularnością stosuje groźby zmasowanych bombardowań infrastruktury w Iranie. W końcowej fazie intensywnych działań zbrojnych w czasie bieżącej wojny, Trump posunął się 7 kwietnia do stwierdzenia „Cała ta cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie”. Mimo takie retoryki po kilku dniach przywódca USA zgodził się na zawarcie zawieszenia broni.

Rozejm jest jednak w ostatnich dwóch tygodniach coraz bardziej chwiejny. Ostatnie bombardowanie celów w Iranie, Amerykanie przeprowadzili we wtorek wieczorem, uderzenia na cele w Iranie po tym, jak prezydent Donald Trump oskarżył Teheran o strącenie amerykańskiego śmigłowca Apache w rejonie cieśniny Ormuz.

W odpowiedzi Iran ogłosił ataki na amerykańskie obiekty wojskowe w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie.

farsnews.ir/kresy.pl

 

Tagi: , , , ,
forma płatności