Rosja wprowadza sankcje wobec przedstawicieli struktur rządzących Niemiec i Francji, poinformował w czwartek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Jest to odpowiedź na sankcje po prawdopodobnym otruciu Aleksieja Nawalnego.

W czwartkowej rozmowie z rosyjskimi i zagranicznymi mediami o aktualnych kwestiach międzynarodowych, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował o wprowadzeniu sankcji wobec przedstawicieli struktur rządzących Niemiec i Francji. Jest to reakcja na sankcje nałożone przez państwa zachodnie na Rosję, po prawdopodobnym otruciu Aleksieja Nawalnego przy pomocy nowiczoka.

„Oczywiście będą reakcje na sankcje. Ponieważ Niemcy były siłą napędową sankcji UE w sprawie Nawalnego i ponieważ sankcje te bezpośrednio dotykają czołowych urzędników w rosyjskim biurze prezydenckim, nasze sankcje będą miały charakter lustrzany” – podkreślił.

„Zostały już przyjęte. Wkrótce poinformujemy o nich naszych niemieckich i francuskich kolegów. Sankcje te zostaną nałożone na czołowych urzędników w biurach przywódców niemieckich i francuskich” – zaznaczył Ławrow.

Zobacz też: Ławrow: Rosja odpowie proporcjonalnie na wszelkie sankcje Unii Europejskiej

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W dokumencie Rady UE opublikowanym w czwartek 15 października w oficjalnym dzienniku Unii Europejskiej czytamy, że sankcjami UE obłożeni zostali dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Bortnikow, szef departamentu polityki wewnętrznej prezydenta Rosji Andriej Jarin, pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta Rosji Siergiej Kirijenko, wiceministrowie obrony Federacji Rosyjskiej Aleksiej Kriworuczko i Paweł Popow, a także przedstawiciel prezydenta Rosji w Syberyjskim Okręgu Federalnym Siergiej Mieniajło. Ponadto sankcje nałożono na Państwowy Instytut Chemii i Technologii Organicznej (GosNIIOChT).

Sankcje polegają za zakazie wjazdu do UE oraz zamrożeniu aktywów.

Z dokumentu wynika, że UE uważa, iż próba otrucia Nawalnego odbyła się na polecenie rosyjskich władz. „Aleksiej Nawalny był celem systematycznych prześladowań i represji ze strony organów państwowych i sądowych w Federacji Rosyjskiej ze względu na jego znaczącą rolę w opozycji politycznej” – czytamy w dzienniku UE. Jak napisano, w administracji prezydenta Rosji istniała specjalna grupa zadaniowa, której celem było przeciwdziałanie wpływowi Nawalnego na rosyjskie społeczeństwo, także poprzez jego dyskredytowanie. Zdaniem UE rosyjskie władze ściśle monitorowały podróż Nawalnego na Syberię, podczas której dokonano na niego zamachu. Ponadto w dokumencie stwierdzono, że dostęp do środka bojowego Nowiczok, którym próbowano otruć Nawalnego, miały tylko władze Federacji Rosyjskiej.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz