Sekretarz obrony Pete Hegseth ostrzegł, że podległe mu siły mogą rozpoczęć konfrontację z Kubą, której elementem może być ujęcie jej prezydenta.
„Nierozsądne byłoby ze strony rządu Kuby próbowanie pozyskania lub uzyskania dostępu do broni, która mogłaby dotrzeć do tej bazy lub do terytorium Ameryki” – powiedział Hegseth podczas wizyty w amerykańskiej bazie wojskowej w Zatoce Guantanamo na karaibskiej wyspie. Uznał on, że w ten sposób „zapraszaliby do konfrontacji, której nie tylko nie chcą, ale której nie mogliby znieść. Żaden kraj na Ziemi nie dorówna możliwościom Stanów Zjednoczonych Ameryki” – zacytowała Al Jazeera.
Agencja RIA Nowosti podała, że Hegseth sugerował, iż Stany Zjednoczone rozważają porwanie prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela, podkreślając, że ostateczna decyzja należy do prezydenta USA Donalda Trumpa. „Wszystkie opcje są brane pod uwagę” – powiedział Hegseth dziennikarzom w odpowiedzi na pytanie w tej sprawie.
Portal Axios, powiązany z amerykańskimi elitami, podał w maju, że Kubańczycy pozyskali ponad 300 dronów bojowych, które potencjalnie mogłyby zostać użyte przeciwko siłom USA.
Od czasu tej publikacji Kuba wielokrotnie podkreślała, że nie stanowi zagrożenia dla USA. Podkreślała również, że ma prawo do samoobrony i obwiniała USA o „fabrykowanie pretekstów” oraz „tworzenie i rozpowszechnianie kłamstw” w celu uzasadnienia „potencjalnej agresji”.
Prezydent USA Donald Trump od początku roku grozi operacją militarną przeciwko Kubie.
W nocy z 2 na 3 stycznia amerykańskie siły specjalne porwały z Caracas wenezuelskiego przywódcę Nicolasa Maduro oraz jego małżonkę. Doszło też do kilku punktowych ataków na wenezuelskie instalacje militarne.
Maduro stanął przez amerykańskim sądem, jako oskarżony o uczestnictwo w grupie narkoterrorystycznej, sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych i dwa zarzuty związane z posiadaniem zakazanej broni. Zarzut o udział w kartelu narkotykowym został szybko wycofany.
aljazeera.com/ria.ru/kresy.pl






























