DGP: Polska już płaci odsetki od KPO

Mimo, że Polska nie dostała jeszcze ani grosza z Krajowego Planu Odbudowy, a perspektywy otrzymania tych pieniędzy wydają się iluzoryczne, nasz kraj płaci płaci już odsetki od kredytów zaciągniętych w ramach tego planu – zauważył w czwartek Dziennik Gazeta Prawna.

Dziennik Gazeta Prawna przytoczył w czwartek opinię jednego z ważnych polityków PiS, wyrażoną pod warunkiem zachowania anonimowości: „My już się nie spodziewamy pieniędzy z KPO. Może coś nam skapnie, ale i tak to będzie ułamek należnej nam kwoty. Dlatego będziemy zastanawiać się nad porzuceniem mechanizmu wspólnej odpowiedzialności za pożyczki z KPO zaciągnięte przez UE jako całość”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według gazety posłowie Solidarnej Polski chcieli, by sprawa wyjścia Polski z mechanizmu związanego z KPO stanęła już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Jednak, jak pisze DGP, zdaniem ministerstwa finansów „nie da się zrezygnować z KPO”, ponieważ uregulowanie bieżących płatności jest jedną z pozycji w bieżącym budżecie Unii Europejskiej.

Oznacza to, że Polska już teraz płaci odsetki i dług od Krajowego Planu Odbudowy – stwierdza DGP.

Przypomnijmy, że w grudniu 2020 roku przywódcy 27 unijnych państw zawarli podczas szczytu UE w Brukseli „kompromisowe” porozumienie polegające na tym, że Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy. W zamian uzyskały jedynie niewiążącą prawnie deklarację szczytu UE, że rozporządzenie o mechanizmie „pieniądze za praworządność” nie będzie stosowane zanim na temat jego zgodności z unijnym prawem wypowie się Trybunał Sprawiedliwości UE. Premier Mateusz Morawiecki osiągnięte porozumienie przedstawiał wówczas w kategoriach sukcesu, podkreślając wielkość środków, jakie Polska miałaby otrzymać z budżetu UE. Według niego „pieniądze są bezpieczne, bo mechanizm warunkowości został ograniczony bardzo precyzyjnymi kryteriami”.

Wcześniej, w lipcu 2020 roku, Unia Europejska zdecydowała o nowym budżecie o bezprecedensowej wysokości 1,8 bln euro do 2027 roku. Z tego aż 750 mld euro ma zostać przeznaczone na pomoc gospodarkom w pandemii koronawirusa. Państwa członkowskie mają otrzymać część tych pieniędzy w formie dotacji, a część w postaci pożyczek, jednak odpowiadają solidarnie za dług zaciągnięty przez Komisję Europejską na pokrycie Funduszu Odbudowy.

Polska nie otrzymała dotąd żadnych pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy; środki były blokowane przez KE pod różnymi pretekstami związanymi z „praworządnością”. Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa prezydenta została uchwalona przez Sejm pod koniec maja br. miała być wypełnieniem żądań Komisji Europejskiej. Kilka dni później KE przestała blokować polski Krajowy Plan Odbudowy, ale zagroziła dalszą blokadą wypłat środków finansowych, jeśli PiS nie dokończy wycofywania się ze zmian w sądownictwie. Warunki, od których uzależniono wypłatę środków, nazwano „kamieniami milowymi”. Wkrótce okazało się, że „kamieni milowych” jest ponad 100 i dotyczą one nie tylko sądownictwa. W ich ramach rząd RP zobowiązał się do wprowadzenia m.in. nowych podatków dla nabywców i posiadaczy samochodów z silnikami spalinowymi, opłat za nowe autostrady i drogi ekspresowe czy podniesienia efektywnego wieku emerytalnego.

Na początku lipca br. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wyraził wątpliwość, czy Polska kiedykolwiek otrzyma pieniądze z KPO.

Kresy.pl / gazetaprawna.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz