We wtorek odebrano pierwszą partię południowokoreańskich czołgów K2 i armatohaubic K9 dla Polski.

Prezydent Andrzej Duda i wicepremier, minister obrony Mariusz Błaszczak uczestniczyli we wtorek w uroczystym odbiorze pierwszej partii południowokoreańskich czołgów K2 i armatohaubic K9 dla Polski. Do kraju dotarło 10 czołgów K2 i 24 armatohaubice K9. Andrzej Duda zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu na tempo, z jakim został dostarczony koreański sprzętu. Dodał, że szybkie dostawy są ważne w obliczu sytuacji za naszą wschodnią granicą. „Od miesięcy, od 24 lutego, od kiedy Rosja napadła na Ukrainę wszyscy wyraźnie widzimy jedno – tylko bohaterstwo żołnierza wyposażonego w nowoczesne, skuteczne uzbrojenie jest w stanie zatrzymać rosyjskie ambicje imperialne i rosyjską brutalność” – oświadczył, cytowany przez portal WNP.

„Aby zapobiec agresji, aby zatrzymać wroga posiadanie tego wyposażenia przez armię jest konieczne. Dzisiaj to uzbrojenie, supernowoczesne dla polskiej armii, na wyposażenie polskich żołnierzy staje się faktem, staje się częścią wyposażenia polskich sił zbrojnych” – dodał.

Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował z kolei, że czołgi K2 i armatohaubice K9 trafią już za kilka dni do północno-wschodniej części Polski. „W przyszłym roku do Polski dotrą m. in. kolejne egzemplarze tego sprzętu oraz wieloprowadnicowe wyrzutnie K239 CHUNMOO” – dodał.

Podziękował za współpracę stronie południowokoreańskiej. „Bardzo się cieszę z naszej współpracy z Koreą Południową i z tego, że na polskiej ziemi już są pierwsze egzemplarze czołgów K2 i armatohaubic K9. Wojsko Polskie musi być wyposażone w nowoczesną broń” – oświadczył.

W poniedziałek wieczorem w porcie w Gdyni rozpoczął się rozładunek południowokoreańskich czołgów i haubic dla Wojska Polskiego.

Do Polski dotarło 10 czołgów K2 i 24 armatohaubice K9.

W sierpniu br. podpisano umowy wykonawcze na pierwszych 180 czołgów K2 w latach 2022-25 oraz 212 haubic samobieżnych K9, których dostawy przewidziano na lata 2022-26.

Polska podpisała umowę na zakup 180 czołgów K2. Umowa ramowa przewiduje z kolei pozyskanie 820 czołgów K2PL, z czego 328 powstałoby w Korei Południowej, a 492 w Polsce.

Zobacz także: Sasin rozmawiał w Korei o przeniesieniu produkcji K2 i K9 do Polski. Konkretów brak

Wersja K2PL miała pierwotnie różnić od południowokoreańskiego odpowiednika w paru aspektach, ponieważ standardowa wersja została zaprojektowana stricte pod koreański teatr działań. K2 w wersji PL miał mieć znacznie wzmocniony pancerz boczny poprzez dodanie demontowanych modułów pancerza kompozytowego oraz pancerza prętowego na tylnych, mniej krytycznych częściach czołgu. K2PL miał być nieco dłuższy niż wersja pierwotna, co miało powodować konieczność zastosowania siódmej pary kół jezdnych. Chodziło o lepszą ochronę załogi poprzez stworzenie miejsca na izolowane magazyny amunicji, co znacząco zwiększałoby szanse żołnierzy na przeżycie w przypadku przebicia pancerza czołgu.

Wbrew tym spekulacjom, na początku września gen. Maciej Jabłoński, Inspektor Wojsk Lądowych poinformował, że w czołgu K2PL nie będzie „żadnych istotnych zmian konstrukcyjnych”, a wóz ten „będzie bardzo zbliżony” do kolejnej wersji czołgu koreańskiego.

Umowa ramowa przewiduje zakup czołgów K2 w wersji używanej obecnie przez koreańskie wojsko oraz produkcję czołgów w wersji PL. Początkowe informacje wskazywały, że beneficjentem wspomnianych umów będzie polski przemysł zbrojeniowy, ponieważ produkcja uzbrojenia będzie odbywała się w Polsce. Z wcześniejszych wypowiedzi rzecznika Agencji Uzbrojenia (AU) wynikało, że polski przemysł będzie brał udział w produkcji kluczowych podzespołów, w tym m.in. napędowych. „Myślę, że możemy liczyć na to, że ten silnik będzie produkowany w Polsce”- deklarował w lipcu br. rzecznik AU ppłk Krzysztof Płatek.

Późniejsze doniesienia medialne rodziły obawy w kwestii udziału polskiego przemysłu, dlatego portal Kresy.pl zwrócił się z pytaniami w tej sprawie do AU i PGZ. „Czy produkcja zespołów napędowych czołgów K2 PL oraz haubic K-9 będzie odbywała się w Polsce?” – zapytaliśmy AU.

W październiku ppłk Krzysztof Płatek powtórzył jedynie, że pierwsze czołgi K-2 będą wyposażone w silniki produkcji koreańskiej oraz niemieckie przekładnie. Z kolei haubice K-9 będą wyposażone w silniki produkcji niemieckiej oraz przekładnie produkcji amerykańskiej. Podkreślił, że reszta pozostaje w gestii polskiego przemysłu zbrojeniowego i prowadzonych w tej sprawie rozmów.

wnp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz