Zdjęcia satelitarne wskazują na rozbudowę rosyjskiej infrastruktury wojskowej przy granicach z państwami NATO. Nowe obiekty i sprzęt zauważono między innymi w Pieczendze, Pietrozawodsku i rejonie Kirillowskoje. Były fiński oficer wywiadu Marko Eklund ocenia, że po wojnie na Ukrainie Rosja może rozmieścić w regionie do 115 tys. żołnierzy.

10 czerwca duński nadawca publiczny DR oraz norweska stacja NRK opisały analizę zdjęć satelitarnych, z której wynika, że Rosja rozbudowuje infrastrukturę wojskową wzdłuż północno-zachodniej granicy z państwami NATO. Materiały wskazują na przygotowywanie obiektów, które po zakończeniu wojny na Ukrainie mogłyby służyć do rozmieszczenia dużych sił wojskowych.

Analiza opiera się na rozmowach z przedstawicielami wywiadu i wojska z Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii oraz na najnowszych zdjęciach satelitarnych. Wynika z niej, że Rosja rozbudowuje istniejące obiekty wojskowe i tworzy nową infrastrukturę w pobliżu granic z państwami członkowskimi NATO.

Rozbudowa baz przy granicach z północnych granicach z NATO

Nowe koszary i znaczne ilości sprzętu wojskowego zauważono między innymi w Pieczendze, położonej około 10 km od granicy z Norwegią. Rozbudowa ma być widoczna także w Pietrozawodsku, w rejonie Kirillowskoje niedaleko Finlandii oraz w Kandałakszy nad Morzem Białym, gdzie kompleks wojskowy przechodzi przebudowę.

Były oficer fińskiego wywiadu wojskowego Marko Eklund porównał najnowsze zdjęcia ze starszymi materiałami satelitarnymi. Wskazał na „znaczące zmiany po drugiej stronie granicy”, które zaszły wiosną. Na analizowanych terenach Rosjanie mieli karczować lasy, usuwać stare budynki i przygotowywać miejsce pod nowe obiekty wojskowe.

Szczególną uwagę Eklunda zwróciła Pieczenga, uznawana przez Moskwę za ważny rejon wojskowy. Na zdjęciach satelitarnych widać tam duże grupy nowych budynków. Według byłego oficera fińskiego wywiadu infrastruktura może umożliwić wyraźne zwiększenie liczebności rosyjskiej armii przy granicach z NATO.

Możliwość rozmieszczenia 115 tys. żołnierzy

Eklund ocenił, że Rosja mogłaby docelowo rozmieścić około 115 tys. żołnierzy wzdłuż swoich północnych i bałtyckich granic po zakończeniu walk na Ukrainie. Wskazał również, że Moskwa byłaby w stanie w ciągu kilku tygodni przerzucić z innych części kraju setki tys. dodatkowych żołnierzy z doświadczeniem bojowym.

Do niedawna norweski wywiad oceniał, że w czasie wojny na Ukrainie Rosji trudno byłoby wydzielić dodatkowe siły do rozmieszczenia przy granicy z NATO. Ocena sytuacji zmieniła się jednak w 2026 roku. Norweskie i szwedzkie służby podkreślają, że rosyjskie działania należy traktować poważnie.

„Spodziewamy się, że po wojnie na Ukrainie, na naszej granicy będzie inna Rosja” — powiedział w rozmowie z NRK szef norweskiej obrony generał Eirik Kristoffersen.

Kristoffersen wskazał, że Rosja odbudowuje armię i wykorzystuje doświadczenia z wojny na Ukrainie, w tym masowe użycie dronów. Dla państw NATO oznacza to konieczność dalszego wzmacniania własnych zdolności obronnych oraz infrastruktury wojskowej.

Szwedzki wywiad: przygotowanie do konfrontacji z NATO

Szwedzki wywiad wojskowy również uznaje rosyjską rozbudowę za element przygotowań do ewentualnie szerszego konfliktu. „Wierzymy, że nie chodzi im tylko o demonstrację siły. Chodzi o zdolność do konfrontacji z NATO w większym konflikcie w przyszłości” — stwierdził szef szwedzkiego wywiadu wojskowego i służby bezpieczeństwa Thomas Nilsson w rozmowie ze szwedzką stacją SVT.

Planiści wojskowi w państwach nordyckich zwracają uwagę także na reorganizację rosyjskich sił zbrojnych. Moskwa coraz częściej zastępuje mniejsze brygady większymi dywizjami. Według wojskowych, z którymi rozmawiał DR, jest to postrzegane jako przygotowanie do konwencjonalnych działań wojennych na dużą skalę.

Kilku przedstawicieli wywiadu i wojska oceniło, że najbliższe 1–3 lata mogą być okresem podwyższonego zagrożenia bezpieczeństwa w Europie. Obawy wynikają z tempa rosyjskiej produkcji wojskowej i formowania nowych sił w porównaniu z działaniami europejskich członków NATO na rzecz rozbudowy potencjału obronnego.

Starszy oficer NATO cytowany przez DR wskazał, że Europa nadal ma braki w kilku obszarach. Dotyczą one sił konwencjonalnych, obrony powietrznej, infrastruktury wojskowej, zdolności kosmicznych i systemów bezzałogowych.

Doniesienia o programie Skif

Wcześniej wspólne śledztwo niemieckich nadawców WDR i NDR, powołujących się na oceny wywiadu NATO, wskazywało, że Rosja może rozwijać tajny program Skif. Ma on zakładać rozmieszczenie na dnie Oceanu Arktycznego systemów rakietowych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych.

Systemy te miałyby być ukryte w podwodnych kontenerach startowych i uruchamiane zdalnie. Taki mechanizm mógłby potencjalnie omijać założenia Traktatu o kontroli zbrojeń na dnie morskim z 1971 roku, który zakazuje umieszczania broni jądrowej na dnie oceanu poza wodami terytorialnymi.

Rosyjskie zbrojenia

We wrześniu 2024 roku Władimir Putin zdecydował o zwiększeniu liczebności armii z miliona do 1,5 miliona żołnierzy, a wydatki wojskowe wzrosły z 3,6 proc. do 6 proc. PKB.

„The Wall Street Journal” zwraca uwagę na istotny wzrost produkcji czołgów T-90M – z 40 do 300 rocznie – które jednak nie trafiają na front, lecz są zatrzymywane w kraju. “Rosyjska armia rekonstruuje się i rośnie w szybszym tempie, niż większość analityków przewidywała” – ocenił gen. Christopher Cavoli. „Armia rosyjska jest dziś większa niż na początku wojny” – dodał.

Obecny sekretarz generalny NATO zaznaczył, że Rosja produkuje obecnie więcej amunicji niż wszystkie kraje należące do Sojuszu Północnoatlantyckiego łącznie – i robi to w niezwykle szybkim tempie. Jak dodał, Rosja aktywnie odbudowuje swój potencjał militarny mimo strat, jakie ponosi w czasie walk na Ukrainie.

W 2025 roku Rosja zaczęła budowę nowego garnizonu artyleryjskiego w miejscowości Kandałaksza, położonej w obwodzie murmańskim, ok. 110 km od granicy z Finlandią. W ocenie ekspertów, powstałe tam zaplecze wojskowe stanowi element trwałego wzmocnienia rosyjskiej obecności militarnej na północy.

Kresy.pl/dr.dk

Tagi: , , , ,
forma płatności