Honorowy patriarcha Filaret, były zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego odmawia zaakceptowania tomosu o autokefalii dla nowego Prawosławnego Kościoła Ukrainy i zwołuje synod, by reaktywować Patriarchat Kijowski. Jego zdaniem, nowy ukraiński Kościół prawosławny nie służy interesom Ukrainy.

Honorowy Patriarcha Kościoła Prawosławnego Ukrainy Filaret, wcześniej przywódca formalnie nieistniejącego już Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) od dłuższego czasu otwarcie kwestionuje zasadnicze elementy synodu zjednoczeniowego z grudnia ubiegłego roku. Jego efektem było powołanie, przy poparciu ze strony ukraińskich władz, nowego Kościoła prawosławnego na Ukrainie. Ów Kościół Prawosławny Ukrainy otrzymał później tomos o autokefalii od Patriarchy Ekumenicznego Konstantynopola. Spowodowało to formalne i oficjalne rozwiązanie UKP PK.

Filaret nie uznaje jednak formalnego rozwiązania UKP PK i uważa go za istniejący w dalszym ciągu Kościół, a siebie za faktycznego Patriarchę Kijowskiego. We wtorek ogłosił, że na przyszły tydzień zwołuje synod lokalny, podczas którego chce wznowić działalność Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, odrzucając zarazem decyzje synodu zjednoczeniowego. Zapowiedź ta padła przed forum „Za Ukraiński Kościół Prawosławny! Za Patriarchat Kijowski!”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Zwołujemy synod lokalny, który nie zatwierdzi decyzji Synodu [Zjednoczeniowego – red.] z 15 grudnia 2018 roku. Tak więc, to nie jest dla nas obowiązkowe. Poprzez to pokażemy, że Patriarchat Kijowski istniał i będzie istnieć. Zwołujemy synod na 20 czerwca” – powiedział Filaret.

Przypomnijmy, że miesiąc temu Filaret nie wykluczył nawet rozłamu w Prawosławnym Kościele Ukrainy. Pojawiły się przypuszczenia, że patriarcha zamierza zwołać Synod i zmienić status PKU, by przywrócić sobie miano patriarchy. Ze swojej strony metropolita Epifaniusz, zwierzchnik PKU ostrzegł wówczas, że taka próba byłaby bezprawna i groziłaby utratą tomosu przez PKU.

Podczas forum patriarcha powiedział też, że nie akceptuje tomosu o autokefalii dla UKP, ponieważ nie znał jego treści aż do czasu otrzymania dokumentu. – Jeśli wcześniej znalibyśmy jego znaczenie, to 15 grudnia [2018 r.] nie zagłosowalibyśmy za autokefalią. Dlatego, że nie potrzeba nam przechodzić od jeden zależności w inną.

Filaret wyraźnie zasugerował też, że nowy ukraiński Kościół prawosławny nie służy interesom Ukrainy, lecz „Greków”:

– Patriarchat Moskiewski służy interesom Moskwy, PKU służy Grekom. A kto będzie służył Ukrainie?

Według ukraińskiego serwisu stacji BBC, w synodzie zwołanym przez Filareta może wziąć udział metropolita biełgorodzki i obojański Joazaf (Szybajew), a także jeden z biskupów z byłych parafii UKP PK w Rosji. Spodziewane jest też przybycie „,niewielkiej grupy duchownych” z diecezji kijowskiej PKU.

Jak podają ukraińskie media, Prawosławny Kościół Ukrainy nie przywiązuje do nadchodzącego synodu większej wagi, ponieważ od 25 czerwca wszystkie parafia podległe dotąd UKP PK będą mogły dobrowolnie przejść pod zwierzchność metropolity Epifaniusza. Zaznacza się, że dla Filareta będzie to oznaczać utratę dużej części wpływów. On sam stoi na stanowisku, że nawet jeśli nie wszyscy wezmą udział w synodzie, to i tak będzie on legalny i ważny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej ukraińskie media informowały, że podczas zamkniętego z spotkania z kijowskimi duchownymi Filaret mówił, że decyzja o zakończeniu działalności UKP PK jest nieważna, gdyż podjęto ją bez wcześniejszej decyzji na osobnym soborze Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego. W reakcji na to PKU opublikował nagranie wideo z Synodu Zjednoczeniowego, na którym widać Filareta podpisującego się pod dokumentem, w którym jest mowa o likwidacji Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego.

Podczas synodu Prawosławnego Kościoła Ukrainy przed ponad dwoma tygodniami, zarysowały się wyraźne różnice zdań między honorowym patriarchą Filaretem a metropolitą Epifaniuszem i innymi hierarchami PKU. W synodzie wzięło udział 12 archijerejów, żeby omówić wewnętrzne sprawy Cerkwi i zapewnić Epifaniusza o swojej wierności. Po zakończeniu synodu patriarcha Filaret powiedział, że tomos o autokefalii dla nowej ukraińskiej Cerkwi prawosławnej został pokazany dopiero po soborze zjednoczeniowym, który miał miejsce w grudniu 2018 roku. – Nie wiedzieliśmy, co tam jest napisane – powiedział Filaret, cytowany przez „Ukraińską Prawdę”. – Przyjmujemy tomos i dziękujemy za niego. Ale akceptujemy tę część, w której zostajemy uznani za Kościół autokefaliczny.

Patriarcha zaznaczył zarazem, że niektóre zapisy tomosu są nie do zaakceptowania. – Głosi on również, na przykład, że nie możemy zajmować się naszymi Ukraińcami za granicą. Jestem przeciwko temu i Ukraińcy są temu przeciwni. Filaret oświadczył też, że głowa PKU, metropolita Epifaniusz, został okrążony przez „promoskiewskie siły”, chcące zniszczyć ukraińską Cerkiew.

Przeczytaj: Filaret: Metropolitę kijowskiego Epifaniusza okrążyły prorosyjskie siły

Z kolei zwierzchnik UKP Epifaniusz powiedział, że podczas grudniowego synodu zjednoczeniowego Filaret, jako jedyny z obecnych tam ukraińskich hierarchów, odmówił podpisania statutu nowego Kościoła. Zaznaczył, że patriarcha wciąż upiera się przy stanowisku, że Patriarchat Kijowski nadal istnieje i nie został wyrejestrowany, choć tak twierdzą pozostali zwierzchnicy UKP, a także ukraińskie ministerstwo kultury.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w styczniu br. na jednym z zamkniętych spotkań Patriarcha Filaret jako zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego wyrażał oburzenie Z tego, że Prawosławny Kościół Ukrainy jest nazywany „nowym Kościołem”. Przekonywał, że to jego Cerkiew faktycznie otrzymała tomos o autokefalii, a nazwę „Prawosławny Kościół na Ukrainie” należy „wykorzenić”.

Czytaj więcej: Patriarcha Filaret: na Ukrainie nie ma żadnej nowej Cerkwi. Tomos otrzymał Patriarchat Kijowski

Jak pisaliśmy, 5 stycznia podczas uroczystości w Stambule Patriarcha Ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej I podpisał tomos – dekret o kanonicznej niezależności nowo utworzonego Prawosławnego Kościoła Ukrainy. Głowa tej Cerkwi, metropolita Kijowa i całej Ukrainy Epifaniusz, brał udział w ceremonii. W ceremonii wzięli udział także najwyżsi przedstawiciele władz Ukrainy. W niedzielę tomos został uroczyście przekazany Epifaniuszowi.

Przypomnijmy, że 15. grudnia 2018 roku w Kijowie pod egidą ukraińskich władz oraz Patriarchy Konstantynopola odbył się sobór zjednoczeniowy w którym wzięli udział przedstawiciele Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz dwóch biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. Po synodzie prezydent Ukrainy ogłosił powstanie nowej struktury, którą nazwał Ukraińskim Miejscowym Autokefalicznym Kościołem Prawosławnym (używa się wobec niego także nazwy Prawosławny Kościół Ukrainy). Zjazd został zbojkotowany przez większość hierarchów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu.

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz