Według agencji Bloomberg, Unia Europejska chce wstrzymania środków unijnych dla Polski, za odmowę zapłacenia kar nałożonych przez TSUE ws. kopalni Turów. Należne Polsce fundusze miałyby następnie zostać pomniejszone o kwotę kary, wraz z odsetkami. Analogiczna sytuacja dotyczy sprawy Izby Dyscyplinarnej SN.

O sprawie napisała agencja Bloomberg. Polski rząd odmawia zapłacenia kar, nałożonych we wrześniu 2021 roku przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdy Polska nie zaprzestała wydobycia węgla w kopalni na Turów. Grzywna wynosi 500 tys. euro dziennie. Od tamtego czasu, kary urosły już do sumy 50 mln euro. W międzyczasie, Komisja Europejska wysłała Polsce trzy wezwania do zapłaty.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Z informacji uzyskanych przez Bloomberg wynika, że kolejnym krokiem Brukseli będzie zablokowanie wypłat środków unijnych, z tzw. Funduszu Odbudowy. W założeniu, w latach 2021-2027 Polska powinna otrzymać 137 mld euro. Blokada miałaby nastąpić w najbliższych tygodniach, a nawet dniach.

 

Jeżeli te informacje się potwierdzą, jest bardzo możliwe, że kwota wynikająca z kar nałożonych przez TSUE będzie odjęta od środków należnych Polsce.

Wspomniana kwota 50 mln euro to jednak nie wszystko w tej sprawie. Jak poinformowała brukselska korespondentka RMF FM, Katarzyna Szymańska-Borginon, Komisja Europejska zaczęła już bowiem naliczać nam odsetki karne. Według niej, obecnie Polska ma zapłacić 57,5 mln euro plus odsetki. Potwierdza też, że należne Polsce fundusze unijne zostaną pomniejszone o kwotę kary, wraz z odsetkami.

Czytaj również: Bild: Kopalnia Turów zagraża niemieckiemu miastu

Informacje te skomentował w środę w programie „Gość Wydarzeń” rzecznik rządu Piotr Müller, który zdecydowanie oświadczył, że polski rząd pozostanie nieugięty. Już wcześniej zapowiadał, że uchwała rządowa jest jednoznaczna, że Polska tych kar nie zapłaci. Teraz wyjaśniał, że gdyby, zgodnie z żądaniami Trybunału oraz Czechów, wyłączono elektrownię Turów, to w tamtym regionie nie mielibyśmy ani węgla, ani energii.

Kilka milinów osób mogłoby nie mieć energii. Takich rzeczy rząd nie może realizować – powiedział Müller. – Coś za coś. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne i ciepłownicze, nie możemy sobie na to pozwolić.

Prowadzący rozmowę dziennikarz Polsat News zwrócił uwagę, że rosną także kary dla Polski za brak likwidacji Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Do tego dochodzą też odsetki. Jak poinformowała brukselska korespondentka RMF FM, z tego tytułu Polska ma już do zapłacenia 70 mln euro. Według jej informacji, jeśli Polska nie zapłaci, to to KE potrąci tę sumę z należnych nam funduszy UE, razem z karnymi odsetkami. Tym samym, sumując obie kwoty, KE oczekuje od Polski zapłacenia już ponad 127 mln euro.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ocenie rzecznika rządu, oczekiwania ze strony Komisji Europejskiej są dużo dalej idące niż te, które wynikają z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Podkreślił jednak, że tu rząd chce zakończyć sprawę „i zlikwidować Izbę Dyscyplinarną”. Zastrzegł jednak, że w pierwszej kolejności rząd oczekuje zielonego światła od Brukseli, że Polsce wypłacone zostaną fundusze w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Ostatnio Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości, oświadczył w rozmowie z Rzeczpospolitą, że jest możliwe, iż Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostanie zlikwidowana, ale w ramach kompleksowej reformy, która ma usprawnić sądownictwo. Już w październiku ub. roku prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński zapowiedział dalszą reformę wymiaru sprawiedliwości. Mówił też o likwidacji Izby dyscyplinarnej.

Zobacz także: Komisja Europejska wzywa Polskę do zapłacenia miliona euro

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz