„Pierwsze wnioski złożyliśmy już w kwietniu tego roku, odkładano i odkładano awanse generalskie, blokując rozwój armii w ten sposób” – powiedział szef MON Antoni Macierewicz w poniedziałek ws. blokowania awansów generalskich.

Macierewicz powiedział w radiowej Jedynce, że awanse na pierwsze stopnie oficerskie są nadal blokowane przez Belweder. „Ta sytuacja musiała zostać przecięta, dlatego właśnie, by umożliwić ośrodkowi prezydenckiemu swobodę działania, wycofałem te wnioski” – stwierdził MON. W niedzielę prezydent Andrzej Duda powiedział, że nigdy nie miał zastrzeżeń do kandydatur na awanse generalskie z listy, którą wycofało MON. Informacja o wycofaniu wniosków miała dotrzeć do niego dopiero za pośrednictwem mediów.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w piątek, że „w trosce o dobro Sił Zbrojnych RP i harmonijne współdziałanie organów konstytucyjnych w zakresie obronności, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz postanowił wycofać wnioski o awanse generalskie”. „Ministerstwo Obrony Narodowej podejmuje to działanie w nadziei na usunięcie czynników, które zgodnie z deklaracjami Urzędu Prezydenckiego stoją na przeszkodzie mianowań generalskich” – podkreślono.

Wyrażono też przekonanie o kluczowym znaczeniu mianowani generalskich dla „zmiany pokoleniowej i dalszych reform wzmacniających Wojsko Polskie”. MON zapowiedziało, że „w stosownym czasie i okolicznościach” przedstawi nowe wnioski. Portal DoRzeczy.pl, powołując się na swoje źródło w MON informował, że nie nastąpi to przed uzyskaniem porozumienia z prezydentem Andrzejem Dudą.

Przypomnijmy, że na początku października br. ministerstwo obrony poinformowało, że do Kancelarii Prezydenta 14 wniosków o awans na stopnie generalskie, które przedstawił resort. Jednak na dzień przed Świętem Niepodległości szef BBN Paweł Soloch poinformował, że 11 listopada nominacje generalskie nie zostaną wręczone.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Z tego względu, gest Macierewicza skomentowano jako ruch w kierunku złagodzenia tarć  na linii MON-prezydent. Jednak w sobotę na antenie radiowej Trójki Soloch nie wyrażał się o działaniach Macierewicza z entuzjazmem czy zadowoleniem.

„Co do zasady prezydent o takich decyzjach nie powinien się dowiadywać z mediów. Według mojej wiedzy, pan prezydent w tej sprawie nie otrzymał żadnej informacji z MON wcześniejszej” – powiedział szef BBN.

Soloch podkreślił, że „w tym sensie jest to decyzja dość zaskakująca – tym bardziej, że pan prezydent nie odrzucił żadnego z tych 14 złożonych wniosków. Co więcej, oficerów wymienionych w tym wniosku za wkład w rozwój Sił Zbrojnych docenił wręczając im odznaczenia 11 listopada”.

Zdaniem szefa BBN, istotą „kontrowersji, czy różnic” między ministerstwem obrony a Pałacem Prezydenckim nie są nazwiska wojskowych. Główną kwestią do rozstrzygnięcia jest system kierowania i dowodzenia, a także odniesienie się przez MON do pewnych uwag zgłoszonych przez Andrzeja Dudę ws. „filozofii polityki kadrowej”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duda o Macierewiczu: jeżeli będzie stosował ubeckie metody to będzie kiepsko [+VIDEO]

Kresy.pl / PAP / Do Rzeczy

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jerzyjj :

    Co za podła zmiana! Min.Srodowiska z daczą o wartości 500tyś której zapomniał wpisać do oświadczenia-organizującego pojedynczy ochlaj i wyżerkę dla kolesi z Torunia i biskupów za 400 tysięcy; mamy ministra MSWiA, który zatrudnia do BORu ludzi nie potrafiących prowadzić auta zgodnie z przepisami ruchu drogowego ani zmienić w nim opony, mamy niedouczonego mgr prawa, któremu „studentki wpłacają” po 20 tysięcy na partię; mamy prokuratora stanu wojennego wołającego do innych: precz z komuną; „uniewinnionego niewinnego” szefa CBA; małżonkę TW Wolfganga z wilczym biletem do sądu rejonowego za nieróbstwo i niekompetencję; mamy swira który podczas szaleńczego rajdu z jednego bankietu na następny rozbija dwie limuzyny zakupione wcześniej po 1,2 mln za szt; mamy zamiatacza aptecznego nad którym oficerowie Wojska Polskiego trzymają parasole a generałowie salutują mu ‚Czołem Panie Ministrze’; marionetkę wykonującą co piątek i poniedziałek wbrew przepisom lot wojskową casą do i ze swojej wioski gdzie każdy przelot kosztuje więcej niż przeciętny Polak zarabia przez rok; mamy prezesa SKOK brylującego na stanowisku szefa komisji finansów w Senacie, podczas gdy my jako klienci banków spłacamy 4 mld manka w nadzorowanej przez niego piramidzie finansowej; mamy geniusza dyplomacji, który jako sukces swoich zabiegów dyplomatycznych podaje nawiązanie kontaktu z San Escobar; mamy geniusza finansów, który w jeden rok natłukł nam blisko 100 mld nowych długów; a wszystkimi nimi zawiaduje woniejący naftaliną eksponat z muzeum PRL-u, żyjący już tylko żądzą zemsty na Tusku, choć to nie Tusk, a on sam wykonał telefon do swojego brata na 15 minut przed jego i dziewięćdziesięciu pięciu innych ludzi śmiercią w katastrofie spowodowanej lądowaniem za wszelką cenę we mgle.

    https://pp.vk.me/c626427/v626427955/38e9e/WQDiet6GSnY.jpg