Zdaniem Friedricha Merza, szefa opozycyjnej niemieckiej partii CDU, rząd federalny w kwestii dostaw uzbrojenia na Ukrainę nie gra w otwarte karty wobec firm zbrojeniowych, lecz kluczy.

W środę Friedrich Merz, lider opozycyjnej obecnie niemieckiej partii CDU, w trakcie programu RTL Direkt odniósł się do stanowiska firm zbrojeniowych, które publicznie skarżą się, że wciąż nie otrzymały licencji eksportowych na transportery opancerzone i czołgi. Chodzi o pojazdy, które mogłyby trafić do ukraińskiej armii. Oskarżył kanclerza Olafa Scholza o to, że celowe opóźniania dostawy broni na Ukrainę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Rząd nie gra w otwarte karty. Może ma powody, by nie ujawniać wszystkiego, ale w takiej sytuacji kanclerz powinien to wyrazić – powiedział Merz. Dodał, że „kanclerz przyzwyczaił się do retoryki, która nie jest zgodna z tym, co uważa, że robi”.

 

Szef CDU przypomniał ponadpartyjną rezolucję Bundestagu, popierającą zdecydowaną większością głosów dostawy ciężkiej broni dla Ukrainy, aby pomóc temu krajowi w obronie przed rosyjską agresją.

– Jednak Scholz, zamiast o dostawach broni, ciągle mówi o „ryzyku eskalacji” konfliktu – zaznaczył niemiecki polityk. – Jeśli nie pomożemy Ukrainie, prezydent Rosji Władimir Putin będzie kontynuował swoją agresywną politykę.

Przypomnijmy, że w poniedziałek kanclerz Niemiec Olaf Scholz wyraził zaniepokojenie perspektywą przeciągania się wojny na Ukrainie oraz obawę, że dojdzie do jej eskalacji. Zaznaczał, że nie powinno to paraliżować podejmowania „rozsądnych, bardzo świadomych a także bardzo odważnych decyzji”. Kanclerz Niemiec zapowiedział kontynuowanie dostaw broni na Ukrainę. Według niego Ukraina powinna „stosunkowo szybko” otrzymać niemieckie przeciwlotnicze działa samobieżne Gepard, ale bez amunicji, która poszukiwana jest w innych państwach.

Przypomnijmy, że portal Politico napisał, że niektórzy zachodni przywódcy zaczęli obawiać się przegranej Rosji w konflikcie na Ukrainie i po cichu opowiadają się za takim rozwiązaniem konfliktu, które pozwoliłoby Moskwie „zachować twarz”, nawet kosztem części terytorium Ukrainy. W tym kontekście wymieniono Olafa Scholza, który w piątek rozmawiał z Władimirem Putinem. Niemiecki kanclerz napisał potem na Twitterze, że z rosyjskim przywódcą poruszył trzy kwestie, a pierwsza z nich miała dotyczyć jak najszybszego ogłoszenia zawieszenia broni na Ukrainie. „Wśród postulatów nie wymieniono natychmiastowego wycofania się Rosji z Ukrainy” – zauważyło Politico.

Przypomnijmy, że na początku maja br. niemiecka minister obrony, Christine Lambrecht zapowiedziała, że Niemcy dostarczą Ukrainie siedem samobieżnych haubicoarmat Panzerhaubitze 2000, pochodzących z zasobów Bundeswehry. Wcześniej, jak pisał niemiecki „Spiegel”, kwestia ta była była dyskutowana przez rząd w Berlinie przez prawie tydzień. Sama decyzja „zapadła po długich negocjacjach”. Jednocześnie, zdaniem ambasadora Ukrainy w Berlinie, Andrija Melnyka, to wciąż za mało. Dyplomata twierdził, że wbrew wcześniejszym obietnicom, na linię frontu wciąż nie dotarły „czołgi” Gepard (faktycznie to przeciwlotnicze działa samobieżne). Wcześniej Lambrecht potwierdziła, że niemiecki rząd zgodził się na sprzedaż Ukrainie przeciwlotniczych dział samobieżnych Gepard. Niemcy mieli też przeszkolić ukraińskich żołnierzy na swoim terytorium.

Czytaj także: Szwajcaria blokuje dostawy amunicji do niemieckich Gepardów dla Ukrainy

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto, niedawno dziennik „Die Welt” napisał, że niemiecki rząd planuje przekazać Ukrainie systemy radarowe Cobra, których wartość szacowana jest na 50 mln euro. Ukraińcy poprosili Niemców o 40 takich radarów.

„Będziemy wspierać Ukrainę, aby mogła się sama bronić, dostarczając broń, tak jak to robi wiele innych krajów w Europie” – oświadczył na początku maja kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Przypomnijmy, że kanclerz odrzucił oskarżenia, że Niemcy nie wykazują przywództwa w wysiłkach dostarczania Ukrainie broni w celu odparcia rosyjskiej inwazji, mówiąc, że woli być ostrożny niż podejmować pochopne decyzje.

Czytaj także: „Spiegel”: niemieckie granatniki i miny przeciwpancerne trafiły na Ukrainę

PAP / Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz