Annalena Baerbock, minister spraw zagranicznych Niemiec twierdzi, że gdyby jej kraj natychmiast wstrzymał import ropy z Rosji, to zapanowałby chaos komunikacyjny.

We wtorek szefowa MSZ Niemiec, Annalena Baerbock, powiedziała w programie Bild Live, że natychmiastowe zaprzestanie importu rosyjskiej ropy miałoby katastrofalne konsekwencje dla niemieckiej gospodarki. Odniosła się w ten sposób do wprowadzonego przez USA zakazu importu ropy z Rosji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pytana, czy rząd w Berlinie pójdzie w ślady władz USA, Baerbock odparła, że jedna trzecia importowanej przez Niemcy ropy pochodzi z Rosji.

 

– Gdybyśmy natychmiast wstrzymali import, następnego dnia nie bylibyśmy w stanie poruszać się po Niemczech – powiedziała. Jej zdaniem, wprowadziłoby to chaos na ulicach i uniemożliwiłoby komunikację.

Szefowa niemieckiej dyplomacji podkreśliła zarazem, że Niemcy starają się „zrobić wszystko, aby zatrzymać tę wojnę”. Dodała zarazem, rosyjski prezydent Władimir Putin jest „obecnie nie do zatrzymania (…), ponieważ przekracza wszelkie ludzkie granice”. Opowiedziała się za „masymalną izolacją” przywódcy Rosji.

Premier Węgier Viktor Orban opowiedział się przeciwko rozszerzeniu sankcji na import ropy i gazu z Rosji, gdyż, jak wyjaśniał, byłoby dla jego kraju nieproporcjonalnym obciążeniem. – Te sankcje nie mogą obejmować importu ropy i gazu – powiedział Orban. Potępiamy zbrojny atak Rosji i wojnę, ale nie pozwolimy na to, by węgierskie rodziny zostały zmuszone do ponoszenia kosztów wojny.

Wcześniej pisaliśmy, że władze Wielkiej Brytanii zapowiadają wielki plan odbudowy ukraińskiej gospodarki po wojnie z Rosją oraz wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy pod koniec 2022 roku.

Jak pisaliśmy, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił we wtorek zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego do USA. Decyzja ta ma na celu uderzenie w rosyjską ekonomię uzależnioną od wpływów z eksportu węglowodorów. Embargo nałożono w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Biden przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż niektóre państwa europejskie nie będą w stanie dołączyć do embarga. Jak zauważa agencja AP, USA importują z Rosji stosunkowo niewielką ilość paliw, w przeciwieństwie do Europy.

Na krótko przed wystąpieniem Bidena Wielka Brytania ogłosiła, że do końca 2022 roku zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy i gazu. W poniedziałek kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział, że jego kraj, który jest największym konsumentem rosyjskiej energii w Europie, nie planuje przyłączenia się do żadnego embarga. Z kolei wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział we wtorek, że Unia Europejska zamierza do końca tego roku zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz ziemny z Rosji o dwie trzecie.

Bułgarski premier Kirił Petkow zapowiedział natomiast, że Bułgaria nie poprze unijnych sankcji dotyczących importu gazu i ropy z Rosji. Tłumaczył, że jego kraj jest zbyt uzależniony od rosyjskich surowców, zaś wstrzymanie dostaw ropy z Rosji oznaczałyby dla Bułgarii poważne problemy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Minister finansów Francji Bruno Le Maire uważa, że Europa, a ściślej Unia Europejska, może podjąć takie działania, jak np. grupowe zakupy czy rozbudowa gazoportów, żeby uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Z kolei Komisja Europejska przedstawiła zarys planu uniezależnienia Europy od rosyjskich paliw kopalnych.

Czytaj także: Shell rozpoczyna wycofywanie się z Rosji. Koniec z zakupami rosyjskiej ropy

PAP / forsal.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz