Stuletni Henry Kissinger złożył niespodziewaną wizytę w Pekinie. Były szef dyplomacji, który w latach 70 XX wieku doprowadził do przełomu w relacjach USA z ChRL także dziś wzywa do polepszenia ich stosunków.

Jak podkreślił “The New York Times” przyjęcie Kissingera było “cieplejsze” niż w przypadku obecnych przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych. Gazeta oceniła, że był witany wręcz “wylewnie”. “Wniósł historyczny wkład w przełamywanie lodów w stosunkach chińsko-amerykańskich i odegrał niezastąpioną rolę we wzmocnieniu zrozumienia między obydwoma krajami” – powiedział Wang Yi, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin, czyli najwyższy autorytet w dziedzinie relacji zewnętrznych w “państwie środka”.

„Polityka USA wobec Chin wymaga mądrości dyplomatycznej w stylu Kissingera i odwagi politycznej w stylu Nixona” – powiedział Wang.

Państwowy nadawca CCTV podał, że Kissinger spotkał się nie tylko z nim, ale też z samym przewodniczącym Chińskiej Partii Ludowej Xi Jinpinem.

Chińska państwowa agencja informacyjna Xinhua poinformowała, że ​​we wtorek weteran dyplomacji powiedział ministrowi obrony Li Shangfu, że są “w dzisiejszym świecie wyzwania i możliwości współistnieją, a zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny powinny wyeliminować nieporozumienia, pokojowo współistnieć i unikać konfrontacji”. 

Spotkanie z Li Shangfu zostało uznane przez “The New York Times” za kolejny symbol “uprzywilejowanego statusu” Kissingera w Chinach. Pekin w zeszłym miesiącu odrzucił prośbę obecnego sekretarza obrony Lloyda J. Austina o spotkanie z chińskim odpowiednikiem na marginesie forum w Singapurze. Pekin oświadczył, że jest to niemożliwe w obliczu sankcji jakie Waszyngton nałożył wcześniej na Li Shangfu.

Kissinger miał powiedziać, że jest “przyjacielem Chin”. Wezwał do wyeliminowania nieporozumień. Wangowi przekazał, że „bez względu na to, jak trudne to jest [do zrobienia], obie strony powinny traktować się jak równe” i że „niedopuszczalne jest próbowanie izolowania drugiej strony” – przekazał Pekin. 

Kissinger nie od razu opublikował własne relacje ze spotkań. W tym samym czasie co Kissinger był w Pekinie przebywał pełnomocnik prezydenta USA ds. klimatu a także kolejny były sekretarz stanu, John Kerry. Także on wzywał dwa supermocarstwa XXI wieku do współpracy. W ostatnich tygodniach do Pekinu udali się także obecny sekretarz stanu Antony J. Blinken oraz sekretarz skarbu Janet L. Yellen.

Rzecznik Departamentu Stanu powiedział dziennikarzom na wtorkowej konferencji prasowej, że administracja Bidena wiedziała, że  Kissinger planował podróż do Chin, ale „był tam z własnej woli, nie działając w imieniu rządu Stanów Zjednoczonych” – powiedział rzecznik Matthew Miller. Miller przekazał też, że p. Kissinger poinformował amerykańskich urzędników o swoich kontaktach z chińskimi urzędnikami w przeszłości i że podobne rozmowy mogą mieć miejsce po tej podróży.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jako doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydenta Richarda Nixona Kissinger rozpoczął poufne wizyty w Chińskiej Republice Ludowej w 1971 r. Już rok później doprowadziły one do uznania przez USA państwowości ChRL w miejsce Republiki Chińskiej utrzymywanej przez Kuomintang na Tajwanie. Kissinger zapoczątkował ocieplenie relacji z Pekinem do tego stopnia, że ChRL stała się funkcjonalnym sprzymierzeńcem USA w ramach “zimnej wojny” przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Chińczycy do 1989 r. wiązali znaczną uwagę i siły ZSRR na Dalekim Wschodzie oraz równolegle z USA wspierali przeciwników Moskwy w Kambodży czy Afganistanie.

Po zakończeniu “zimnej wojny” Kissinger pozostał na stanowisku konieczności współpracy USA i ChRL, dla którego to modelu ukuty został termin “Chinameryki”.

nytimes.com/france24.com/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply